Trener Grzelak przed Wisłą Płock: To naprawdę solidny zespół
Cracovia w niedzielę zagra w Płocku z Wisłą. Po ligowych porażkach z Radomiakiem i Górnikiem Zabrze Pasy chcą wrócić na zwycięską ścieżkę. Początek spotkania 8. kolejki PKO BP Ekstraklasy o godzinie 12:15. – W Ekstraklasie nie ma łatwych spotkań. Będziemy musieli wejść na nasze maksimum, aby wrócić do Krakowa z punktami – mówi przed wyjazdem trener Cracovii Bartosz Grzelak.
Po siedmiu kolejkach Cracovia ma osiem punktów i zajmuje 11. miejsce w tabeli. Pasy wygrały dwa mecze, dwa zremisowały i trzy przegrały, a ich bilans bramkowy wynosi 6:8. Ostatnie dwa ligowe spotkania zakończyły się porażkami – z Radomiakiem 1:2 i Górnikiem Zabrze 0:1.
Wisła Płock rozegrała sześć meczów i mając mecz zaległy zgromadziła pięć punktów, co daje jej 16. miejsce. Płocczanie odnieśli jedno zwycięstwo, dwa razy zremisowali i ponieśli trzy porażki, a ich bilans bramkowy to 4:11. W ostatniej kolejce zremisowali na wyjeździe z Pogonią Szczecin 1:1.
Trener Cracovii zwraca uwagę na kilka elementów, które jego zdaniem mogą mieć znaczenie w niedzielnym spotkaniu. – Wisła Płock to drużyna o bardzo specyficznym stylu gry. Ich wyniki na początku sezonu mogły nie układać się do końca po ich myśli, ale w ostatnim meczu z Pogonią Szczecin pokazali charakter i zdobyli punkt na trudnym terenie. W Ekstraklasie nie ma łatwych spotkań. Będziemy musieli wejść na nasze maksimum, aby wrócić do Krakowa z punktami. Przeanalizowaliśmy mocne i słabsze strony rywala i postaramy się to odpowiednio wykorzystać – mówi trener.
Grzelak zwraca uwagę przede wszystkim na początek spotkań w wykonaniu Płocczan. – Szczególnie w początkowych fazach meczów grają bardzo intensywnie, wchodzą w spotkania z dużą energią. To świadczy o dobrym morale i wierze w to, co robią. Do tego są niezwykle groźni przy stałych fragmentach gry, gdzie osiągają wysokie wskaźniki xG. Podsumowując – statystyki potwierdzają, że to naprawdę solidny zespół i czeka nas trudne zadanie – twierdzi szkoleniowiec Pasów.
Jednym z najważniejszych zadań Cracovii będzie poprawa gry ofensywnej. W meczu z Górnikiem Pasy rzadziej dochodziły do pozycji strzeleckich niż we wcześniejszych spotkaniach. – Ewidentnie w meczu z Górnikiem potrzebowaliśmy znacznie więcej podań, by w ogóle dochodzić do pozycji strzeleckich. Wcześniej średnio potrzebowaliśmy około 25 podań na strzał, a przeciwko Górnikowi ta liczba wzrosła aż do 60. To nie jest styl, który chcemy prezentować. Powinniśmy grać bardziej wertykalnie. Rywal dobrze się bronił, a my – mimo wszystko – mieliśmy dwie bardzo dobre okazje. Najważniejsze jest to, że gdy złapiemy w meczu odpowiedni rytm i przewagę, musimy to udokumentować bramką. W innym wypadku inicjatywę przejmuje przeciwnik – analizuje trener Grzelak.
W Płocku o miejsce w ataku rywalizować będzie kilku zawodników. Grzelak podkreśla, że hierarchię ustalą przede wszystkim ich postawa na treningach i występy w meczach. – To zawodnicy swoją postawą muszą ustalić ranking w zespole. Każdy na pewno dostanie swoją szansę, a ten, kto pokaże, że zasługuje na miano pierwszego napastnika, po prostu nim będzie. Zawsze wystawiam jedenastkę opierając się na tym, kto najlepiej trenuje i najsolidniej wygląda w meczach. Mój cel jest prosty – chcę wygrywać spotkania. Czas pokaże, jak ta hierarchia się ułoży – wyjaśnia szkoleniowiec.
Trener odniósł się również do współpracy Lasse Nordasa i Sayfallaha Ltaiefa z kolegami z zespołu. – Lasse Nordas i Saif Letaief dołączyli do nas stosunkowo niedawno. Po Saifie widać, że spędził z nami nieco więcej czasu – te kombinacyjne zagrania z kolegami wyglądają u niego coraz lepiej. Lasse potrzebuje jeszcze chwilę, aby w pełni przyswoić nasze wymagania dotyczące poruszania się na pozycji numer dziewięć. Przepracowaliśmy nad tym ostatnie treningi i wierzę, że z meczu na mecz to zrozumienie będzie wyglądało lepiej – wyjaśnia.
W kadrze meczowej najprawdopodobniej zabraknie Karola Knapa. – To nasz jedyny ubytek kadrowy – informuje trener.
Po wypożyczeniu Henricha Ravasa do Polonii Warszawa w kadrze bramkarzy pozostają Sebastian Madejski oraz młodzi Konrad Cymerys i Jakub Chrapusta. Trener nie wykluczył jednak dalszych zmian. – Mamy młodych bramkarzy, którzy na treningach prezentują naprawdę dobry poziom. Na ten moment tak wygląda nasza sytuacja, ale zobaczymy, czy okienko jest już dla nas w stu procentach zamknięte – komentuje trener.
Historia ostatnich ligowych spotkań w Płocku nie przemawia za Cracovią. Pasy po raz ostatni wygrały tam 27 listopada 2020 roku, pokonując Wisłę 1:0. W trzech kolejnych meczach na stadionie w Płocku Cracovia dwukrotnie przegrała – 1:2 w 2021 roku i 0:1 w 2022 – a w grudniu 2025 roku spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Na kolejne zwycięstwo w Płocku Pasy czekają już niemal sześć lat.
Niedzielne spotkanie Wisła Płock – Cracovia rozpocznie się o godzinie 12:15.
Stanisław Malec „Crac”
Zobacz całą konferencję prasową trenera Grzelaka na Terazpasy.TV :
Komentarze
Zaloguj się lub załóż nowe konto.
Zaloguj się lub załóż nowe konto.
