Listy
List: Bezradność

Od kilku już lat zarząd MKS Cracovia SSA próbuje kreować swój wizerunek na szeryfów chcących zaprowadzić pokój i spokój na dzikiej ?Ziemi Świętej?. Szeryf wychodzi, mówi zdecydowanym głosem na ile jest nieugięty i jak wiele już zrobił, by uszczęśliwić mieszkańców dzikiej osady (która się wyludnia), media skrzętnie to nagłaśniają i... nic.
List: Czy to (tylko) wina kibiców?

Przeczytałem list Alcestksc, który uważa że Cracovie niszczą jej kibice, a nie zarząd (?List: A ja nie rozumiem nas kibiców ?). Niestety nie mogę się z tym zgodzić. Jest wręcz odwrotnie! Kibice uratowali Cracovie przed upadkiem!
List: Manifest: Pokojowa Rewolucja

Drodzy kibice! Szlag mnie trafia jak czytam niektóre posty. Nie będę tu rzucał datami spotkań z 3 ligi - z prostego powodu, byłem tylko na tych u siebie w celu ich obejrzenia a nie gloryfikowania. Efekt jest taki, że jesteśmy w pierwszej lidze. Coś rzeczywiście w tym sezonie nie gra... Być może jest to trener, być może menadżer.
List: Cracovia ? my i (czy) oni?

Kiedy miałem 3 latka pierwszy raz mój tata wraz z wujkiem zabrali mnie na mecz. Moja radość nie znała granic. Zakochałem się w tych biało?czerwonych Pasach!
List: A ja nie rozumiem nas kibiców

Rzadko czytuję Teraz Pasy! ? zamieszczane tu opinie nie są mi bliskie, a wręcz z nimi się nie zgadzam. Jednak przeczytałem przypadkowo tekst niejakiego Anddera ?List: Nie rozumiem trenera, nie rozumiem Profesora ". Jest to sterta żalów na osoby decyzyjne w Klubie z kompletnym brakiem zastanowienia się nad tym czy może jednak przyczyny są bardziej złożone.
List: Nie rozumiem trenera, nie rozumiem Profesora

NIE ROZUMIEM trenera, który widząc (a nie można nie widzieć), że jego metody treningowe przynoszą opłakane (żeby nie rzec - katastrofalne) skutki nie ma cywilnej odwagi (i odrobiny honoru) przyznać, że poniósł zawodową porażkę i szczerze przyznać Prezesowi Klubu, że powinien poszukać innego.
List: O proporcjach i skarbach

Zwykło się mówić, ze Polacy znają się na medycynie i na piłce nożnej. Można podziwiać zaciekawienie i energię z jaką oddają się pasji dyskutowania o wymienionych problemach. Drażni sposób nagonki w jakiej łączą się domorośli znawcy.
List: Fatalny styl!!!

Po okresie dziesięciomiesięcznej przerwy bywania na Cracovii nareszcie zaliczyłem dwa mecze. Niestety ?zaliczyłem? bo styl gry Pasów nie kwalifikuje się do innej nazwy.
Już nie dziwię się, iż na Pasy chodzi tak mało kibicow, bo po co, przecież na boisku panuje marazm, zupełny brak radości z tego co się robi i nic nie znamionuje by coś w najbliższym okresie się zmieniło.
« Poprzedni 1 2 3 4
