Terazpasy.pl / Archiwum / Tak Było.... / Koniec pięknej epoki!

Koniec pięknej epoki!

Koniec pięknej epoki!

Czyli o drużynie Wojciecha Stawowego - trenera, który spełnił nasze marzenia!

Nie sposób zebrać w jednym tekście choćby namiastkę szczęścia i niezapomnianych doznań jakie za sprawą trenera Wojciecha Stawowego i stworzonej przez niego drużyny spłynęły w ostatnich latach na kibiców Cracovii... Spłynęły w nieznanej dotąd współczesnemu pokoleniu Pasiaków obfitości...

Powiedzieć, że za sprawą trenera Stawowego i jego drużyny Cracovia w mgnieniu oka, w najkrótszym możliwym czasie, z przeciętnego trzecioligowca stała się solidnym, jednym z najlepszych zespołów w Polsce to... nic nie powiedzieć!

Między linijkami, suchego, faktograficznego tekstu znajdują się przecież niezapomniane, niezwykle osobiste wspomnienia z Biłgoraja, Przemyśla, Pińczowa, z pociągów specjalnych do Szczecina czy Łodzi i trudne do powtórzenia przeżycia jakich doświadczaliśmy po kolejnych awansach...

Otrzymując nieprzerwany potok sukcesów nie musieliśmy - tak jak to było przez długie lata - kontemplować w pamięci sportowych dokonań z lat minionych, wypełniając nimi z konieczności czas w oczekiwaniu na kolejne kibicowskie radości.

Nieprzerwane pasmo sukcesów drużyny trenera Stawowego i brak - chronicznej w minionych dziesięcioleciach sportowej bessy - powodował, że nie mieliśmy w ostatnich latach czasu na konieczną, higieniczną refleksję...

III liga - 2002/2003 - awans do II ligi

stawowy-wojciech-2003-05-01-bilgoraj

"Łukasz Skrzyński z prawej strony boiska crossowym podaniem uruchomił na lewej stronie Pawła Nowaka, ten wpadł w pole karne, dośrodkował wzdłuż bramki i Piotr Giza trafił do siatki..." - tak 10 sierpnia 2002 roku na prowincjonalnym, trzecioligowym boisku Lewartu w Lubartowie trener Wojciech Stawowy i zbudowany naprędce przez niego zespół rozpoczął realizację naszych kibicowskich, nie spełnionych przez blisko 20 lat marzeń o powrocie Cracovii na należne jej miejsce w polskim futbolu...

Kilka tygodni wcześniej ówczesnemu prezesowi Pawłowi Misiorowi udało się namówić trenera Wojciecha Stawowego, aby objął funkcję trenera w bardzo biednej, ale i bardzo pragnącej sukcesu Cracovii...

Przed Stawowym postawiono jedno zadanie: awans piłkarzy do II ligi! Aby to zadanie ułatwić kibice zorganizowali transferowy budżet w wysokości... 20 (słownie: dwadzieścia) tysięcy złotych... Za te pieniądze Stawowy z Misiorem sprowadzili do Cracovii kilku piłkarzy z III-ligowej Proszowianki i Piotra Gizę z IV-ligowego Świtu Krzeszowice...

Jak trafne podjęto wówczas decyzje pokazuje analiza obecnego składu i składu w jakim Cracovia wybiegła pod wodzą trenera Stawowego na pierwszy trzecioligowy mecz z Lewartem w Lubartowie:

Paluch - Wacek, Skrzyński, Ziółkowski, Radwański - Ankowski, Giza (85 G. Baran), Hajduk, Nowak (86 Bednarz) - Bania, Dudziński (62 Szwajdych)...

Jesień 2002 roku Cracovia miała znakomitą. Tylko jedna porażka, 50 zdobytych bramek i efektowne zwycięstwa w których piłkarze w pasiastych koszulkach strzelali rywalom po 6, 7 bramek pokazywały jak wielki potencjał drzemie w tworzonej przez Stawowego drużynie.

2003-05-10-przemysl-cracovia

Na półmetku rozgrywek Cracovia zajęła zdecydowanie pierwsze miejsce z 5 punktową przewagą nad budowaną przez Kolportera z wielkim finansowym i organizacyjnym rozmachem Koroną Kielce.

Wiosna zapowiadała się pasjonująco... W drugiej kolejce rundy rewanżowej Cracovia podejmowała Koronę Kielce i w przypadku zwycięstwa byłaby niemal murowanym faworytem do awansu. Goście wygrali 1:0 i awans do II ligi był w dalszym ciągu sprawą otwartą...

Aż ośmiu piłkarzy - Bania, Baran, Cabaj, Giza, Nowak, Radwański, Skrzyński, Wacek - którzy wystąpili w trzecioligowym meczu z Koroną stanowi dzisiaj trzon drużyny, która w ostatnich trzech latach zrobiła prawdziwą furorę w polskim futbolu. Piotr Giza wypatrzony przez Stawowego w IV ligowym Świcie Krzeszowice jako pierwszy od 38 lat piłkarz Cracovii zadebiutował w pierwszej reprezentacji Polski, a teraz ma spore szanse aby pojechać na mistrzostwa świata!

Sam mecz z Koroną był dla kibiców Cracovii niezwykłym wydarzeniem, trudnym lub wręcz niemożliwym do powtórzenia w dzisiejszych, już pierwszoligowych, realiach... Bo kiedy ponownie na stadion przy ul. Kałuży przyjdzie 10 tysięczny tłum kibiców?!

Mimo porażki z Koroną Cracovia nie zmarnowała szansy i na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu - po meczu z Nidą Pińczów - podopieczni trenera Wojciecha Stawowego zapewnili sobie awans do II ligi!

2003-06-21-cracovia-motor

Był to jedyny sezon podczas pracy trenera Wojciecha Stawowego w Cracovii w którym postawiony przed trenerem i drużyną cel był bezkompromisowy - awans i tylko awans!

Wydaje się, że właśnie zrealizowanie tego celu i awans do II ligi był najważniejszym - choć zapewne nie największym - osiągnięciem trenera Wojciecha Stawowego i stanowił fundament przełomu w najnowszej historii Cracovii!

Gdyby wówczas trener Stawowy "pomylił się" i nie udałoby mu się awansować i wprowadzić Cracovii do II-ligowych rozgrywek to jest bardzo prawdopodobne, że nie nastąpiłyby kolejne, niezmierne istotne i niezbędne dla rozwoju Klubu zdarzenia!

Warto pamiętać, że Comarch był wówczas tylko sponsorem (nie współwłaścicielem) III-ligowej Cracovii i jego związki z Klubem były bardzo luźne. Ewentualne niepowodzenie wiązałoby się z perspektywą inwestowania i oczekiwania co najmniej przez kolejny rok na awans do ogólnopolskich rozgrywek, a to najpewniej skutecznie zniechęciłoby nie akceptującego porażek i raczkującego dopiero w sportowym biznesie właściciela Comarchu.

Niebagatelne znaczenie dla dalszych losów Cracovii - w przypadku nie wywalczenia przez Stawowego awansu przy pierwszej próbie - mógł mieć również bardzo prawdopodobny spadek entuzjazmu w cracoviackich środowiskach zaangażowanych w tamtym czasie bez reszty w odbudowę Klubu i powrót na długie lata do "przedmisiorowego" marazmu...

II liga - Sezon 2003/2004 - awans do I ligi...

2003-08-09-cracovia-polar

Przed sezonem nawet nieśmiało nie formułowano przed drużyną i trenerem Stawowym zadania awansu do ekstraklasy. Marzeniem było to, aby drużyna w miarę spokojnie utrzymała status drugoligowca.

Pierwszy rok w II lidze miał być okresem w którym zespół nabierał niezbędnego doświadczenia, a wynik osiągnięty przez drużynę Stawowego miał być podstawą do oszacowania jak wielkie nakłady finansowe będzie trzeba poczynić w kolejnych latach, aby Cracovia mogła skutecznie zapukać do bram ekstraklasy.

Przed sezonem postanowiono wzmocnić zespół angażując do drużyny m.in. Roberta Kolasę, Sławomira Olszewskiego i byłego piłkarza Cracovii Łukasza Kubika. W Cracovii miał zagrać także obrońca Świtu Nowy Dwór Mazowiecki Grzegorz Miłkowski.

Tuż przed rozpoczęciem rozgrywek doszło do serii wydarzeń, które w pył rozbiły defensywę Cracovii. Robert Ziółkowski z powodów dyscyplinarnych musiał opuścić zespół, transfer Miłkowskiego nie doszedł do skutku z powodu dyskwalifikacji za "aferę barażową". Na domiar złego w ostatnim przedsezonowym sparingu ze Stalą Mielec groźnej kontuzji doznał Robert Kolasa...

"Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło" - mówi stare przysłowie... I rzeczywiście! Ten, wydawałoby się tragiczny, zbieg okoliczności sprawił, że w klubie pojawił się Kazimierz Węgrzyn - piłkarz, którego zasług dla późniejszych dokonań Cracovii przecenić nie sposób!

2003-10-17-pogon-cracovia

Inauguracja - pierwszego od 5 lat - II ligowego sezonu wypadła pomyślnie. Już w 10 minucie meczu z Polarem Wrocław Marcin Dudziński był faulowany w polu karnym, a "jedenastkę" pewnie wykorzystał Wojciech Ankowski. Jeszcze przed przerwą podwyższył Paweł Nowak i Cracovia zainkasowała pewne 3 drugoligowe punkty.

W kolejnych meczach podopieczni trenera Stawowego walczyli ze zmiennym szczęściem... Przegrali - nie bez udziału sędziów - w Opocznie, by w kolejnym meczu pokonać u siebie Ruch Chorzów... Po remisach w Radomsku i u siebie z Arką oraz porażce z Jagiellonią na wyjeździe Cracovia zajmował 10 miejsce... Odezwały się głosy, że ten zespół może mieć problemy z utrzymaniem się w II lidze... Niektórzy doradzali zmianę trenera...

Tymczasem nastąpiła seria pięciu kolejnych zwycięstw i drużyna Stawowego po 11 kolejkach zajęła fotel wicelidera tabeli ustępując tylko 1 punktem Pogoni Szczecin.

Mimo pamiętnej porażki w Szczecinie (świetny mecz Pawła Drumlaka w barwach... Pogoni, urojona czerwona kartka dla Wacka i karny "z kapelusza" dla Pogoni) Cracovia utrzymała na półmetku rozgrywek drugie miejsce w tabeli i minimalną, jednopunktową stratę do liderującej Pogoni!

Zimą jednak na skutek wycofania się z rozgrywek Błękitnych Stargard Szczeciński i KSZO Ostrowiec Świętokrzyski i anulowania zdobytych z tymi drużynami punktów dystans dzielący Cracovię do lidera zwiększył się z 1 do 4 punktów, a miejsce w tabeli zmieniło się z drugiego na trzecie...

2004-06-27-feta-1liga

Nieoczekiwanie wysoka - mimo odebrania aż 6 punktów - pozycja w tabeli po rundzie jesiennej zrodziła ogromne nadzieje na awans do ekstraklasy... Wiosną - pół roku po wyrwaniu się z trzecioligowej szarzyzny - Cracovia miała walczyć o awans do pierwszej ligi!

Rundę rewanżową drużyna Cracovii rozpoczęła bardzo udanie zdobywając w czterech pierwszych meczach 10 punktów. Z wiosny 2004 kibice Cracovii zapewne na długo zapamiętają dramatyczne mecze z Podbeskidziem i Pogonią Szczecin. Ten pierwszy za sprawą dramaturgii spotkania (Cracovia przegrywała do przerwy 0:2 by wygrać 3:2), a mecz z Pogonią utkwi w pamięci za sprawą sędziego Żyro...

Niezwykłą dramaturgię miała końcówka sezonu... W przedostatniej kolejce Cracovia nieoczekiwanie przegrała w Gorzycach i ostatni mecz ze Szczakowianką w Krakowie decydował o udziale w barażach o awans do ekstraklasy...

Cracovia wygrała niezwykle efektownie ze Szczakowianką (8:1) i zdeklasowała w barażach (2 razy po 4:0) niedawnego pierwszoligowca Górnika Polkowice...

26 czerwca 2004 roku, kilka minut przed 19-tą na stadionie Górnika Polkowice spełniło się największe marzenie kibiców Cracovii! - Cracovia pod wodzą trenera Wojciecha Stawowego po 20 latach powróciła do ekstraklasy!

Pół roku później, tuż przed świętami Bożego Narodzenia, trener Wojciech Stawowy w wywiadzie dla Teraz Pasy! tak wspominał rok w którym Cracovia powróciła do ekstraklasy:

- Ten rok wspominać będziemy zapewne tak, jak degustuje się markowe, dobre wino. Będzie upływał czas, a nasze wspomnienia jeszcze długo będą się wydawać żywe i bardzo świeże. Na pewno będziemy wracać myślą do tamtych wypełnionych emocjami miesięcy i będzie nam ich brakować, bo było to coś niepowtarzalnego. Sama świadomość tego, że wróciliśmy po 20 latach do ekstraklasy sprawia, że wspomnienia minionego roku zawsze będą piękne.

I liga - Sezon 2004/2005 - 60 sekund od pucharów!

2004-07-30-zaglebie-cracovia

Podobnie jak przed rokiem przed drużyną Wojciecha Stawowego, która w ciągu dwóch sezonów wykonała skok z trzeciej do pierwszej ligi postawiono przed rozpoczęciem pierwszego od 20 lat pierwszoligowego sezonu tylko jeden cel - utrzymanie się w ekstraklasie...

Inauguracja wypadła niezwykle okazale. Mecz w Lubinie z Zagłębiem rozpoczynał pierwszoligowy sezon, a mecz Cracovii był transmitowany bezpośrednio przez Canal+.

Piłkarze Cracovii nie zawiedli. Nestor zespołu i jego dobry duch Kazimierz Węgrzyn zdobył pierwszą od dwóch dziesięcioleci bramkę dla Cracovii w ekstraklasie, a jego koledzy strzelili cztery kolejne gole. Zespół Stawowego na oczach całej piłkarskiej Polski efektownie rozgromił Zagłębie Lubin 5:2!

W kolejnych meczach nie było już tak dobrze... Cracovia mimo dobrej gry przegrała w Łęcznej i w Warszawie z Legią. W międzyczasie piłkarze Cracovii rozegrali pierwszy od 20 lat pierwszoligowy mecz przy ul. Kałuży przegrywając z Odrą Wodzisław, a następnie remisując z Górnikiem Zabrze.

W Klubie rozpoczęły się gorączkowe poszukiwania następcy trenera Wojciecha Stawowego jednak perspektywa najbliższych meczów z Groclinem i Wisłą Kraków skutecznie studziła zapał licznego grona kandydatów...

2004-10-03-wisla-cracovia

Tymczasem w kolejnych czterech bardzo trudnych spotkaniach Cracovia zdobyła aż 10 punktów... Pierwsze od 20 lat pierwszoligowe derby wyzwalały nieprawdopodobne emocje. Cracovia złożona w większości z piłkarzy "pozbieranych" kilkanaście miesięcy wcześniej na trzecioligowych boiskach stawała naprzeciw Wiśle prowadzonej przez Henryka Kasperczaka w której aż roiło się od reprezentantów Polski z Żurawskim, Frankowskim i Szymkowiakiem na czele...

Na Reymonta grająca przez ponad pół godziny w liczebnym osłabieniu Cracovia (czerwona kartka Marka Bastera) nie dała sobie strzelić bramki, a wyrafinowana gra obronna w tym meczu podopiecznych trenera Stawowego do dziś jest pokazywana jako wzór do naśladowania w warszawskiej szkole trenerów!

Coraz częściej mówiono o nowej fali, nowej jakości jaka za sprawą drużyny stworzonej od podstaw przez trenera Wojciecha Stawowego zawitała do ekstraklasy...

Rundę jesienną piłkarze Cracovii zakończyli na bardzo wysokim 6 miejscu w tabeli. Dosyć duża, bo 6, 7 punktowa strata do drużyn zajmujących miejsca mogące dać prawo do startu w europejskich pucharach nie zniechęciła piłkarzy i trenera Stawowego do postawienia sobie niezwykle ambitnego celu: włączenia się do walki o miejsce premiowane udziałem w europejskich pucharach!

amica_cracovia_196

Cel postawiony przez trenera i piłkarzy (nie przez Zarząd!) był konsekwentnie realizowany. Przed ostatnią ligową kolejką Cracovia zajmowała 4 miejsce w tabeli, które dawało prawo startu w pucharach.

Mimo nadspodziewanie wysokiego miejsca w tabeli, z Klubu dochodziły głosy mówiące o... bliskim zwolnieniu trenera Stawowego, a ktoś niezorientowany oceniając wyniki osiągane przez drużynę na podstawie panującej w Klubie atmosfery pewnikiem doszedłby do wniosku, że właśnie Cracovia spadła z ligi...

Spotkanie ułożyło się niezwykle udanie dla Cracovii. Po bramkach Bojarskiego w 8 minucie i Barana w 57 minucie Cracovia prowadziła 2:0 i cały czas kontrolowała przebieg meczu... W niezwykle dramatycznej końcówce Amica strzeliła w ciągu kwadransa 3 bramki... Ostatnią w 90 minucie...

Cracovii - która w swoim pierwszym roku w ekstraklasie miała walczyć jedynie o utrzymanie statusu pierwszoligowca - do awansu do europejskich pucharów zabrakło zaledwie kilkudziesięciu sekund...

I liga - Sezon 2005/2006 - 3 miejsce po rundzie jesiennej...

2005-10-21-pogon-cracovia-164

Lato 2005 roku kibice Cracovii zapamiętają głównie dzięki hasłu "produkcja piłkarzy netto", które zaserwowano w zamian za realizację kilku transferów przygotowywanych przez trenera Wojciecha Stawowego na polecenie Zarządu Klubu.

Nie przedłużono kontraktów m.in. z Markiem Citko i Kazimierzem Węgrzynem. Ich miejsce zajęli Dariusz Pawlusiński (kontrakt podpisany pół roku wcześniej) i Michał Karwan, który z konieczności zastąpił Witolda Wawrzyczka.

Przed drużyną postawiono ambitny cel - awans do europejskich pucharów!

Bardzo szczupła kadra pierwszej drużyny powodowała, że w wielu ligowych meczach nie było dość piłkarzy, aby wypełnić wszystkie rubryki w zawierającym 18 nazwisk protokole meczowym!

Mimo to, drużyna Wojciecha Stawowego na półmetku rozgrywek zajęła 3 miejsce! Była to najwyższa lokata jaką Cracovia zajęła w ekstraklasie po pierwszej rundzie od ponad pół wieku!

Mistrzostwa świata w Niemczech sprawiły, że kalendarz jesiennych spotkań uzupełniono o dwie ligowe kolejki. Dla Cracovii oznaczało to mecze z Koroną Kielce i Amiką Wronki...

2005-12-05-cracovia-korona-96

Mecz z Koroną Kielce przejdzie do historii jako jeden z najbardziej niezwykłych... Na 20 minut przed końcowym gwizdkiem, przy stanie 2:1 dla Cracovii, stadion spowiła gęsta mgła... Mimo praktycznie zerowej widoczności sędzia ? po długiej przerwie ? zadecydował że mecz będzie kontynuowany...

We mgle fortuna sprzyjała piłkarzom Korony, którzy dwa razy w nadzwyczajnych okolicznościach znaleźli drogę do bramki Cracovii...

Tydzień później Cracovia wywiozła cenny remis z Wronek. Trener Wojciech Stawowy liczył punkty dzielące Cracovię od lidera - Wisły Kraków... Nikt nie przypuszczał, wówczas że będzie to ostatni ligowy mecz Cracovii pod wodzą trenera Wojciecha Stawowego... Tym bardziej, że prezes Klubu zapowiedział przedłużenie - kończącego się w czerwcu 2006 roku - kontraktu z ambitnym szkoleniowcem.

stawowy-filipiak-kontrakt-02

Zgodnie z oczekiwaniami 9 stycznia 2006 roku trener Wojciech Stawowy podpisał nowy kontrakt. Był to kontrakt niezwykły, którego długość określono na 10 lat - do 2016 roku!

Zaledwie miesiąc później, chcąc wyjaśnić sytuację w wyniku, której nałożono na niego i dwóch jego piłkarzy absurdalne, wysokie kary - dowiedział się, że nikt w Klubie nie ma czasu z nim rozmawiać...

Po trzech i pół roku pracy w Cracovii - po spełnieniu marzeń tysięcy kibiców - trener Wojciech Stawowy, podał się do dymisji...

Trener Stawowy pozostawił w Cracovii najdłuższy niewypełniony kontrakt trenerski w tej części świata i wspaniałą drużynę, która w każdym sezonie pod jego wodzą osiągała więcej niż od niej oczekiwano!

Wraz z trenerem Wojciechem Stawowym z pracy w Cracovii zrezygnowali jego najbliżsi współpracownicy: trener bramkarzy, były zawodnik Cracovii Piotr Wrześniak i asystent trenera Stawowego, pracujący w Cracovii od 15 lat trener Robert Jończyk...

Tak skończyła się piękna - wspaniała jak bajka - epoka...

stawowy-wojciech-01

W stuletnią historię Cracovii wpisało się wielu wspaniałych trenerów. Ich pracę, ich niejednokrotnie wybitne dokonania bardzo trudno porównać. Każdy z nich pracował lub będzie pracował w innych czasach, w innych warunkach...

Niezależnie od tworzonych przez historyków i statystyków subiektywnych rankingów jedno jest pewne - trener Wojciech Stawowy dokonał w Cracovii rzeczy niezwykłych... Tak niezwykłych jak niezwykłym jest człowiekiem i w jak niezwykłych dla Cracovii czasach przyszło mu w Naszym Klubie pracować...

Jak będziemy wspominać ten niezwykły czas?

Cracovię trenera Wojciecha Stawowego " wspominać będziemy zapewne tak, jak degustuje się markowe, dobre wino. Będzie upływał czas, a nasze wspomnienia jeszcze długo będą się wydawać żywe i bardzo świeże. Na pewno będziemy wracać myślą do tamtych wypełnionych emocjami miesięcy i będzie nam ich brakować, bo było to coś niepowtarzalnego" ...

Crac

(luty 2006)

Komentarze

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Wojtku!

Wierzymy że kiedyś tu wrócisz, że przerwiesz marazm trenera Jacka Zielińskiego. Tak nam dopomóż Bóg........................

Zaloguj aby komentować

Tak jak to już mówiłem w wywiadzie

Cracovia musi przestać być zabawką prezesa, bo nie o taką Cracovię walczyłem. Walczyłem o Cracovię grającą w Lidze Mistrzów

Zaloguj aby komentować

Zobaczcie jaka jest prawda

Wczoraj Roman pedałowicz zwolnił Jose Mourinho. Drugi raz podobnie jak kot spaślak Pana Wojtka. Została jedna wielka rozsypka, bo jakiś kretyn od biznesu tak postanowił. Geniusze w branży trenerskiej jednak nie mają łatwo, z kutasiarze ze świata biznesu nie mają pojęcia o tym co robią. Panie Wojsku, popieram Pana tak samo jak Jose Mourinho. Sportem rządzą kompletne pacany!!!!!!

Kurczak37

Opson swym nieobiektywnym pisaniem jak to wszystko co dobre to zasługa trenera Stawowego, a wszystko co złe to przez prezesa i zarząd oraz ciągłymi penami na cześć trenera Stawowego i ciągłym ubliżaniem Podolińskiemu nieraz używając określeń uważanych za powszechnie wulgarne, choć jak trenerem był Wojciech Stawowy to mu się nawet nie podobało, że ktoś nazywał go Wąsaczem, sprawił, że niektórym obrzydził postać trenera Stawowego. Trener Stawowy miał swoje wady, ale miał też dużo zalet, dużo zrobił dla Cracovii i nie powinno się mu tak jechać bez pardonu na ty to robisz, przez kogoś tak nieobiektywnego jak Opson. Ja też mam wiele krytycznych uwag do trenera, też pamiętam jak Cracovia była biedna i jakoś trener się do niej totalnie nie przyznawał, wręcz był na Cracovii uważany za kibica GTS-u, pamiętam co mówił przed jednym ze spotkań z Proszowianką, którą wtedy prowadził, że Cracovia to bogata historia, ale teraz zwykły III-ligowy klub i jadą na Kałuże po zwycięstwo i pamiętam jakie były w stosunku do niego docinki po tym meczu w którym wygraliśmy, ale później miał duże zasługi dla Cracovii. Peanów pochwalnych jak Opson nie trzeba pisać, ale wyzywać go tak bez pardonu to trochę nie w porządku.

Zaloguj aby komentować

Cała prawda o Opsonie

Kretynie Dupsonie wypad z tego portalu.nie ma Stawowego,jest Cracovia to portal poświęcony Cracovii a nie Stawowemu rozumiesz to gnido czy nie!
Nie napiszesz nic o Cracovii nie pisząc o Stawowym,najlepiej zrób sobie z internetu zdjęcie WS i się do niego Onanizuj.
Wielokontowcu pedalski wszyscy wiedzą że Wąsacz to twoje konto i nie tylko-jesteś nieźle pierdolnięty.
Co do Stawowego oto fakty:
-Trener Skisły juniorów w wypowiedzi do Dziennika Polskiego powiedział że tak ta skisła to jego miłośc i jest mu bliska sercu.
Sprzedawczyk meczów Cracovii z Koroną Kielce( jeszcze nie w ekstraklasie) i z Zagłębiem Lubin( wszyscy to wiedzą!) a sprzedaje się tylko dziwka
S

Zaloguj aby komentować

Opson

Szpec, ale w Cracovii nie pracował, żaden Pan Wojsek:) I jakie porównanie Mourinho i Pan Wojsek geniusze trenerskie. Mourinho to jeszcze, ale Pan Wojsek? I Mourinho też pobiegł do prasy sugerować, że te wyniki to w 100% wina prezesa?

Zaloguj aby komentować

Zaloguj aby komentować

opson

muszę cię pochwalić bo bardzo ładnie to napisałeś "wierzę itd.ale nic z tego Wojtek to centuś jak mówiono we Lwowie a Zieliński to batiar lwowski jak górski jak Józef Kałuża.Gorgoń wspomina czasy Górskiego, nikt nie jest wstanie powtórzyć tego co zrobił Górski,stworzył wyjątkową wspólnotę aby to zrobić to trzeba mieć w sobie,aby to mieć to trzeba się urodzić i wychować na na kresach,albo we Lwowie,musisz zamienić Wojtka,który tylko dwa razy Cracovię podniósł z dna na ZIELIŃSKIEGO I FILIPIAKA , KTÓRY MIMO BŁĘDÓW ODNALAZŁ BATIARA LWOWSKIEGO JACKA ZIELIŃSKIEGO

Zaloguj aby komentować

cracovio taka prawda

koniec pewnej epoki trenera który spełnił nasze marzenia i zapisał się w historii Cracovii w okresie jej największego upadku za komuny i wprowadził Cracovię dwa razy do ekstraklasy i na tym koniec,dziś Wojtek to bardzo slaby trener,został w tyle,Cracovia zaczyna swój piękny okres wraca do źródeł z Januszem Filipiakiem z Jackiem Zielińskim z Podkarpacia jak kiedyś z Józefem Kałużą z Podkarpacia

Zaloguj aby komentować

WOJCIECH STAWOWY

Słowa uznania dla TP za wspomnienie o Wojtku Stawowym z okazji rocznicy Naszego UKOCHANEGO KLUBU. Przed trenerem Stawowym ŻADEN z trenerów Cracovii nie zafundował nam, kibicom tylu wspaniałych chwil w drodze od " wsiowych " wyjazdów do I-szej ligi o której - powiedzmy to sobie szczerze - mało kto odważył się wtedy marzyć !!!

Zaloguj aby komentować

Panie Wojtku

Prawdziwe Pasiaki na zawsze zapamiętają Pana zasługi! Prawdziwi kibice nie zapominają tych pięknych czasów. Czekamy na powrót. W końcu mury Jerycha padły od trąb, więc i kot spaślak też kiedyś odpuści. Kochamy Pana! :)

Opson

Moim zdaniem nic mu nie umniejszyłem, napisałem, że 2 awanse pod rząd to duża rzecz i za to mu cześć i chwała, tylko po prostu nie zgadzam się z sugestią, że w takich warunkach mógł to jedynie dokonać trener Stawowy. Ty moim zdaniem umniejszasz prezesowi Misiorowi w takim razie pisząc: "Misior to także bardzo zasłużona postać dla Cracovii, ale bez Wojtka chuja by z tego było a nie awansy". Według mnie z prezesem Misiorem i sponsorem Filipiakiem bez trenera Stawowego awanse Cracovii i tak by były możliwe, a bez prezesa Misiora i sponsora Filipiaka, a jedynie z trenerem Stawowym awanse nie były by możliwe. Ty sugerujesz natomiast, że bez trenera Stawowego nawet z prezesem Misiorem i sponsorem Filipiakiem nie wyszlibyśmy z III ligi. Jak już ktoś komuś umniejsza to ty prezesowi Misiorowi, ja trenerowi Stawowemu nic nie umniejszam, tylko uważam, że bez niego Cracovia przy prezesie Misiorze i finansach od Filipiaka do ekstraklasy by kiedyś awansowała, tylko kwestia kiedy. Choć jak pisałem 2 awanse pod rząd to duża sprawa i trener Stawowy przeszedł dzięki temu do historii klubu. Znalazł się w odpowiednim czasie i odpowiednim miejscu, nie brakło kasy na wypłaty itd. Jakby tak brakło kasy na wypłaty po I rundzie w III czy II lidze to by awansował myślisz? Podawałem przykład Adamusa, awansował z III do II ligi, potem ponad pół sezonu, w sumie to nawet bliżej 2/3 czy 3/4 liczył się w walce o awans do ekstraklasy, nawet śpiewano wtedy na trybunach "Cracovia Pasy z Polonią do ekstraklasy", ale brakło kasy po I rundzie czy nawet przed, zaczęły się kwasy i z Polonią GTS awansował do ekstraklasy. Jak pisałem 2 awanse pod rząd to duża sprawa i duże osiągnięcie trenera Stawowego, ale w takich warunkach finansowo-organizacyjnych pewnie paru trenerów by się znalazło którzy mogli by tego też dokonać. Tylko jak pisałem kwestia ile by sezonów zajęło osiągnięcie ekstraklasy. Niewątpliwy sukcesem trenera Stawowego jest to, że jemu to zajęło minimum, bo 2 sezony i jak pisałem za to mu część i chwała i dzięki temu przeszedł do historii klubu.

Zaloguj aby komentować

Jak by Stawowy był

taki dobry to by awansował z Proszowianką. To piszę do tych co wychwalają Stawa a ujmują zasługi Filipiaka! Bez pieniędzy nic zrobić się nie da, dlatego kluczową postacią jest tu Profesor to dzięki niemu jesteśmy w ekstraklasie!

ZET

Trener Stawowy ma duże zasługi w tych awansach i to duży sukces zrobić dwa awanse pod rząd. Ale z Proszowianką jest dobry przykład na to, że jak się ma warunki w postaci dobrych zawodników jak na daną ligę i niczego nie brakuje to jest łatwiej o coś grać, przecież w sezonie 2001/2002 trener Stawowy trenując Proszowianke był przez jakiż czas blisko 1 miejsca dającego awans, na pewno na 2 i 3 był z niewielką stratą, może i jakąś kolejkę na 1 miejscu był i jak to on, mówił, że o awans gra. Przecież pamiętam jak jechał do nas po wygraną i nawet dość dużo ludzi z Proszowic było na trybunach. W Proszowiance wtedy była lepsza organizacja i lepsze warunki finansowe niż w Cracovii, a koniec sezonu był taki, że Proszowianka co prawda skończyła wysoko bo na 3, ale do 1 miejsca brakowało 15 punktów! Cracovia była na 5 miejscu i miała tylko 4 punkty mniej niż Proszowianka. W Proszowiance grało przecież wtedy kupę zawodników którzy przeszli do nas, w sumie to nawet zmusili by ich do nas puszczono, ale u nas wtedy też byli dobrzy zawodnicy jak na III ligę np. Ziółkowski, Bania. I ci z Proszowianki + ci od nas + wybijajacy się wtedy w tej lidze Giza + wybijający się w tej lidze Baran = bardzo mocny zespół. Jednak znacznie łatwiej o awans taką drużyną niż Proszowianką, która była dość mocna, ale nie aż tak mocna jak w następnym sezonie Cracovia.

Zaloguj aby komentować

Zaloguj aby komentować

ςehtan

Awansowaliśmy fartem? Niby może się tak wydawać, ale jednak wygraliśmy 19 meczów i 7 zremisowaliśmy. Nawet jeśli dwóch Marcinów nam pomogło to z perspektywy całego sezonu awans był zasłużony. Już nie demonizuj że to jakiś fuks i cud, może styl tego awansu nie był wymarzony - ale stylu się nie ocenia, to nie skoki narciarskie. Liczą się punkty. Awansowaliśmy - to było istotne, to świętowało się na rynku.

Natomiast co do stażów.... Marcin Brosz był na stażu u Jose w Realu. Czy coś z niego wyniósł - ciężko powiedzieć. Zobaczył jak chłopaki śpią w namiotach wysokościowych, naoglądał się najnowszych technologii i było by na tyle - bo w Polsce żadnego klubu na to nie stać. Poza tym żeby załatwić sobie staż w dużej firmie takiej jak Real czy Barcelona to trzeba mieć naprawdę duże znajomości. Brosz nigdy nie pojechałby na staż do Jose gdyby nie Dudek, i fakt że brat Dudka także miał ten staż odbyć. Jednak polscy trenerzy nie mają aż takich znajomości i możliwości.

Co do tiki-taki - nie wydaje mi się żeby słaba wiosna była spowodowana tym że przeciwnicy nas rozpracowali. Pewno robili to także wcześniej analizując nasze mecze w pierwszej lidze. Myślę że po prostu gorzej wykonywaliśmy tą tiki-takę, dodatkowo zabrakło Kosanovica i Nowaka - no i się posypało. Przygotowanie fizyczne także było za słabe - a w sytuacjach kiedy się remisuje czy przegrywa ciężko o "oszczędną grę". I niestety kilku piłkarzy którzy w pierwszej lidze dawali radę zawiodło (Straus, Bernhardt, Dudzic, Boilevic). Więc moim zdaniem problem był w jakości tej tiki-taki. Jak Barcelona gra wolno, szablonowo, bez elementu zaskoczenia także remisuje i przegrywa mecze. A my tak graliśmy niestety całą wiosnę. Gdyby więcej biegali może było by znacznie lepiej

Zaloguj aby komentować

Opson

Nie krytykowałem Stawowego za wygrane mecze tylko za styl gry. Frajersko przegrywali w I lidze, ale jakimś fartem weszli. W ekstraklasie dawali radę na początku dopóki przeciwnicy nie rozpracowali tego w prosty sposób - lekki pressing, podejście wyżej i czekanie spokojnie na błędy. Nie krytykuję go za to, co zrobił dla Pasów tylko za upór, betonowe myślenie, zawziętość, brak chęci rozwoju własnej osoby i nie wyciąganie wniosków z porażek. Tak jak napisała Caryca - na youtube można znaleźć mnóstwo filmików z klepek Barcelony ale co z tego, skoro najważniejsze jest ukryte? Nawet tacy gracze jak tam, gdyby klepali na 1/4 boiska cały sezon w dziada nie mieliby sił by grać co 3 dni.

Tiki-taka jako styl gry mi się podoba ale niewiele drużyn tak grać potrafi. Guardiola chciał chyba coś podobnego wdrożyć w Bayernie i nic z tego nie wyszło. Co do tych linków co wklejasz to nie pamiętam kiedy dokładnie się tu zarejestrowałem, całkiem możliwe, że nie miałem wtedy jeszcze konta. Myślę, że sam dobrze zdajesz sobie sprawę z tego, że jeśli WS nie zainwestuje w siebie i nie zacznie się szkolić to pozostanie tam gdzie jest teraz - w II lub III lidze.

Zaloguj aby komentować

Kibic1995

Moim zdaniem rozważanie "kto gdyby nie Stawowy" po tych latach sukcesów jest kompletnie nie na miejscu, i samo w sobie jest umniejszaniem jego pracy w Cracovii. Po prostu kasa sama w sobie nie zawsze przekłada się na wynik sportowy, Wojciechowski ściągał naprawdę klasowych graczy i nigdy w eliminacjach LE nie zagrali. I to jednak obciąża kilku trenerów, w tym naszego obecnego. Wojtek założone cele zawsze osiągał pracując dla Cracovii, nawet jeśli komuś nie pasował styl albo śmierdziało kolesiostwem z Cabajem. Chociażby z tego powodu nie umniejszaj jego świetnej roboty :)

Zaloguj aby komentować

Opson

Ja nie napisałem, że z każdym trenerem byśmy awansowali i nie wiem czy jakby Podoliński poszedł teraz do II ligi do klubu, który by zebrał praktycznie samych wybijających się zawodników z II ligi plus jakiś o I ligowej przeszłości to by nie zrobił awansu, a potem po dokupieniu 3-4 doświadczonych i renomowanych zawodników ekstraklasy nie grał by o awans? Z Dolcanem 3 miejsce zajął, a w sumie nikt tam znany nie grał. Więc nie wiem czy by to było w jego zasięgu czy nie. Ja napisałem tylko, żeby się pewnie paru trenerów znalazło co by w takich warunkach te awanse zrobiło. Jakby zatrudniono doświadczonego trenera, który miał w przeszłości awanse na koncie to w takich warunkach finanasowo-organizacyjnych te awanse spokojnie były by w zasięgu. A ty sugerujesz, że takich rzeczy mógł jedynie dokonać trener Stawowy, który był według ciebie najważniejszy w klubie, bo jak mam rozumieć takie zdanie? "Misior to także bardzo zasłużona postać dla Cracovii, ale bez Wojtka chuja by z tego było a nie awansy" Czyli według ciebie tylko trener Stawowy mógł dokonać takich rzeczy, każdy inny trener by nie wyszedł z III ligi. A według mnie z prezesem Misiorem i sponsorem Filipiakiem paru innych trenerów by się znalazło, co by doprowadziło klub do ekstraklasy. Kwestia by tylko była ile sezonów by to zajęło? Ale prezes Misior wybrał młodego wtedy trenera Stawowego, choć ten jako trener w seniorskiej piłce nie miał żadnych sukcesów i trener Stawowy zrobił awanse w 2 lata. Czyli prezes Misior miał nosa, a trenerowi Stawowemu cześć i chwała, ale według mnie nie jest tak, że to był jedynym trener, którego wtedy mogła zatrudnić Cracovia i mógł on wprowadzić klub do ekstraklasy w takich warunkach. Bo były kluby, które kasy nie miały, a jakoś potrafiły awansować do ekstraklasy jak Polonia Bytom np.

Zaloguj aby komentować

ςehtan

Teraz tak plujesz....... A po 15 kolejkach zeszłego sezonu to cichuteńki byłeś. Kiedy zajmowaliśmy z tą tiki-taką 6 miejsce to siedziałeś chorągiewo cicho.

http://terazpasy.pl/Pilka-nozna/Aktualnosci/Terazpasy.TV-Po-poniedzialkowych-meczach-15.-kolejki-T-Mobile-Ekstraklasy.-Wielki-niedosyt-outsidera

po najlepszych meczach także nie było twojego odzewu innego niż krytyczny. Pisałeś cokolwiek tylko jeden raz, i była to krytyka. Stąd też moje przypuszczenie że po prostu WS nie lubisz, i dlatego stulasz takie pierdy. Tak pewno najprościej, pamiętać tylko najgorsze okresy jego pracy i karmić się tym że w legnicy mu nie poszło. Pewno jesteś z tego bardzo zadowolony - prawda? Często szydzisz z tiki-taki - ale jak nam dawała 6 miejsce w tabeli to cisza :)

http://terazpasy.pl/Pilka-nozna/mecze/ekstraklasa/Wideo-T-ME-Slask-Cracovia-0-3-0-0-zobacz-skrot-meczu

http://terazpasy.pl/Pilka-nozna/mecze/ekstraklasa/T-ME-Jagiellonia-Cracovia-1-2-0-1-zobacz-skrot-meczu

http://terazpasy.pl/Pilka-nozna/mecze/ekstraklasa/Wideo-T-ME-Cracovia-Podbeskidzie-4-2-1-1-zobacz-skrot-meczu

http://terazpasy.pl/Pilka-nozna/mecze/ekstraklasa/Wideo-Liga-Widzew-Cracovia-1-3-1-2-zobacz-skrot-meczu

http://terazpasy.pl/Pilka-nozna/mecze/ekstraklasa/Wideo-Liga-Gornik-Zabrze-Cracovia-0-1-0-0-zobacz-skrot-meczu

Zaloguj aby komentować

Kibic1995

Czyli sugerujesz że nieważne kto był trenerem, i tak klub by awansował do 1 ligi. No zajebiście, nie wcale nie podważasz roboty Wojtka. Zapewne z debilem takim jak Podoliński na ławce też byśmy awansowali, bo przecież liczy się tylko pieniądz i ustawienie drużyny kompletnie nie ma znaczenia - co? Normalnie aż się zagotowałem jak przeczytałem Twoją odpowiedź! To jest jawne niszczenie legendy - najlepszego do tej pory trenera Cracovii w III RP. Tylko Majewski ma jakiś start do WS, cała reszta trenerów to dno! Mówię jak jest - jak Max Kolonko.

Zaloguj aby komentować

Opson

Nie podważam nikogo dokonań po prostu nie zgadzam się twoją retoryką typu: "Misior to także bardzo zasłużona postać dla Cracovii, ale bez Wojtka chuja by z tego było a nie awansy" Jakby nie było Misiora to trener Stawowy by chuja miał, a nie "awansy" na koncie. Misior to wszystko poukładał, to najważniejsza postać w tym wszystkim, druga to sponsor który dał kasę by się to wszystko kręciło, by było na wypłaty na zawodników itd. Stworzono bardzo dobre warunki i to już dużo, a trener Stawowy też wykonał świetną pracę, ale np. mogli postawić na jakiegoś doświadczonego trenera z lepszym nazwiskiem wtedy i by pewnie też "awansy" były przy takiej organizacji. Postawiono na młodego wtedy trenera o nazwisku Stawowy i wykorzystał swą szansę. Chodzi mi o to, że Misior z kasą od Filipiaka dały radę zrobić "awansy" z innym trenerem. Trener Stawowy np. w Hutniku by "awansy" do ekstraklasy nie zrobił, bo po prostu nie było tam warunków i nie ma. A ty to tak przedstawiasz jakby Cracovia miała kasę i bardzo dobrą pakę w III lidze przez długie lata i nikt nie mógł z nią awansować mimo tego i przyszedł trener Stawowy i zbawił Cracovie. Już pisałem jakby Adamus miał takie warunki w 95/96 to by pewnie też poszedł rok po roku do ekstraklasy, ale jak kasy na wypłaty nawet nie było.

Zaloguj aby komentować

ςehtan

Tak wyglądają treningi Barcelony okiem klubowej kamery pokazywane w filmikach na youtubie :) Być może stąd trener Stawowy czerpie wiedzę. Każdy trening na filmiku wygląda tak: piłkarze wychodzą na boisko, mają rozgrzewkę, a później grają w dziada. Kanał FC Barcelona. Ale myślę, że najważniejsze jest ukryte i nikt nie pokaże tego szerokiej publiczności, zwłaszcza rywalom.

Zaloguj aby komentować

Opson

Niesmaczne to jest twoje biadolenie i ciągłe wracanie do przeszłości. Mamy w końcu trenera, który Stawowego kładzie na łopatki więc na tym się skup. Co się tyczy jednak twego guru to nie oszukuj się - jedyne dokonania miał w Cracovii. Jeśli jakiś prezes będzie chciał go zatrudnić to co zobaczy? Z Pasami jakieś tam powiedzmy osiągnięcia a potem długo długi nic! Moim zdaniem, skoro tak go fascynuje tiki-taka, powinien zainwestować w siebie i wyjechać na praktyki do takiej Barcelony - niech sobie zobaczy jak tam się pracuje z piłkarzami i jak się prowadzi treningi (gwarantuję, że nie klepią tylko w dziada na 1/4 połowie boiska). Tylko aby zdecydować się na taki krok trzeba mieć motywację i wierzyć w siebie... czy WS właśnie tak ma?

Pewnie zaraz wyskoczysz, że tam praktyki czy szkolenia kosztują krocie ale co z tego? Skoro chcesz być w czymś dobrym to trzeba się poświęcić, a nie iść na łatwiznę bo aktualnie nazwisko Stawowy podąża ku zapomnieniu :)

Zaloguj aby komentować

Kibic1995

Dobra skończmy temat, bo już zaczynasz podważać jego dokonania. To niesmaczne się robi :)

Zaloguj aby komentować

Opson

A na punkcie Podolińskiego to zaczynasz mieć jakąś obsesje. "Taki siurek jak Podoliński nawet by się nie zbliżył do czołówki 1 ligi" Akurat Dolcanem się zbliżył do czołówki 1 ligi, przecież jak my graliśmy w I lidze to był moment, że siurek Podoliński Dolcanem był punkt za nami. W 2013/2014 skończył na 3 miejscu. W ogóle jak taki z niego słaby trener, siurek i amator w porównaniu z trenerem Stawowym to jakim cudem go ograł 2 razy w I lidze? A przecież lepszy skład mieliśmy w I lidze niż Dolcan. Po prostu w przypadku spadkowiczów jak zostaje 2/3 czy 3/4 składu z ekstraklasy to w ostatnich latach prawie każda drużyna wraca. Teraz Lubin wrócił, wcześniej Bełchatów. Wrócił Górnik, Lubin parę sezonów wcześniej, wróciła Korona, Widzew wcześniej i to 2 razy pod rząd, bo po spadku wrócili, ale ich zdegradowali za korupcję od razu i znów wrócili. Zobacz sobie ostatnie jakieś 10 lat, ci co spadli i zostało im 2/3 czy 3/4 składu z ekstraklasy to w większości wracali po roku, tylko chyba Piast i ŁKS wracali 2 lata. Reszta jak nie miała kasy i składu to szła niżej, jak Odra, Polonia Bytom czy Widzew teraz. Tylko Arka Gdynia utknęła w I lidze, bo oni choć podupadli finansowo jak Krauze się wycofał to jednak znaleźli jakiś mniejszych sponsorów, pod względem finansowym tuzami nie są jak na I ligę, ale też nie są słabi i głównie dlatego utknęli tam. I to jedyny taki klub, reszta albo szybko wracała (ci co zostawali im zawodnicy i mieli kasę by im płacić), albo leciała jeszcze niżej (ci co spadając z ekstraklasy tracili dużo zawodników i dużo kasy). Więc znów takie sugerowanie jak to tylko trener Stawowy mógł awansować, a reszta by nie dała rady to takie pieprzenie trochę. Myśmy mieli jak na I ligę mocno kadrowy zespół i byli tuzami finansowymi, biorąc pod uwagę, że praktycznie wszyscy spadkowicze w ostatnich latach wracają mając w I lidze taką pozycję to gdybyśmy nie wrócili to by to była porażka.

Zaloguj aby komentować

opson

ciesz się z anonimowości, jakbyś kleił taki farmazon o wyjazdach na żywo to by ci się kolory pomieszały.

Zaloguj aby komentować

Opson

Trener Stawowy przeszedł do historii klubu tego mu nikt nie odbierze, ale takie pisanie , że "Misior to także bardzo zasłużona postać dla Cracovii, ale bez Wojtka chuja by z tego było a nie awansy" to śmieszne. Sorry, ale właśnie bez Misora by Wojtek zrobił chuja, a nie awanse. Bo Misior to poskładał do kupy i przyprowadził Filipiaka, który dał kasę. Bez kasy Filipiaka nigdy w życiu by nie przyszedł do klubu Węgrzyn, Olszewski, Bojarski czy Drumlak. Bez nich na pewno byśmy nie zajęli miejsca dającego baraż. Tak samo w III lidze trener Stawowy miał w III lidze zespół złożony z praktycznie z samych wybijających się zawodników w III lidze. Już nie sugeruj, że żaden trener w takich warunkach pracy by nie zrobił awansów i tylko Stawowy mógł nas zbawić, niczym Jezus. W 95 jakby się w klubie pojawił taki ktoś jak Misior i Filipiak to by Adamus najprawdopodobniej zrobił dwa awanse pod rząd i to bez spektakularnych transferów jak Wegrzyn, Bojarski czy Drumlak. Weszliśmy do II ligi i przed ponad połowę sezonu liczyliśmy się w grze o awans, ale jak nie było nawet na wypłaty dla zawodników to się wszystko posypało. Misior z pomocą finansową Filipiaka bez Stawowego by wprowadził Cracovie do ekstraklasy, kwestia tylko kiedy, a Stawowy bez Misiora i kasy Filipiaka by mógł tylko pomarzyć o awansach. Trenował by cały czas w III, góra II klasie rozgrywkowej. Stawowy się wybił dzięki Misiorowi, bo podobał mu się styl Proszowianki i dlatego go wybrał na trenera. Misior wypromował Stawowego, a Stawowy myślę nigdzie nie miał tak dobrych warunków pracy jak wtedy w Cracovii, o czym zresztą świadczą wyniki. A, że trenerowi Stawowemu odbija po dobrych wynikach, a później się z niego śmieją to już jak Proszowiankę trenował to tak było, jak ta zaliczyła kilka udanych występów to mu sodówa odbijała i jechał na Cracovie po wygraną, mówił, że Cracovia to tylko bogata historia, ale teraz zwykły III-ligowy klub i jedzie wygrać i oczywiście przegrał, Proszowianka grała, a Cracovia strzelała i było 2-0, Grzegorz Kmita był wtedy trenerem Pasów byłem na tym meczu i pamiętam jak ludzie na trybunach się naśmiewali i jaja sobie robili ze Stawowego (zwłaszcza, ze był wtedy uważany za wiślaka), że przecież niemal po pewną wygraną jechał. W ogóle dziwnie się wtedy wypowiadał o Cracovii, później przyszedł to będąc taki czas w klubie i takie sukcesy odnosząc już była inna gadka, ale po odejściu negocjował z GTS-em. W sumie powiem ci tak szanuje go za wyniki i nigdy na niego najeżdżał nie będę, ale zachowania miał czasami dziwne. Bez jaj, jak można po odejściu z Cracovii, którą się ma ponoć w sercu i było się jej trenerem 3,5 roku i odnosiło sukcesy, negocjować z GTS-em? Mi się to w głowie nie mieści.

Zaloguj aby komentować

Szwejk

Fają to twój stary cię układał w łóżeczku, nie wiesz gdzie byłem więc facet nie pierdol!

Zaloguj aby komentować

opson

w piździe byłeś mitomanie a nie na wyjazdach. Tym wpisem już się całkiem pogrążyłeś fajo.

Zaloguj aby komentować

Szwejk

Jeśli pytasz o sezon 03/04 to byłem na 4 wyjazdach. Lubin, Gdynia, Łódź i Gliwice. Wcześniej także kilka razy się zdarzyło. Misior to także bardzo zasłużona postać dla Cracovii, ale bez Wojtka chuja by z tego było a nie awansy. Kurwa nie wiem dlaczego podkopujesz dokonania WS - co wolałbyś żebyśmy nie awansowali? Bo wybacz, ale kurwa nie rozumiem. Awansował WS w złym stylu? To co - wolałbyś żeby awansów nie było? Dobrze się czujesz?!!!!!!!!! Taki siurek jak Podoliński nawet by się nie zbliżył do czołówki 1 ligi, nie mówiąc o awansie. Przemyśl to co pitolisz

Zaloguj aby komentować

opson

wszystko fajnie ale co ty możesz wiedzieć o trzeciej lidze ? ile masz wyjazdów że uważasz się za znawce tematu ? Tarnobrzeg, Wieliczka, Miechów, Tarnów, Proszowice ? Mówią Ci coś te nazwy? To może poważniejsze firmy, jak byliśmy na zapleczu pierwszej ligi. Polar Wrocław, Górnik Polkowice ? Byłeś w którymkolwiek z tych miejsc z Cracovią ? Tytaniczną prace to wykonał Prezes Misior, to jak rozdysponował mizerne środki i jakich chłopaków ściągnął do Pasów nigdy nie zostanie zapomniane.

A za Stawowym wciąż ciągnie się smród. Pierwszy jego awans do 1wszej ligi w bardzo niejasnych okolicznościach. Każdy zna historie naszych ostatnich meczy w walce o baraż. Drugi awans zupełni nie zasłużony piłkarsko. Byliśmy zdecydowanie słabszą drużyną od Niecieczy a przy tym zapleczu i budżecie powinniśmy wrócić do ekstraklasy w cuglach. A Stawowy na rynku stał oparty o ogrodzenie i napuszony jakby co najmniej wrócił z finału ligi mistrzów. Zero uśmiechu i radości a jedynie pyszny bufon. Także jeżeli masz jakieś tam zdanie o nim to sobie miej ale nie mów innym jak mają myśleć i kogo szanować / nie szanować. Podejżewam że każdy jeden na tym forum przeżył z Cracovią więcej niż ty.

Zaloguj aby komentować

Opson

Buahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha :D

Zaloguj aby komentować

Kurczak37

Cracovia to Stawowy, Cracovia którą oglądamy dziś to Stawowy. Gdyby nie jego tytaniczna praca nie bylibyśmy w ekstraklasie, a gdzieś w trzeciej lidze bez pieniędzy i sponsora. Pewno że się przyzwyczaiłeś już, pewnych rzeczy nie doceniasz - ale to Wojtek dał Cracovii najwięcej w dziejach klubu w III RP. Patałachy to były w historii Cracovii, ale inne: Ulatowski, Mikulski, Płatek, Podoliński, Pasieka czy Kafarski. Wojtek ma tu dozgonną wdzięczność i szacunek. Kto tego nie rozumie nie jest kibicem pasów!!!!!! W dniu urodzin Cracovii musiałem odświeżyć ten wpis przypominający te piękne czasy.....

Zaloguj aby komentować

Opson jesteś chory umysłowo

człowieku weź stąd spadaj,to jest portal o Cracovi zrozum o Cracovi a nie patałachu Stawowym, co gdzieby nie poszedł to zaliczał tylko doły.

Zaloguj aby komentować

Opson

Nie za bardzo rozumiem?

Zaloguj aby komentować

ςehtan

Nie odpisałbym sam sobie, i myślę że dobrze wiesz kto to napisał

Zaloguj aby komentować

...

Opson patolu po co sam sobie odpisujesz? To jest już desperackie :) Poza tym taa... fajne czasy ale aby WS miał z Cracovią jakiekolwiek sukcesy to musielibyśmy spaść do II lub III ligi bo wyżej mu w ogóle nie idzie - to nam jednak raczej nie grozi więc Uff!

Zaloguj aby komentować

Pan Wojtek

Marzę, aby kot spaślak jak najszybciej wybudował kompleks, a potem odszedł i żeby Pan Wojtek wrócił i nastała nowa era Stawowego i tak piękne czasy jak wtedy!

Zaloguj aby komentować

Zaloguj aby komentować

Panie Wojtku

Wierzę w jednego trenera, ojca naszej Cracovii, twórcę pięknych awansów i cudownych drużyn, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I w jednego Pana Wojciecha Stawowego, kozaka naszego jednorodzonego, który z matki jest zrodzony w naszym kochanym Krakowie. Sukcesy z dobrej atmosfery, awanse z ciężkiej pracy, talent prawdziwy z Wojtka prawdziwego. Zrodzony a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego w klubie zawrzało. On to dla nas kibiców i dla naszego zbawienia zstąpił z Proszowianki. I za sprawą Grupy 100 i kasy herszta Filipioka przyjął misję ratunkową klubu i stał się legendą. Ukrzyżowany również przez Janusza, na Wielickiej 101 został zwolniony i pogrzebany. I zmartwychwstał po sześciu latach, jak oznajmiał cyrograf. Wrócił do swojego nieba; znów zasiadał na ławce trenerskiej. Znów dał nam nadzieje i blask, i powtórnie przyjdzie w chwale trenować naszą drużynę, a królestwu Jego nie będzie końca. Wierzę w ducha sportu, Pana Wojtka ożywiciela, który z naszego pięknego Krakowa pochodzi. Który z hersztem i zawodnikami wspólnie odbiera wielbienie i chwałę który zawsze mówił przez media że ma ten klub w sercu..... I to się nie zmieni. AMEN

slavek78IQ

Jak ty mnie wplatasz w każdą swoja wypowiedź widzę, że dawny kibicu juniorów GTS-u czegoś przeżyć nie możesz i musisz mi kłamliwie bluzgać w każdym swym poście:) Ja jak ty chodziłeś kumplowi na juniorów GTS-u kibicować, to chodziłem na Cracovię na II ligę. 1995 w moim nicku to nawiązanie do awansu drużyny Adamusa. Tyle w temacie wściekły psie, idź do weterynarza niech cię zaszczepi byś już nie ujadał.

Zaloguj aby komentować

slavek78

Jeszcze nie tak dawno na Pasach wszyscy śpiewali 'popatrz Jezu jak cię błaga lud" więc z tym parafrazowaniem to nie jego pomysł, a twoja reakcja chyba gorsza. Chcesz dać mu w ryj to daj, nikt płakał nie będzie. Takie wyzywanie na forum to jedynie woda na młyn osoby, która tylko w ten sposób umie zaistnieć.

Zaloguj aby komentować

kibol 1995 to ..

.... jebany idiota i wislacki maderfaker i hujossacz ale to co napisales Opson, kwalifikuje sie do takiego wyjebania ci w zeby (nie jestem zarliwym KATolikiem) zebys swoje uzebienie zbieral po calych Bloniach .... za parafrazowanie modlitwy powinienes miec HUJU bana na zawsze na tym forum.

Jak ci imbecylu nie wstyd.... myslisz ze to jest zabawne?

Zaloguj aby komentować

opsiu

Opsiu znowu pol piwa wypiles jestes najwiekszym kozakiem lol sto lat dla naszego blazna

Zaloguj aby komentować

Zaloguj aby komentować

Panie Wojtku

NIGDY nie zapomnimy Pana zasług dla klubu. Powodzenia w tym Widzewie, i niech Pan pamięta - do trzech razy sztuka

Dobrze Pasiaki

Spokój już. Celowo skomentowałem ten stary tekst, bo może ktoś z hejtujących TP i szydzących z Pana Wojtka zbastuje i nostalgia za tymi pięknymi czasami okaże się silniejsza od kompletnie niczym nie popartego bólu dupy o delikatną krytykę obecnego trenera....... Kiedy patrzę na te stare zdjęcia od razu pojawia się uśmiech na twarzy :)

Zaloguj aby komentować

hahahaha

czy my komentujemy artykul 9 lat po jego napisaniu?:):)

Zaloguj aby komentować

ło matko

ten to niezniszczalny jest..
Nie karmic Trola!!!!

Zaloguj aby komentować

Zaloguj aby komentować

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

SportSklep24.pl: Oficjalna piłka Euro 2016

Pilka-nozna-adidas-EURO16-Beau-J_[71708]_1200

W SportSklep24.pl  można już kupić oficjalną piłkę Euro 2016 dostępną w kilku modelach.

SportSklep24.pl

SportSklep24.pl: FC Barcelona – koszulki, bluzy, kurtki - ponad 60 produktów!

barcelona-4x2

W SportSklep24.pl    zgromadziliśmy już ponad 60 produktów - m.in. koszulki, dresy, bluzy, kamizelki, kurtki, piłki, torby, szaliki, czapki, kieliszki - dedykowanych sympatykom FC Barcelona.

Komentarze

Mówiłem Ci już, to jest polski Guardiola. Drugi, bo pierwszym jestem ja!
Trener probierz to polski Murinio,był zawsze moim idolem na pierwszym miejscu trzymałem...
Będą w sprzedaży Karnety.
najwyższy szacunek dla prezesa i trenera to jest to na czekamy od lat dziękujemy i do p...
niby jesteś kibicem krakowi a nic nie widzisz nic nie czujesz smutne to
Nie wiem co bierzesz ale zmień lekarza!
... do całej politycznej dyskusji. W zeszłym tygodniu byłam w odwiedzinach u hrabiego W...
Powiem krótko z ukłonem i najwyższym szacunkiem chcę podziękować panu profesorowi Filip...
Gdansk to aferalne miasto..kibicami politycy..Tusk caly amber gold.ale tez Kurski ..
post:
Mecz
No to tego nie słyszałem, ale tak czy inaczej komentatorzy do końca gadali o spalonym w...
Na razie wszyscy pana chwalą , a ja czekam , kiedy ci przyczajeni chłopscy filozofi na...
zycze Jaroszynskiemu jak najlepiej, ale w sparingach to nawet Dudzic bramki strzelal na...
albo ten VAR bedzie miec jakies przepisy i regulacje, tzn sprawdza sie tylko ostatnie p...
http://eurosport.onet.pl/pilka-nozna/polacy-za-granica/wlochy-ssc-napoli-zremisowalo-z-...
post:
Mecz
dotyczyła pierwszej nie uznanej bramki to było bodajże w 46 min jak masz gdzie to obejr...
post:
Mecz
Nie widziałem jak się Marciniak tłumaczył powtarzałem po tych co prowadzili transmisję,...
Niech już zostanie na stałe przed monitorem bo wtedy może nic nie wydrukuje.Jaka ku...w...
post:
Mecz
Determinacja, waleczność i szukanie różnych rozwiązań to olbrzymie plusy tego meczu. Ta...
Cieszy bardzo fakt zwycięstwa na trudnym terenie a zwłaszcza to, że wreszcie strzelamy...
Nie przypominam sobie żebym typował jakiś wynik albo składy przed wczorajszym meczem. N...
No i co głupolu kto trafił skład bezbłędnie? ha,ha,ha. Znasz się na piłce jak gówno na...
post:
Mecz
Popieram to co napisałeś też mam takie zdanie. a pierwszą bramkę nieuznaną Piątka nie u...
To była błazenada w jego wykonaniu o mało się nie posrał żeby podarować punkty Lechii w...
Dziś ci co oceniali po 1 meczu powinni pisać, że jednak nie będziemy grać o utrzymanie...
Malarczyk w tamtej rundzie najlepszy mecz zagrał na prawej, teraz zagrał słabo. Tylko M...