Bartosz Grzelak po meczu z Sevillą: - Zbudowaliśmy team spirit. Jesteśmy przygotowani do sezonu
Zwycięstwo 1:0 nad Sevillą FC, jednym z najbardziej utytułowanych klubów europejskich i wielokrotnym triumfatorem Ligi Europy, było wyjątkowym zwieńczeniem obchodów 120-lecia Cracovii. Choć spotkanie miało charakter towarzyski, na boisku nie brakowało emocji, walki i piłkarskiej jakości.
Po meczu trener „Pasów” Bartosz Grzelak z dużą satysfakcją mówił o postawie swojego zespołu. Szkoleniowiec zwrócił uwagę przede wszystkim na jedność drużyny, rozwój organizacji gry oraz przygotowanie do rozpoczynającego się sezonu Ekstraklasy.
„Zbudowaliśmy team spirit”
Mimo prestiżowego zwycięstwa nad hiszpańskim rywalem trener Cracovii nie koncentrował się na samym wyniku. Dla niego najważniejsze było to, co zespół pokazał na boisku i co udało się wypracować podczas pięciu tygodni letnich przygotowań.
– To był sparingowy mecz z dobrym przeciwnikiem. To, co mi się najbardziej dzisiaj podobało, to że pokazaliśmy taki bardzo zjednoczony zespół na boisku. Ta praca, którą robiliśmy przez ostatnie pięć tygodni, żeby budować ten team spirit – to było ewidentne dzisiaj, że to mamy i jesteśmy przygotowani do sezonu – powiedział Bartosz Grzelak.
Umiejętność „cierpienia” i zachowanie struktury
W pierwszej połowie Sevilla momentami przejmowała inicjatywę i zmuszała Cracovię do głębszej defensywy. Trener „Pasów” podkreślił jednak, że jego drużyna potrafiła zachować odpowiednią strukturę i realizować założenia taktyczne mimo przewagi rywala.
– Mieliśmy okresy lepsze, mieliśmy okresy w tym meczu, kiedy się więcej broniliśmy. Wielu zawodników Sevilli gra na takim poziomie, że trudno ich złapać – czasami nawet jak robiliśmy dobre ruchy w naszym pressingu, to trudno było wygrać piłkę.
– Ważne jest to, że nie ma takiej frustracji. Dzisiaj dla mnie to wyglądało tak, że nasz przeciwnik miał większą frustrację w tym meczu, kiedy rzeczy nie udały się po ich myśli. Robimy postępy co tydzień – dodał szkoleniowiec.
„Pokazaliśmy, że razem stoimy”
Jubileuszowe spotkanie miało wyjątkową oprawę, ale na boisku momentami było bardzo ostro. Nie brakowało ostrych starć, spięć między zawodnikami i sztabami, a Sevilla kończyła mecz w dziesiątkę.
– Naprawdę byłem troszeczkę zaskoczony, że takie emocje były na tym boisku i w takim sparingu. Zobaczymy, czy nas zaproszą na mecz w następnym roku – żartował trener. - Ale czasami tak to jest, nawet w sparingach może być gorzej faktycznie niż w ligowych meczach.
– Parę takich późnych wślizgów i zaczyna się ta frustracja. Ale pokazaliśmy, że razem stoimy – mówił Bartosz Grzelak.
Gol Hasicia efektem pracy na treningach
Bohaterem spotkania został Ajdin Hasić, którego efektowne uderzenie z dystansu zapewniło Cracovii zwycięstwo nad Sevillą. Trener „Pasów” przyznał, że zachęcał bośniackiego zawodnika do częstszych prób uderzeń.
– Dokładnie tak jak trenowaliśmy w tych przygotowaniach – mówił trener z uśmiechem - Super bramka i cieszę się, że nasi kibice, którzy przyszli tutaj, mimo że deszcz lał, mieli z tego taki fajny show.
– Ma znakomitą lewą nogę, to jest naprawdę super. Nie tylko strzał – ma bardzo dobre podania, to bardzo mądry zawodnik.
Szkoleniowiec odniósł się również do postępów w budowaniu akcji od własnej bramki.
– To, co rozwinęliśmy teraz, to nasz spokój z piłką, kiedy zaczynamy budować ataki. W zeszłym sezonie graliśmy trochę za szybko na boki, za szybko do przodu. Teraz nawet z tak dobrym przeciwnikiem jak Sevilla graliśmy dobrze.
– To, co chciałbym, żebyśmy więcej robili, to wejścia w ostatnią tercję boiska. Ale najważniejsze jest to, jak ze sztabem współpracujemy z zawodnikami – jak coś chcemy zmienić, są otwarci i chcą spróbować. To jest siła tego zespołu.
Transfery tylko wtedy, gdy realnie wzmocnią zespół
Bartosz Grzelak został również zapytany o możliwość kolejnych ruchów transferowych. Trener Cracovii jasno określił, jakich zawodników klub będzie szukał.
– Nie chcemy, żeby ktoś przypadkowy wchodził do tego składu. Jeżeli kogoś weźmiemy, to musi być ktoś, kto nas wzmocni od razu, ma dobry charakter i dobrze dostosuje się do tej szatni, którą mamy.
Kamil Glik gotowy pomóc drużynie
Szkoleniowiec odniósł się także do sytuacji Kamila Glika i jego roli w zespole.
– Ja i Kamil mieliśmy rozmowy, jakie mamy cele w tym sezonie. Kamil akceptuje swoją rolę, że jeżeli nie będzie jednym z dwóch stoperów, to i tak bardzo dobrze trenuje na każdym treningu i chce pomóc drużynie w każdy sposób.
– Jeżeli chodzi o to, żeby wejść na ostatnie 15 minut i pomóc nam w trudnej sytuacji – on jest gotowy.
Najpierw 42 punkty, potem kolejne cele
Na koniec trener Cracovii został zapytany o cele na nowy sezon. Bartosz Grzelak przedstawił bardzo pragmatyczne podejście.
– Cel jest dla nas łatwy: musimy jak najszybciej dojść do tych 42 punktów i potem będziemy ustawiać nowe cele. Nie ma żadnej gadki, żeby mówić o czymś więcej. To jest prosty cel dla naszego zespołu – jak najszybciej je zdobyć.
Pytany o skład na inaugurujące sezon spotkanie z mistrzem Polski Lechem Poznań szkoleniowiec podkreślił, że rywalizacja o miejsce w wyjściowej jedenastce potrwa do ostatniego treningu. To ma zapewnić odpowiednią intensywność i mobilizację przed pierwszym ligowym wyzwaniem.
Stanisław Malec „Crac”
Zobacz całą konferencję prasową po meczu Cracovia - Sevilla FC 1:0 (1:0)
Komentarze
Zaloguj się lub załóż nowe konto.
Zaloguj się lub załóż nowe konto.
