Fakt: Gizmo już niepotrzebny

Żaden z czterech wypożyczonych z Cracovii piłkarzy nie wróci latem do klubu. Trener Stefan Majewski (52 l.) nie widzi w drużynie miejsca dla Piotra Gizy (28 l.), Pawła Wojciechowskiego (24 l.), Łukasza Szczoczarza (24 l.) i Sebastiana Kurowskiego (20 l.).
Najlepszym z tych zawodników jest ?Gizmo?. Pomocnik czeka na sfinalizowanie transferu definitywnego. Za Gizę Pasy będą chciały ściągnąć Bartłomieja Grzelaka (27 l.).
Wojciechowski zostanie w Polonii Bytom, a Szczoczarza i Kurowskiego ?Doktor" nie potrzebuje. Z drużyny odejdzie za to Karol Gregorek (25 l.), któremu skończyło się wypożyczenie z Wisły Płock. W najbliższym czasie trener zdecyduje się, czy zostawić w zespole Michała Karwana (29 l.) i Pawła Szwajdycha (25 l.).
Pasy podzieliły się świnką

Wreszcie się doczekali. Podczas imprezy u Wierzynka na zakończenie sezonu piłkarze Cracovii w końcu rozbili świnkę skarbonkę, do której rzucali pieniądze przez cały sezon. Uzbierali całkiem przyzwoitą sumkę 2600 złotych.
Zawodnicy wkładali do skarbonki drobne przy różnych okazjach. Na ogół były to kary; za spóźnienia, nieobecności i wszelkiego rodzaju występki regulaminowe. Piłkarze dorzucali tam również pieniądze pochodzące z zakładów. Gracze Cracovii obstawiali czasem na treningach wyniki serii rzutów karnych lub gierek wewnętrznych.
W poniedziałek Pasy podzieliły się dobytkiem. Wyszło mniej więcej po sto złotych na łebka. To mało, biorąc pod uwagę, że za każde zwycięstwo w lidze piłkarze dostawali 70 tysięcy do podziału, ale jak mówią: mała rzecz, a cieszy.
Udany finisz Cracovii

Ten sezon nie był zmarnowany. Siódme miejsce, które zajęli piłkarze Cracovii, jest dobrym wynikiem. Pasy wylądowały w górnej połówce tabeli, chociaż na półmetku rozgrywek miały tylko 2 punkty przewagi nad strefą barażową.
Rok wcześniej było jeszcze lepiej. Cracovia zajęła wówczas czwartą pozycję, najwyższą po powrocie do ekstraklasy. Wyprzedziła między innymi Wisłę, z którą w pozostałych sezonach nie mogła się równać. Tegoroczny rezultat można więc uznać za krok wstecz, ale trener Stefan Majewski (52 l.) jest innego zdania. - Tamto czwarte miejsce było szczęśliwe. Wystarczyło, żebyśmy zamiast wygrać, przegrali ostatni mecz z Widzewem i spadlibyśmy na ósme miejsce - mówi szkoleniowiec.
Ten sezon był inny. W rundzie jesiennej drużyna grała słabo. Ledwo uniknęła strefy spadkowej. W pierwszych wiosennych meczach Pasy znowu zawodziły. Po remisie z Polonią Bytom (1:1) nastroje były wręcz wisielcze. Kibice śpiewali niepochlebne piosenki pod adresem trenera. Jakby tego było mało, ?Doktor" pokłócił się z Marcinem Bojarskim (31 l.).
Na szczęście potem było już tylko lepiej. Cracovia zdobyła 23 punkty w trzynastu spotkaniach i awansowała w tabeli. - Jeśli zespół co roku poprawia się o dwie lokaty, to jest dobrze - podkreśla Majewski.
Czyli Pasy zdobędą mistrzostwo Polski w 2011 roku? - Ja tego nie powiedziałem - uśmiecha się trener.
Komentarze
Zaloguj się lub załóż nowe konto.
Zaloguj się lub załóż nowe konto.