[SKRÓT] Liga: GKS Katowice - Cracovia 3:2 (0:0) - Wstydu nie ma. Punktów też
Liga: GKS Katowice - Cracovia 3:2 (0:0)
Koniec meczu:
sobota, 19 września 2026, godz. 17:30
Stadion Cracovii
W tym miejscu oraz na naszym profilu fb.com/terazpasy przekazywać będziemy najważniejsze informacje z meczu, a po jego zakończeniu zamieścimy relację z meczu oraz bezpośrednie transmisje z konferencji prasowej oraz pomeczowych wywiadów.Śledź przebieg tego meczu na fb.com/terazpasy :
Wstydu nie ma. Punktów też
GKS Katowice - Cracovia 3:2 (0:0)
- 0:1 - 46 min. - Minczew
- 1:1 - 54 min. - Nowak (karny)
- 2:1 - 63 min. - Wdowiak
- 2:2 - 73 min. - Nordas
- 3:2 - 90 min. - Szkurin
GKS Katowice: Kobylak - Czerwiński (85 Olsen), Klemenz, Resta - Wasielewski (76 Jirka), Łukasiak, Kowalczyk (76 Wolski), Wdowiak (85 Galan) - Bartlewicz (62 Wędrychowski), Szkurin, Nowak.
Cracovia: Madejski - Piła, Henriksson (70 Ltaief), Traore, Perković (46 Burlet) - Hasić (79 Kakabadze), Al-Ammari, Klich (63 Baumgartner), Knap, Minczew - Berte (63 Nordas).
Sędziowali: Szymon Marciniak (Płock) oraz Bartosz Heinig (Gdańsk), Krzysztof Nejman (Płock). Żółte kartki: Wędrychowski - Berte, Ltaief. Widzów: 12 427.
W 9. kolejce PKO BP Ekstraklasy zajmująca 12. miejsce w tabeli Cracovia udała się na drugi ligowy wyjazd z rzędu, tym razem do zajmującego dwie pozycje wyżej GKS-u Katowice. Obydwa zespoły stworzyły bardzo efektowne widowisko, które obfitowało w bramki i zwroty akcji, a rozstrzygnęło się tuż przed końcowym gwizdkiem.
Względem meczu w Płocku doszło do czterech zmian w wyjściowym składzie – Lasse Nordasa, Sayfallaha Ltaiefa, Otara Kakabadze i Dominika Baumgartnera zastąpili Mohamed Berte, Karol Knap, Dominik Piła i Gustav Henriksson.
Pierwsza połowa nie należała do najlepszych w wykonaniu piłkarzy Pasów. Stworzyli oni tylko jedną wartą odnotowania akcję – w 15. minucie, po rzucie wolnym, Mateusz Klich delikatnie podał do Ajdina Hasicia, który uderzył zza pola karnego, ale piłka minimalnie minęła słupek.
Piłkarze GKS-u sytuacji mieli znacznie więcej. W 7. minucie ze skraju pola karnego z woleja na bramkę uderzył Nowak, ale piłka odbiła się od poprzeczki. Kolejny raz obramowanie pomogło przy strzale Mateusza Wdowiaka w 35. minucie, gdy piłka po ładnym uderzeniu z dystansu odbiła się od słupka i wypadła poza linię końcową. Gospodarze po raz kolejny trafili w słupek tuż pod koniec pierwszej połowy – w 44. minucie, z sześciu metrów, po zamieszaniu, które powstało po rzucie rożnym.
Druga połowa zaczęła się w najlepszy możliwy sposób – od bramki dla Cracovii. W 46. minucie Hasić posłał dośrodkowanie w pole karne, które strzałem głową zamienił na gola Martin Minchev. Niestety, kilka chwil później, w 50. minucie, Amir Al-Ammari zablokował ręką strzał Nowaka. Sędzia, po analizie VAR, podyktował rzut karny, który na gola zamienił również Nowak, choć trzeba dodać, że naprawdę bliski obrony strzału był Sebastian Madejski.
Okazję do objęcia prowadzenia GKS miał w 60. minucie. Po błędzie Vincenta Burleta, który, chcąc wybić piłkę, odbił ją sobie od nogi pod nogi rywala, Bartlewicz znalazł się w sytuacji sam na sam, ale jego strzał ze skraju pola karnego poleciał wysoko nad bramką Madejskiego.
Niestety, kilka minut później gospodarze byli skuteczniejsi. W 62. minucie, po szczęśliwym rykoszecie, piłka spadła na szósty metr pod nogi wychowanka Cracovii Mateusza Wdowiaka, który strzelił bramkę na 2:1, odmawiając jednak celebracji. Trochę nadziei wlało się w serca kibiców Pasów w 72. minucie po akcji dwóch zmienników – dośrodkowującego Ltaiefa i Lasse Nordasa, który strzałem głową skierował piłkę do siatki i wyrównał wynik spotkania. Gdy wydawało się, że takim wynikiem zakończy się ten mecz, w 90. minucie GKS wykorzystał błąd w obronie Pasów, wyszedł na prowadzenie i zdobył trzy punkty.
Jeśli może to być jakimkolwiek pocieszeniem, Cracovia przegrała z GKS-em w zupełnie innym – w pozytywnym znaczeniu tego słowa – stylu niż w poprzednim meczu w Płocku. Cracovia objęła prowadzenie, zdobyła dwie efektowne bramki i walczyła o zwycięstwo do końcowego gwizdka... Słowem: nie był to mecz, którego – mimo porażki – Cracovia powinna się wstydzić.
Niestety, był to czwarty ligowy mecz Pasów przegrany z rzędu i ten bezsporny fakt ma decydujące znaczenie w ocenie postawy zespołu trenera Bartosza Grzelaka w Katowicach.
Mieszko Pugowski, Stanisław Malec „Crac”
Zobacz skrót tego meczu:
Komentarze
Zaloguj się lub załóż nowe konto.
Zaloguj się lub załóż nowe konto.

...
moby dick
20:41 / 19.09.26
Zaloguj aby komentować