Terazpasy.pl / Piłka nożna / Aktualności / Bartosz Grzelak po meczu z Pogonią: „Zrobiliśmy krok do przodu, ale zabrakło skuteczności”

Bartosz Grzelak po meczu z Pogonią: „Zrobiliśmy krok do przodu, ale zabrakło skuteczności”

Grzelak Bartosz 2026-04-25 Cracovia - Pogoń Szczecin 1-1 CRAPOG_25042026-57Marcin Tytko

W pierwszym ligowym meczu na własnym stadionie Cracovia przegrała z Pogonią Szczecin 0:2 (0:0), ale trener Bartosz Grzelak po spotkaniu zwracał uwagę, że wynik nie pokazuje w pełni przebiegu meczu. Jego zdaniem Pasy zrobiły krok do przodu w organizacji gry, stworzyły wystarczająco dużo sytuacji, aby zdobyć bramkę, ale zabrakło skuteczności w najważniejszych momentach.

– Mecz można przegrać na różne sposoby. Czasami nic nie wychodzi i nie poznaje się własnego zespołu. Dzisiaj jednak uważam, że zrobiliśmy wiele rzeczy dobrze, wystarczająco dobrze, by tego meczu nie przegrać. Niestety, w kluczowych momentach zabrakło nam odpowiedniej jakości – mówił trener Cracovii.

Początek spotkania nie wyglądał jednak tak, jak zakładał sztab szkoleniowy Pasów. Cracovia była zbyt cofnięta, przez co Pogoń miała więcej miejsca i łatwiej przejmowała inicjatywę, szczególnie w bocznych sektorach boiska.

– Elementem, który nie wyszedł i nie był planowany, była zbyt głęboka obrona w pierwszych 30 minutach. Zagraliśmy wtedy zbyt pasywnie – przyznał Grzelak.

Trener podkreślał, że po przerwie na schłodzenie, zarządzonej w 30. minucie, obraz gry się zmienił. Cracovia zaczęła grać odważniej, wyżej atakowała rywala i przejęła kontrolę nad wydarzeniami na boisku.

– Zmieniliśmy wtedy ustawienie na wyższy pressing i ostatni kwadrans pierwszej połowy był w naszym wykonaniu bardzo dobry. Szkoda, że nie zaprezentowaliśmy takiego nastawienia od pierwszej minuty – mówił.

Grzelak Bartosz 2026-04-25 Cracovia - Pogoń Szczecin 1-1 CRAPOG_25042026-57Marcin Tytko

Niestety tuż po przerwie Cracovia straciła gola. – Pierwsza bramka dla Pogoni zaczęła się od autu przy naszej ławce. Przegraliśmy pojedynki w tej strefie, potem po drugiej stronie i padł strzał. To się może zdarzyć, ale później mieliśmy swoje okazje i zasługiwaliśmy na przynajmniej jednego gola – analizował trener.

Po stracie bramki Cracovia próbowała odwrócić losy spotkania. Bartosz Grzelak zdecydował się na zmiany, które miały dać zespołowi więcej energii.

– Dziennikarze oceniają decyzje po fakcie, a trener musi je podejmować przed nimi. Uważam, że dokonane roszady przyniosły pozytywny efekt – tłumaczył.

Szkoleniowiec szczególnie wyróżnił Dijona Kameriego, który po zmianie pozycji miał duży wpływ na grę zespołu. Również wejście Minczewa szkoleniowiec uznał za udane.

– Dijon Kameri po wejściu do środka był jednym z naszych wyróżniających się zawodników i kreował groźne sytuacje. Martin Minczew był z kolei o pół metra od zdobycia wyrównującej bramki – powiedział.

Zdaniem Grzelaka największą różnicą w porównaniu z poprzednimi spotkaniami jest sposób, w jaki Cracovia dochodzi do sytuacji bramkowych. Nie są one już przypadkowe, ale wynikają z pracy wykonanej na treningach.

– Jestem w pełni świadomy braku zdobytej bramki, ale sposób, w jaki systematycznie stwarzamy zagrożenie, jest widocznym krokiem w przód. Wcześniej nasze sytuacje były bardziej dziełem przypadku lub błędów rywala. Teraz kreujemy je poprzez powtarzalne mechanizmy z treningów. Musimy jednak poprawić wykończenie – podkreślał trener.

Trener Grzelak pozytywnie ocenił także grę defensywną zespołu. Jego zdaniem poza sytuacją przy pierwszym golu Cracovia dobrze zabezpieczała własną bramkę.

– Poza momentem przy straconym pierwszym golu, całościowo nasza organizacja gry w defensywie również wyglądała dobrze – mówił.

Trener odniósł się także do problemów kadrowych. W ostatnich dniach z powodu kontuzji wypadli między innymi Karol Knap, Mateusz Tabisz i Dominik Baumgartner. W sobotę dowiedzieliśmy się, że pozyskany latem Filip Marchwiński już nie zagra w tym sezonie.

– Doszła do tego przykra kontuzja Filipa Marchwińskiego, na którego bardzo liczyliśmy w ofensywie. Mimo ubytków kadrowych uważam jednak, że skład, który wystawiliśmy przeciwko Pogoni, był wystarczająco silny, by powalczyć o zwycięstwo – zaznaczył.

Mimo porażki trener Cracovii nie miał pretensji do swoich zawodników o zaangażowanie. – Nie mam żadnych pretensji do zawodników pod kątem ambicji i walki. Dziękuję kibicom za wsparcie, ale niestety punkty zostają u rywali – zakończył.

Stanisław Malec „Crac”

Zobacz całą konferencję trenera Bartosza Grzelaka:

 

Komentarze

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Komentarze

Ale się powstrzymałem gra w 1połowie dało się oglądać była nadzieja ale druga już gorze...
Po spokojnym zobaczeniu skrótu remis chyba jednak sprawiedliwy. Mieliśmy więcej sytuacj...
Może i tak
Dajesz sie też omamiać jego gadką.Przecież jest promowany przez Platka:wywiady na stron...
post:
Żenada
Co mecz inny trener. Co mecz inny skład z bogatej kadry
Cały czas ta sama gadka o postępach:))))) jesteście żałośni
Cała Polska z nas się śmieje. MEM
Połowa składu to jest jedno wielkie nieporozumienie czy już czas myśleć o zmianie trenera?
Rekordy nieporadnosci bije Cracovia ....to się w pale nie mieści!!!!
Smiglewski to B klasa
Jakie sytuację muszą mieć żeby strzelić gola?????? Szkoda nerwów!!!
Trudno pana Stanisława posadzić o nienoszone Cracovii w sercu, natomiast nie wiem z cze...
czy ty się słyszysz Panie Malec,czy ty juz jesteś głosem Platka, już nie Cracovii,ktoś...
Ja bym się nie łudził. Platek jest tu tylko dlatego by wydioć jak najwięcej a nie dokła...
Jeśli na tym się skończy jeżeli p.Płatek nie dołoży na napastnika i jeszcze dwóch szybk...
Czy syndyk masy upadłościowej?
Tak to jest gdy klub przejmie spekulant i obsadzi stołki ludźmi, może i sympatycznymi,...
Współczuję trenerowi, co ma powiedzieć. Ma taką kadrę jaką mu dał Płatek i to do niego...
Chociaż mamy tylko 5 punktów straty do lidera to chyba już wiadomo o co będziemy grać w...
To my wychodzimy na boisko żeby nie przegrać w tym sezonie ??Faktycznie tak to wyglądał...
Tragiczne.....wszyscy slabi
Dlaczego lubi pan zawodnikom płacić na zwolnieniu to nie korporacja znaleść takiego któ...
Kolejna ciężka kontuzja Marchwińskiego
Im więcej oglądam ta sytuację, tym bardziej się wkurzam jak została spartolona. Potem p...