Bartosz Grzelak po Śląsku: Zagraliśmy bardzo dobry mecz. Mamy problem z finalizacją
Po bezbramkowych remisach z Lechem Poznań i Śląskiem Wrocław oraz porażce 0:2 z Pogonią Szczecin „Pasy” wciąż czekają na pierwszego gola w tym sezonie. Mimo to trener Bartosz Grzelak po spotkaniu we Wrocławiu ocenił, że jego zespół zagrał bardzo dobre spotkanie.
– Z dobrym przeciwnikiem zagraliśmy bardzo dobry mecz na wyjeździe. Wiele rzeczy, które trenowaliśmy w tym tygodniu, nam wychodziło. Nasz plan na mecz dobrze działał – powiedział trener Cracovii.
Problemem po raz kolejny okazała się przede wszystkim skuteczność. Cracovia miała swoje sytuacje, a po czerwonej kartce dla zawodnika Śląska przez ponad 10 minut grała także w przewadze liczebnej. Nie potrafiła jednak przełożyć tego na bramkę.
– Mamy wiele dobrych możliwości, żeby strzelić bramkę, ale nie strzelamy tej bramki. W trzecim meczu z rzędu nie zdobyliśmy bramki, więc oczywiście jest frustracja – przyznał Grzelak.
Trener zwraca jednak uwagę, że sam sposób dochodzenia do sytuacji nie jest obecnie największym problemem. Jego zdaniem Cracovia w ostatnich spotkaniach poprawiła swoją grę, a szczególnie organizację defensywną.
– Te wejścia w pole karne, które mieliśmy w meczu z Pogonią i w tym spotkaniu, pokazują, że to, co próbujemy robić, nam wychodzi. Oczywiście bardzo ważna i decydująca jest finalizacja – mówił.
Podobnie wyglądała jego ocena gry w przewadze. Cracovia przez ponad 10 minut miała na boisku o jednego zawodnika więcej, ale w tym okresie stworzyła niewiele zagrożenia. Grzelak wskazał na strzał Ajdina Hasicia z dystansu i główkę Śmiglewskiego.
– Przez te 10 minut nie stworzyliśmy tylu sytuacji, ile powinniśmy. Przypomina mi to ostatnie 10 minut meczu z Pogonią. To na pewno jest coś, co musimy potrenować – stwierdził.
Jednocześnie szkoleniowiec „Pasów” nie zgodził się z oceną, że poziom spotkania był słaby. Podkreślał, że Cracovia przez większość meczu utrzymywała się przy piłce i skutecznie ograniczała możliwości ofensywne rywala.
– Śląsk miał jeden celny strzał na naszą bramkę. Oczywiście jestem świadomy, że mamy rzeczy do rozwinięcia i że błędy zawsze będą. W stu procentach zgadzam się, że w sytuacjach wymagających finalizacji nie mamy jakości, którą musimy mieć. Jeśli jednak chodzi o cały występ, to nie był zły mecz – przekonywał Grzelak.
W statystykach ten obraz znajduje potwierdzenie. Śląsk oddał 11 strzałów, ale tylko jeden z nich był celny. Cracovia odpowiedziała 17 strzałami, z czego pięć to strzały celne.
Trener zwrócił również uwagę na postęp, jaki jego zdaniem zespół zrobił od czasu jego przyjścia do Cracovii w kwietniu. „Pasy” mają obecnie lepiej utrzymywać się przy piłce i skuteczniej bronić.
– Drużyna o wiele lepiej gra, ma większą dominację z piłką i lepiej się broni. Utrzymywaliśmy się lepiej przy piłce mniej więcej przez cały mecz, neutralizując kontrataki Śląska – podkreślił.
W niedzielnym spotkaniu Cracovia musiała także dokonać zmian w defensywie. W przerwie boisko opuścił Otar Kakabadze, który doznał drobnego urazu. Później z gry zszedł także Perković.
– To na pewno nam dzisiaj nie pomogło, bo to dwóch bardzo dobrych bocznych obrońców. Potrzebowalibyśmy Kakabadze i Perkovicia na boisku przez cały mecz, ze względu na ich jakość – powiedział trener.
Grzelak nie potrafił po meczu powiedzieć, czy uraz Kakabadze wykluczy go z kolejnego spotkania. Na pytanie o stan zdrowia reprezentanta Gruzji odpowiedział krótko:
– Mam nadzieję, że ściągnęliśmy go z boiska w odpowiednim momencie.
Mimo kolejnego meczu bez gola Grzelak nie zamierza jednak szukać prostych rozwiązań. Jego zdaniem podstawą pozostaje praca na treningach.
– Wszystko zaczyna się na treningach. My, jako zespół, musimy cały czas próbować się rozwijać. Uważam, że wiele rzeczy już bardzo rozwinęliśmy. Jesteśmy świadomi i dalej musimy pracować – zaznaczył.
Trener wskazał przy tym konkretną liczbę, która jego zdaniem pokazuje, że Cracovia jest w stanie regularnie dochodzić do sytuacji bramkowych.
– Drugi mecz z rzędu mamy około 1,5 xG. Mamy problem z finalizacją, musimy nad tym dodatkowo pracować na treningach. A jeśli 1,5 xG nie wystarcza, to może musimy stworzyć 3,0 xG – stwierdził.
Kolejny mecz Cracovia zagra w niedzielę, 16 sierpnia o godz. 17:30 z Rakowem Częstochowa na własnym stadionie – bilety.cracovia.pl.
Stanisław Malec „Crac”
Zobacz zapis całej konferencji:
Komentarze
Zaloguj się lub załóż nowe konto.
Zaloguj się lub załóż nowe konto.
