Terazpasy.pl / Piłka nożna / Rozmówki / Dariusz Pawlusiński: - Zawaliliśmy, ale po cichu liczę na baraże

Dariusz Pawlusiński: - Zawaliliśmy, ale po cichu liczę na baraże

pawlusinski-dariusz-2008-03-29.jpg

- Strzeliłem dziesięć bramek i co z tego? Oddałbym je wszystkie za to, żeby Cracovia mogła dalej grać w ekstraklasie - mówi pomocnik Cracovii Dariusz Pawlusiński .

pawlusinski-dariusz-2008-03-29.jpg

- Dziś w samo południe rozpocznie obrady komisja odwoławcza ds. licencji i ponownie zajmie się sprawą ŁKS. Jeśli podtrzyma swoją decyzję i zdegraduje łodzian, wy dostaniecie szansę gry w barażach. Wierzy Pan, że z Warszawy rzucą wam koło ratunkowe?

- Jestem umiarkowanym optymistą. Ale nadzieję mam. Wszyscy mamy.

- Ta sprawa budzi ogromne kontrowersje. Na komisję jest wywierana wielka medialna presja, żeby szanować prawo i nie zmieniać decyzji, którą uznano wcześniej za ostateczną. Jednak znając polskie realia, chyba trudno liczyć na cud?

- Dokładnie. W naszej lidze już tak różne sytuacje się zdarzały, że szkoda mówić. Ja jednak ciągle wierzę w korzystny dla nas werdykt. Choć po cichutku.

- Takie życie w zawieszeniu, gdy człowiek nie wie, na czym stoi, musi być nieznośne.

- Łatwo nie jest. Tym bardziej że nie jest prosto pokazać się w klubie, po tym jak nie udało nam się utrzymać Cracovii w ekstraklasie. Dlatego chciałbym już znać decyzję. Wóz albo przewóz.

- Jeśli jednak zagracie w barażach, to nie będzie Pan czuł dyskomfortu, że dostaliście się do nich kuchennymi drzwiami?

- Kuchenne drzwi, zielony stolik. Jak zwał, tak zwał. My jednak również czujemy się pokrzywdzeni. Parę punktów nam uciekło przez złe decyzje sędziów i jeżeli jest sprawiedliwość na tym świecie, to musi być także w stosunku do nas. Gdybyśmy w paru meczach, w których nam nie uznano bramki lub w których byliśmy niesłusznie karani czerwonymi kartkami, zdobyli punkty, pewnie bylibyśmy w tabeli wyżej od ŁKS-u. Miałem czas, żeby to spokojnie policzyć. Z powodzeniem mogliśmy mieć siedem, osiem punktów więcej.

- Mam jednak wrażenie, że to nie błędy arbitrów były decydujące, lecz wasze. Swoją szansę przegraliście w meczach z Polonią Bytom, Odrą Wodzisław, Ruchem Chorzów i Górnikiem Zabrze. To były cztery kluczowe mecze, w których musieliście zwyciężyć, a nie zrobiliście tego.

- Zgoda, ale choćby mecz z Ruchem zremisowaliśmy dlatego, że sędzia nie uznał nam prawidłowo strzelonej bramki. Mielibyśmy trzy punkty i łatwiejszą drogę do utrzymania. Dlatego czuję się skrzywdzony.

- Innych drużyn sędziowie nie krzywdzili? W Canal Plus co tydzień analizują kontrowersyjne sytuacje i wytykają sędziom koszmarne pomyłki. Nie tylko mecze Cracovii były pokazywane.

- Zgoda, tylko z tych wszystkich pomyłek chciałbym wyciągnąć choć jedną, z której to Cracovia osiągnęła jakąś korzyść.

- Przypomnę Panu: w jesiennych, zakończonych remisem 1:1 derbach arbiter nie podyktował ewidentnego rzutu karnego dla Wisły.

- Zgadza się, ale z drugiej strony Boguski strzelił dla niej gola ze spalonego [Pawlusiński się pomylił. Boguski zdobył w derbach bramkę ze spalonego, owszem, jednak w poprzednim sezonie - przyp. red.]. Idźmy dalej: na ŁKS bramka na 3:4 ze spalonego, na Lechu dwie bramki ze spalonego. Proszę mi też pokazać inną drużynę, która w tym sezonie kończyła mecz w ósemkę, tak jak my w Wodzisławiu.

- Zastanawiam się jednak, czy to nie jest szukanie na siłę usprawiedliwień.

- Nie, skąd. Przecież nikt z nas nie ucieka od odpowiedzialności. Ja też biję się w piersi. Byłem przez cały sezon podstawowym zawodnikiem Cracovii, walczyłem o utrzymanie i nie udało mi się. Dla mnie to jedna z największych życiowych porażek.

- Do Pana akurat można mieć najmniej pretensji.

- Nie zgadzam się. Strzeliłem dziesięć bramek i co z tego? Oddałbym je wszystkie za to, żeby Cracovia mogła dalej grać w ekstraklasie. Jeśli dane mi będzie nadal występować w tym klubie, jeśli nie usłyszę "do widzenia", to zrobię wszystko, żeby "Pasy"; wróciły na najwyższy poziom. Zrobię to dlatego, że czuję się winny spadku.

- Pamięta Pan swoje słowa, wypowiedziane kilka tygodniu temu...

- ...że skończę grać w piłkę, jak Cracovia spadnie? Pamiętam.

- Chyba nikt by nie chciał, żeby spełnił Pan tę obietnicę.

- Dużo zależy od tego, jakie będą decyzje w klubie. Jeżeli okaże się, że jestem tutaj niepotrzebny, to będę musiał długo zastanowić się nad decyzją, co dalej.

- Ofert z innych klubów ma Pan przecież sporo.

- Nie będą mieć żadnego znaczenia, jeśli nadal Cracovia będzie mnie chciała. Nie jestem osobą, która coś zepsuła i tego nie naprawi. Ponieważ więc zepsułem, bo spadliśmy, chcę też to naprawić i wrócić znowu do ekstraklasy. Dla mnie to będzie teraz cel numer jeden w życiu. Bo drugi już osiągnąłem.

- Ma Pan na myśli szczęśliwą rodzinę?

- Tak, choć teraz nie jest wcale taka szczęśliwa. Wszyscy razem ze mną mocno przeżywają niepowodzenia.

- Marcin Bojarski, Pański były kolega z Cracovii, nie ma wątpliwości, kto jest winny upadku Cracovii. Bez zastanowienia wskazuje Stefana Majewskiego. Pan kieruje palce w tę samą stronę?

- Odpowiem tak: gdyby nadal grali z nami wszyscy ci zawodnicy, którzy musieli za jego kadencji odejść z klubu, to jestem święcie przekonany, że nie prowadzilibyśmy teraz rozmowy na temat spadku. Poza tym proszę zobaczyć, ile punktów zrobiliśmy za Majewskiego...

- Siedem.

- ... a ile za trenera Płatka. To mówi wszystko.

- To prawda, że Majewski również Pana chciał się pozbyć z drużyny?

- Była z jego strony taka sugestia, że jestem już niepotrzebny w Cracovii, ale jak widać, ja przetrzymałem, a on nie. Gorzka to jednak satysfakcja. Byłaby słodsza, gdyby udało się mimo wszystko utrzymać.

- Dopiero wczoraj, pierwszy raz od meczu z Lechem, drużyna spotkała się na treningu. Przez te cztery dni mieliście z sobą kontakt czy przeżywaliście porażkę w samotności?

- Telefony się grzały. Rozmawiałem z kilkoma chłopakami i wszyscy mamy cichą nadzieję, że komisja licencyjna nie zmieni zdania w sprawie ŁKS i zagramy jednak w barażach.

- Baraże to jeszcze nie utrzymanie.

- Fakt, ale to wielka szansa, której nie moglibyśmy wypuścić z rąk.

Rozmawiał: Przemysław Franczak - POLSKA Gazeta Krakowska

Fot. Biś

Komentarze

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

bojcie sie chamy...wracamy!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dzisiaj nawet Barca mi nie straszna,buroków trzeba zmieść i tyle.ZAWSZE PASY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Zaloguj aby komentować

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Komentarze

post:
Nabytki
Trudno powiedzieć, może Batum lepszy, bo grał bardzo mało
To dziecko z Pruszkowa jest lepsze niż Ravas z Madejskim razem wzięci
Ale Perkovic 2 mecz zaje.....ł w Plcku ręka a teraz reka i przestrzelony karny a koszt...
No to się Pan Grzelak nagrał w Pucharze! Chyba jedak moźna się już pakowaċ. Tak hujoweg...
SKANDAL !!! za co te łajzy biorą pieniądze ? Parodia e-klasy ! Przecież w niedzielę gór...
Bartek narazie jak Bautom
nas interesuje kiedy zagra Wiktor Bogacz i czy się sprawdzi bo nieudolność naszych napa...
Dołączam się do Twojego apelu ! Pani Profesor autentycznie zależy na Cracovii w przeciw...
Szkoda ze Ela, nie sprawdzala tak skrupulatnie platka, nie pokazala audytu z wycenu cic...
poza kontuzjowanym BOGACZEM nie ma napastników
won z Cracovii, jak najdalej od tej baby, nie wierze w jej zadne slowo, odkupic klub o...
Ja też ponawiam apel: ,, Pani Elżbieto ratuj!"
post:
cracovio
Szkoda sobie Bogaczem wogóle głowę zawracać. Prawdopodobnie finalizuje transer do Włoch...
błąd taktyczny bardzo słabo grał Hasić a stawiano tylko na niego,,najlepsze podania Kli...
Minczew zawodzi uratował go rykoszet on nie ma instynktu strzeleckiego trafia w bramkar...
post:
cracovio
pytany trener dlaczego nie grał bogacz odpowiedział bo złapłl kontuzję kontuzję
post:
cracovio
Ty to masz chyba kontuzje ale mózgu.bogacz nie ma żadnej kontuzji a w rezerwach zagra f...
bogacz miał kontuzję nie mógł grać przepraszam za pretensje
szkoda że nie wykorzystał pan Wiktora b Bogacza atak słabiutki drużyna słaba taka prawda
Kto? I co? Wolski... bramka/ki... Szkoda słów na ten mecz
Jak już o d lat niestety dostajemy w du.... od drużyn z którymi wszyscy wygrywają....A...
Brawo chłopaki wygrany mecz przegrać brawo brawo i to jeszcze z kim z Radomiakiem wstyd...
To juz tradycja, że po 2 niezłych meczach, nie jesteśmy w stanie tego podtrzymać. Nawet...
Pomyśleć, że Conrado sprzątnął nam właśnie radomiak....
Perković musiał kur.... wyciągać łapę do góry !!!! Pierd..... karny !