Otar Kakabadze: Krok po kroku idziemy do przodu
Otar Kakabadze, kapitan Cracovii, po derbowym zwycięstwie nad Wieczystą Kraków 3:2 mówił przede wszystkim o charakterze zespołu. Reprezentant Gruzji wszedł na boisko, gdy Cracovia przegrywała 1:2. „Pasy” odrobiły straty i ruszyły po zwycięskiego gola.
Było to drugie z rzędu zwycięstwo zespołu trenera Grzelaka. Podobnie jak przed tygodniem Cracovia wygrała na własnym stadionie, odwracając losy meczu. Nic dziwnego, że atmosfera zarówno w drużynie, jak i na trybunach zdecydowanie się poprawiła.
– Atmosfera w zespole jest niesamowita. Wygraliśmy dwa mecze z rzędu, a to dzisiejsze zwycięstwo było naprawdę wyjątkowe. Jesteśmy po prostu bardzo szczęśliwi – mówił po meczu przed kamerą Terazpasy.pl Otar Kakabadze w rozmowie z red. Rafałem Nowakiem .
Mówiąc o atmosferze, kapitan „Pasów” zwrócił uwagę także na wsparcie kibiców. Fani przygotowali efektowną oprawę i przez całe spotkanie głośno wspierali drużynę.
– Z tego miejsca wielkie podziękowania należą się naszym kibicom za stworzenie tak świetnego klimatu na trybunach. To był bardzo ważny mecz derbowy, choć – jak wszyscy wiemy – nie są to najważniejsze derby w Krakowie. Jako taka „rozgrzewka” był to jednak mecz idealny i doskonała wygrana. Oprawa i doping były wyjątkowe, dlatego jeszcze raz dziękuję wszystkim ludziom, którzy zadbali o tę oprawę, oraz naszym kibicom – mówił Otar Kakabadze.
Cracovia w tym spotkaniu dwukrotnie musiała odrabiać straty. Po golach Mateusza Wieteski i Lisandro Semedo odpowiadali Mauro Perković oraz Ajdin Hasić. Bośniak najpierw doprowadził do remisu w 78. minucie, a w doliczonym czasie gry zdobył drugą bramkę, która dała „Pasom” zwycięstwo 3:2.
Otar Kakabadze pojawił się na boisku w 61. minucie, gdy Cracovia przegrywała 1:2. Po jego wejściu „Pasy” odrobiły straty i ruszyły po zwycięskiego gola. Właśnie reakcja zespołu na trudne momenty była dla Gruzina jednym z najważniejszych elementów tego spotkania.
– Pokazaliśmy w tym meczu ogromny charakter i jestem bardzo dumny, że potrafimy w ten sposób reagować na trudne momenty. Cały czas pracujemy nad naszym stylem i staramy się grać coraz lepiej. Jako zespół stale się rozwijamy – może powoli, ale krok po kroku idziemy do przodu i to cieszy mnie najbardziej.
W piątkowy wieczór Kakabadze spotkał na boisku Mikkela Maigaarda. Duńczyk jeszcze niedawno był jego klubowym kolegą, a tym razem wystąpił w barwach Wieczystej. Gruzin podkreślił, że takie sytuacje są częścią piłki nożnej.
– W piłce nożnej sytuacja zmienia się bardzo szybko i takie rzeczy się zdarzają. Poza boiskiem możemy być najlepszymi przyjaciółmi, ale z chwilą pierwszego gwizdka stajemy się rywalami. Tak to dzisiaj wyglądało podczas spotkania. Najważniejsze i najbardziej cieszy mnie to, że to my wyszliśmy z tego pojedynku zwycięsko.
Następny mecz Cracovia zagra w sobotę (godz. 12:15) w Radomiu z Radomiakiem.
Stanisław Malec „Crac”, Rafał Nowak „Raf_jedynka”
Komentarze
Zaloguj się lub załóż nowe konto.
Zaloguj się lub załóż nowe konto.
