Terazpasy.pl / Teraz Prasa / Gazeta Krakowska / GK: Mecz z Arką pokazał, że Cracovia ma problem

GK: Mecz z Arką pokazał, że Cracovia ma problem

krakowska-times

Cracovii nie udało się zrobić kolejnego kroku do przodu i piąć w górę tabeli. Wyniki, jakie osiągał zespół od czasu, kiedy trafił do niego trener Orest Lenczyk, musiały napawać optymizmem.

Przed przerwą na reprezentację drużyna poczynała sobie nieźle i wydawało się, że dwa tygodnie pracy pod wodzą doświadczonego szkoleniowca muszą przynieść wymierny efekt. Niestety, krakowianie zagrali słabo. Trener Lenczyk jest realistą i nie upajał się dobrymi wynikami, zauważając, że zespół ma problem. Po tym meczu kłopotów nie ubyło, a szkoleniowiec musiał przyznać, że problem się powiększył.

Remis w tej sytuacji nie jest złym osiągnięciem, choć Arka też nie pokazała niczego godnego uwagi. Mecz był więc bardzo przeciętny, a gdyby nie piękne bramki z rzutów wolnych, zapewne niczym nie zapisałby się w pamięci.
Dobrze, że tym razem w Sosnowcu obecni byli fani ?Pasów". Zresztą w liczbie maksymalnej, biorąc pod uwagę pozwolenie na to spotkanie - wypełniła się tylko trybuna główna, ale takie są realia. Gdyby ten pojedynek toczył się przy pustych trybunach, przypominałoby sparing.

Trener Lenczyk wreszcie mógł usłyszeć skandowane przez kibiców swoje nazwisko, ale to był jeden z dwóch momentów, kiedy mógł się w duchu ucieszyć. Po raz drugi w 27 min - gdy przypomniał o swoich snajperskich umiejętnościach Dariusz Pawlusiński. Rzut wolny to zawsze dla niego okazja na gola. Tym razem nie uderzał na siłę, lecz dość precyzyjnie, technicznie mimo 25 m od bramki, tak że piłka przy słupku wpadła do siatki.

Klasowy zespół potrafi dobić przeciwnika, który jest na łopatkach. 2 min później przed taką szansą stanął Matusiak, ale sytuacja sam na sam z Bledzewskim została przez napastnika "Pasów" zmarnowana. Matusiak za daleko wypuścił sobie piłkę i wychodzący z bramki golkiper zdołał ją odbić. Bramkarz Arki uratował swój zespół od straty gola jeszcze, kiedy obronił strzał Moskały z 7 m. W ogóle była to popisowa akcja ?Pasów" - Szeliga uciekł prawym skrzydłem i idealnie dograł piłkę tuż przed pole bramkowe do Moskały, który jednak fatalnie sfuszerował.

Goście mieli kwadrans przerwy na otrząśnięcie się i wykorzystali w pełni ten czas. Widać było po zmianie stron, że Arka wcale nie zamierza ułatwiać Cracovii zadania, chce strzelić szybko gola. Ponieważ sytuacji pod oboma bramkami było jak na lekarstwo, najgroźniejsze były stałe fragmenty gry. Nadający się do zmiany Moskała sfaulował rywala w bliskiej odległości od pola karnego. Do piłki podszedł Ława, który próbował już strzelać z wolnego w pierwszej połowie. W przeciwieństwie do tamtego strzału, ten był bardzo precyzyjny - uderzył piłkę idealnie, tak że przeleciała nad murem i zaskoczyła bezradnego Cabaja.

Ponieważ Cracovia słabo prezentowała się szczególnie w środku pola - pomysł z Wasilukiem w tej strefie był kompletnie nieudany - nie miała szans zagrozić gdynianom. ?Pasy" miały potworny problem w ofensywie. Matusiak niewiele mógł wskórać, nie miał należytego wsparcia ani ze skrzydeł, ani ze środka. Jedynie aktywniejszy Pawlusiński próbował uderzać z dystansu, ale Bledzewski nie dał się zaskoczyć, wybijając piłkę spod poprzeczki. Goście zaś pokpili sprawę, gdy Kowalski przestrzelił z 8 m. Podobnie jak niedoszły gracz ?Pasów" Bułgar Sakaliew, który lobując Cabaja w doliczonym już czasie gry, przerzucił piłkę nad poprzeczką.

Wygrana gdynian byłaby dla nich niezasłużonym prezentem od losu, podobnie jak zwycięstwo Cracovii. Żadna drużyna nie przewyższała bowiem przeciwnika na tyle, by móc mu zabrać wszystkie punkty. Trener Lenczyk mówił, że każdy punkt trzeba szanować. W tych okolicznościach z pewnością rzeczywiście należy.

Cracovia - Arka Gdynia 1:1 (1:0)

Bramki: Pawlusiński 27 - Ława 55. Sędziował: Paweł Gil (Lublin). Widzów: 1350

Cracovia: Cabaj 4 - Szeliga 3, Polczak 3, Tupalski 2, Derbich 3 - Pawluslński 4, Baran 2 (76 Mierzejewski), Wasiluk 2 (85 Dynarek), Moskała 2 - Goliński 2 (72 Sasin) - Matusiak 2. Trener: Orest Lenczyk.

Arka: Bledzewski 5 - Kowalski 3, Szmatiuk 3, Płotka 2 (46 Siebert 2), Bednarek 3 - Budziński 2, Mrowiec 3, Ława 4, Wachowicz 3 (60 Liubenow) - Trytko 2, Labukas 2 (74 Sakaliew). Trener Dariusz Pasieka.

Jacek Żukowski - POLSKA Gazeta Krakowska

Komentarze

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Komentarze

post:
Platek
tylko że to, za co się weżnie, w g... sie zamienia
Facet na polu piłki ma "niesamowite sukcesy". Praktycznie jak Midas.
artykuly o PLATKU https://theesk.org/tag/robert-platek/ https://www.playthegame...
Czyli Pan Redaktor napisał sążnisty artykuł o tym, że nic nie wiemy. Tylko akurat to je...
A Panią prezes proszę o honorową dymisję by nie firmować swoim nazwiskiem tego dziadost...
ZNALEZIONE W NECIE ARTYKUL DIZY O PLATKU. https://thetilehurstend.sbnation.com/202...
https://footballbenchmark.com/w/european-football-m-a-in-2025-fewer-mega-deals-broade...
Czy nowy zarząd jest z GTs i ma nas utopić ???
dosc dziwne zachowanie zamiast powalczyc o mistrzostwo lub puchary rozbior Cracovii, p...
Maigard do Wieczystej kluczowy zawodnik,Filip chce odejść Hasic pewnie też by poszedł c...
post:
Taaaa
Mialo być: Ale wdepnęliśmy w gówno, jprd !
Pierdoli ogólnkami jakby z jakiejś podrzednej polityki urwał. Pogratulować dobrej zabaw...
Panowie sytuacja wyglada nastepujaco: sprzedaz terenow cichy kacik moglo wystapic: 1....
Jak mają być nieudane transfery to próbujmy chłopaków z rezerw. Bardzo podoba mi się n...
Wynika z tego beblactwa wielkie G
Odwołuje krytykę.....podoba mi się bardzo nr 28,to chyba Tabisz....może to być odkrycie...
Tak słaby odbiór że pomyliłem drużyny.....jaja! Sorry!
Stracona ierwsza bramka ....ograni jak dziecaki
PYTANIE GDZIE JEST PLATEK? CZY PREZES ELA MOZE PRZEKAZAC KIEDY BEDZIE WLASCICIEL POROZ...
Probierz za Elsnera? Wszystko jest możliwe! Uchował nas Boże
Pomijając wszystkie, dziwne ruchy w Cracovii pytam się co za sens ściąganie Musafajewa...
Wiadomo, ze okno transferowe dalej trwa, ale czy w wielce prawdopodobnej sytuacji, że n...
Wychodzi na to, ze wszystko będzie zależało od relacji na linii zawodnicy - sztab, jeśl...
wydaje mi się, że nazwisko za chwile pierwszego napastnika po pół roku wypadałoby poznać