Terazpasy.pl / Teraz Prasa / Przegląd Sportowy / PS: Bojarski wrócił do łask Majewskiego

PS: Bojarski wrócił do łask Majewskiego

Jeśli dzisiaj Cracovia przegra z Odrą to może znaleźć się w strefie barażowej. Prezes Janusz Filipiak na tyle się tym przeraził, że osobiście spotkał się z piłkarzami.

- Prezes próbował nas zmobilizować. Jak? To są sprawy między klubem a nami, ale motywacja jest bardzo duża ? mówi tajemniczo Marcin Bojarski. To od gry tego zawodnika może zależeć wynik spotkania. Powrót Bojarskiego na boisko zdecydowanie uporządkował grę Pasów. I pomyśleć, że Bojar jeszcze niedawno o występach w podstawowym składzie mógł tylko pomarzyć. Trener Stefan Majewski był do niego wyraźnie uprzedzony.

Kiedy sześcioletni synek pytał Bojarskiego: ?Tato, dlaczego nie grasz? Dlaczego ten trener cały czas każe ci siedzieć na ławce??, pomocnik Cracovii długo zastanawiał się co odpowiedzieć.

- Próbowałem mu wytłumaczyć, że takie właśnie jest życie. Raz się jest na wozie, raz pod wozem ? mówi Bojarski. ? Po czym synek poznał, że coś jest z moją nie tak? W prosty, dziecinny sposób. Część premii za wygrany mecz zawsze pzeznaczałem dla niego na jakąś zabawkę. Ostatnio działo się to coraz rzadziej.

Od początku sezonu piłkarz nie pasował trenerowi Stefanowi Majewskiemu. W większości spotkań grał tylko końcówki, choć szkoleniowiec twierdził, że Bojarski jest jego podstawowym piłkarzem. ? Trudno mi powiedzieć, co trener miał wtedy na myśli. Gryzło mnie to, ale cierpliwie czekałem ? tłumaczy zawodnik.

Przełom nastąpił w meczu z Groclinem, gdy wszedł na boisko w 58. minucie. Było 1:1, a pomocnik Pasów wypracował dwa gole. W końcówce meczu naderwał jednak więzadło w kolanie. ? To była pierwsza poważna kontuzja w moim życiu ? mówi 30-letni piłkarz.

Na boisko wrócił w końcówce meczu z Lechem (1:3). Kilka dni później zagrał całe pucharowe spotkanie z Arką Gdynia (0:1). ? Byłem zaskoczony. Bałem się o kondycję, ale jakoś się udało ? wspomina.

W sobotę Bojarski bardzo chciałby wraz z kolegami dać kibicom powód do radości i wygrać mecz. ? Ja nawet nie muszą strzelać goli. Niech zrobi to ktokolwiek, byleby tylko wygrali z Odrą ? mówi piłkarz Pasów.

Komentarze

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Komentarze

Klich już mi bokiem wychodzi.Dać Go do rezerw....
Ten pierdol..... fornalczyk za każdym razem rzuca się jak pchła na łańcuchu do sędziego...
Jak dotąd Stefański nie " drukuje " bo przed meczem obawiałem się, że będzie przeciw Cr...
Szkoda, że Hasić podał za lekko. Mogła być brama....
Jezu, Domingez grał totalną kichę z jagą....
Klich - lipa, Sans słabiutki fizycznie. Mam nadzieję, że Sutalo nie złapie czerwieni....
Boczni obroncy nie nadążają za Bukarim i Fornalczykiem Sutalo ma już żółta, pachnie druga
TYLKO ZWYCIĘSTWO TRZYMAMY KCIUKI!
Najpierw sprzedaje niesorawdzonym grabarzom kilku europejskich klubów Cracovię a teraz...
czekamy na zwycięstwo i na mistrzostwo polski tylko to nas zadowoli tylko pasy nie ma i...
czekamy na zwycięstwo i nowego super pprezesa
Patrząc na to co się w klubie dzieje, nie zdziwiłbym się jakby nie miał się kto odwołać...
Panie Stanisławie, czy może Pan przestać lizać d. Pani Elżbiecie? Ta Pani przytuliła 4...
Ja też się nie dziwię Pani Elżbiecie, przytuliła 4 hektary w centrum Krakowa, zatem - m...
post:
cracovio
Wierz mi, niestety ręka była jak najbardziej celowa..Najgorsze, że zupełnie zbędna jak...
nic nie wiemy ale trzeba wierzyć w zwycięstwo i trzymać kciuki tylko Cracovia Pany!
czekamy na na zwycięstwa i mistrzostwo polski
Trudno dziwić się pani Elżbiecie, że podjęła taką decyzję. Znaczy - dramatyczną. Nie wi...
post:
cracovio
Czy ta ręka była celowa? Nie wydaje mi się. Ale to już historia
post:
cracovio
Człowieku nie wypisuj głupot ! Nie ma się z czego cieszyć, powinniśmy wygrać ! Po pierw...
czekamy na zwycięstwo nie ma innej opcji
aby tak się stało aby cracovia było mistrzem polski konieczny jest super transfer delik...
wielka nadzieja że wrócisz do źródeł i zdobędziesz mistrzostwo
nie ma się z czego cieszyć powinniśmy ten mecz wygrać u siebie remis to klęska tylko mi...