Terazpasy.pl / Wywiady / Wywiady prasowe / Marcin Cabaj: - Życie, takie prawdziwe, jest chyba gdzie indziej

Marcin Cabaj: - Życie, takie prawdziwe, jest chyba gdzie indziej

cabaj-marcin-2007-05-13

- Tego uczucia, gdy bierze się na ręce swoje dziecko, nie da się porównać do żadnej innej emocji, którą znałem wcześniej - mówi bramkarz Cracovii Marcin Cabaj , od kilku dni ojciec Natalki.

cabaj-marcin-2007-05-13

Piłkarze Cracovii mieli wczoraj wolny dzień, ale tylko od futbolu. Marcin Cabaj miał na głowie całkiem sporo obowiązków, właśnie uczy się bycia tatą kilkudniowej Natalki. Rad udzielają mu bardziej w tym temacie doświadczeni koledzy z drużyny - Paweł Nowak i Michał Karwan. Jednego nie trzeba się bać - młody tata może spokojnie brać małą na ręce, bo co jak co, ale chwyt to ma pewny, bramkarski.

- Córka z żoną od niedzieli są w domu. Nie mogłem ich odebrać ze szpitala, bo akurat graliśmy z Polonią Warszawa, ale wcześniej towarzyszyłem żonie przy porodzie. Trener zwolnił mnie w ubiegły czwartek ze zgrupowania w Zakopanem i mogłem być przy żonie w szpitalu. - zdradza Marcin Cabaj. - Córeczka urodziła się przez cesarskie cięcie, chwilę po nim miałem ją na rękach. Nie bałem się jej wziąć, ale zrobiłem to z dużą ostrożnością. Tego uczucia, gdy bierze się na ręce swoje dziecko, nie da się porównać do żadnej innej emocji, którą znałem wcześniej - radości ze zwycięskiego meczu czy awansu do wyższej ligi. To coś naprawdę niepowtarzalnego.

- Poczuł Pan też, że oto spada na Pana odpowiedzialność nieporównywalana do innych i to na całe życie?

- Tak, i od kilku dni towarzyszy mi ta świadomość odpowiedzialności i za żonę, i córeczkę. Mam też takie poczucie, że może za bardzo poważnie traktujemy różne inne sprawy w życiu, nawet tę piłkę, a życie, takie prawdziwe, jest chyba gdzie indziej.

- Pobierał Pan nauki w szkole rodzenia, żeby wiedzieć jak się maleństwem opiekować?

- Niestety nie, zajęcia były akurat w porze treningów, żona chodziła tam sama i mnie doszkalała. Teraz też Kasia podpowiada mi, co mam robić, gdy kąpiemy małą albo przewijamy. Pomagają nam też obie mamy, moja Janina i Kasi - Danuta. Bardzo się cieszą z wnuczki.

- A Pan nie wolałby chłopca, byłby piłkarzem?

- O nie, bardzo się cieszę z dziewczynki. Imię dla niej wybrała żona, bo umówiliśmy się, że ona wybiera dla dziewczynki, a ja dla chłopca. Dziewczynki wprowadzają spokój w miejsca, gdzie się pojawiają. Potrzebujemy go teraz i w domu, i na boisku. Śmieję się, że Natalka będzie tenisistką. Czemu? Bo jeśli wybierze sport, to najlepszy jest indywidualny, gdzie wyniki nie są uzależnione od gry innych, samemu się za nie odpowiada.

- Chyba nie przemawia przez Pana jakaś osobista gorycz...

- Nie, nie, ja bym piłki na nic nie zamienił, chociaż gram na niewdzięcznej pozycji. Lepiej być napastnikiem i nie mieć takiej odpowiedzialności jak bramkarz. Błąd napastnika nie jest tak rozliczany jak błąd bramkarza, to pozycja dla tych, którzy lubią duże ryzyko.

- Koledzy z drużyny, którzy wcześniej zostali ojcami, udzielają Panu rad?

- Moi profesorowie w tej sprawie to Paweł Nowak i Michał Karwan, często z nimi rozmawiam np. o tym, co zrobić, żeby dziecko lepiej spało. Byliśmy z małą na badaniach kontrolnych i spała po nich 4 godziny, a w domu już po 1,5 godzinie się budzi. Koledzy potwierdzają, że świeże powietrze dobrze robi dziecku.

- Jak się Panu teraz uda skoncentrować na obowiązkach sportowych przy nowych domowych?

- Żona wie jak ważną częścią mojego życia jest piłka i jak zależy mi na tym, żeby Cracovia utrzymała się w ekstraklasie, dlatego zwalnia mnie z wielu obowiązków. Mamy, które nam pomagają też wiedzą, że nie lenię się, nie siedzę przed komputerem, tylko mam zawodowe sprawy na głowie. Dlatego na przykład żona z córeczką śpią w oddzielnym pokoju, specjalnie dla nich przygotowanym, a ja zaglądam tam tylko raz w nocy, nie budzi mnie płacz dziecka. Wszyscy mówią, że najważniejsze dla sportowca, żeby się dobrze wysypiać.

- Do zakończenia rozgrywek zostały cztery kolejki, Cracovia musi wygrać wszystkie mecze i liczyć na dobre dla niej rozstrzygnięcia innych spotkań. Szczególnie Pan nie może sobie pozwolić na dekoncentrację.

- W tabeli zrobił się niesamowity kocioł. Pięć, sześć, a nawet osiem zespołów nie może być pewnych swoich losów, będą się ważyły do ostatniej kolejki. Nawet ci, którym się wydawało, że są już spokojni, po jednej porażce znów nie mogą być tego pewni. To dla nas dobrze, że aż tyle zespołów musi do końca walczyć.

  • Cały wywiad - W pewnych rękach taty - w Dzienniku Polskim

Rozmawiała: Małgorzata Syrda-Śliwa - Dziennik Polski

Fot. Biś

Komentarze

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Podwójne Gratulacje!

Marcinie podwójne gratulacje: osobiste + sportowe

Zaloguj aby komentować

GRATULACJE MARCIN!!!!

GRATULACJE MARCIN!!!!

Zaloguj aby komentować

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Komentarze

Ale się powstrzymałem gra w 1połowie dało się oglądać była nadzieja ale druga już gorze...
Po spokojnym zobaczeniu skrótu remis chyba jednak sprawiedliwy. Mieliśmy więcej sytuacj...
Może i tak
Dajesz sie też omamiać jego gadką.Przecież jest promowany przez Platka:wywiady na stron...
post:
Żenada
Co mecz inny trener. Co mecz inny skład z bogatej kadry
Cały czas ta sama gadka o postępach:))))) jesteście żałośni
Cała Polska z nas się śmieje. MEM
Połowa składu to jest jedno wielkie nieporozumienie czy już czas myśleć o zmianie trenera?
Rekordy nieporadnosci bije Cracovia ....to się w pale nie mieści!!!!
Smiglewski to B klasa
Jakie sytuację muszą mieć żeby strzelić gola?????? Szkoda nerwów!!!
Trudno pana Stanisława posadzić o nienoszone Cracovii w sercu, natomiast nie wiem z cze...
czy ty się słyszysz Panie Malec,czy ty juz jesteś głosem Platka, już nie Cracovii,ktoś...
Ja bym się nie łudził. Platek jest tu tylko dlatego by wydioć jak najwięcej a nie dokła...
Jeśli na tym się skończy jeżeli p.Płatek nie dołoży na napastnika i jeszcze dwóch szybk...
Czy syndyk masy upadłościowej?
Tak to jest gdy klub przejmie spekulant i obsadzi stołki ludźmi, może i sympatycznymi,...
Współczuję trenerowi, co ma powiedzieć. Ma taką kadrę jaką mu dał Płatek i to do niego...
Chociaż mamy tylko 5 punktów straty do lidera to chyba już wiadomo o co będziemy grać w...
To my wychodzimy na boisko żeby nie przegrać w tym sezonie ??Faktycznie tak to wyglądał...
Tragiczne.....wszyscy slabi
Dlaczego lubi pan zawodnikom płacić na zwolnieniu to nie korporacja znaleść takiego któ...
Kolejna ciężka kontuzja Marchwińskiego
Im więcej oglądam ta sytuację, tym bardziej się wkurzam jak została spartolona. Potem p...