#HokejOdNowa: Teddy Bear Toss i nokaut w trzeciej tercji. Cracovia koncertowo rozbiła Jastrzębie
W meczu 35. kolejki Tauron Hokej Ligi Comarch Cracovia wygrała na własnym lodowisku 4:1 z JKH GKS Jastrzębie. W trakcie meczu zorganizowano 12. edycję akcji Teddy Bear Toss.
Comarch Cracovia - JKH GKS Jastrzębie 4:1 (0:1, 0:0, 4:0)
- 0:1 - 10:27 - Maciej Urbanowicz (Jakub Ślusarczyk, Peter Bezuška) 5/5
- 1:1 - 44:20 - Olli Valtola (Eetu Mäki, Maciej Kruczek) 5/5
- 2:1 - 47:42 - Patryk Wajda (Olli Valtola) 5/5
- 3:1 - 59:32 - Olli Valtola do pustej bramki 5/5
- 4:1 - 59:58 - Henry Karjalainen (Oskar Jaśkiewicz, Eetu Mäki) do pustej bramki 5/5
Comarch Cracovia: Santeri Lipiäinen i Szymon Klimowski (bramkarze) - Maciej Kruczek, Oskar Jaśkiewicz, Henry Karjalainen, Sean Montgomery, Damian Kapica - Patryk Wajda, Damian Kapa, Taavi Tiala, Olli Valtola, Eetu Mäki - Jakub Michalski, Kamil Mętel, Szymon Gumiński, Mateusz Bezwiński, Krystian Mocarski - Antoni Dziurdzia, Radosław Kot, Fabian Kapica, Borys Dawid
Sędziowie: Maciej Gąsienica-Makowski, Michał Baca, Krzysztof Worwa, Łukasz Sośnierz. Kary 4 - 4 min. Widzów 1700.
To był wieczór, w którym wynik sportowy zszedł na moment na dalszy plan. Podczas meczu Comarch Cracovia - JKH GKS Jastrzębie odbyła się 12. edycja akcji Teddy Bear Toss, a gdy po pierwszym golu dla Pasów krążek wpadł do siatki, na taflę lodowiska przy ul. Siedleckiego poleciały setki - a może i więcej - pluszowych maskotek. Pluszaki trafią m.in. do pacjentów Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu oraz do podopiecznych krakowskich domów dziecka. Dopiero po dłuższej przerwie mecz mógł być kontynuowany, a Cracovia poszła za ciosem i koncertowo rozbiła Jastrzębie 4:1!
Od pierwszych minut spotkanie było wyrównane, a obie drużyny szukały swoich okazji. Cracovia miała kilka dobrych momentów, ale to goście jako pierwsi znaleźli drogę do bramki. W 11. minucie szybka kontra Jastrzębia zakończyła się trafieniem Macieja Urbanowicza po podaniu Jakuba Ślusarczyka. Do końca tercji wynik nie uległ zmianie, choć Pasy kilkukrotnie próbowały zaskoczyć Karolusa Kaarlehto. Po drugiej stronie pewnie interweniował Santeri Lipiäinen.
Środkowa odsłona upłynęła pod znakiem przewagi gospodarzy. Cracovia częściej utrzymywała się przy krążku, oddawała więcej strzałów i zamykała rywali w tercji obronnej. Brakowało jednak skuteczności - swoje sytuacje mieli m.in. Jakub Michalski czy Patryk Wajda, ale za każdym razem na posterunku był fiński bramkarz Jastrzębia. Po 40 minutach na tablicy wyników wciąż widniało 0:1.
Wszystko zmieniło się w 45. minucie. Olli Valtola przyjął świetne podanie z lewego skrzydła, zwodem oszukał bramkarza i umieścił krążek pod poprzeczką. Chwilę później tafla zasypana została pluszowymi maskotkami, a emocje udzieliły się całej hali. Po wznowieniu gry Cracovia była już nie do zatrzymania. W 48. minucie Patryk Wajda wyprowadził Pasy na prowadzenie, wykorzystując kontrę po asyście Valtoli. Goście próbowali jeszcze odwrócić losy spotkania, ale końcówka należała do krakowian. Przy wycofanym bramkarzu Jastrzębia najpierw do pustej bramki trafił Valtola, a kilka sekund później wynik ustalił Henry Karjalainen.
Cracovia wygrała 4:1, łącząc sportowy sukces z piękną, charytatywną inicjatywą, która po raz kolejny pokazała, że hokej w Krakowie to coś więcej niż tylko wynik na tablicy.
Po tym meczu Comarch Cracovia nadal zajmuje 8. miejsce w tabeli.
Następne dwa mecze podopieczni trenera Krystiana Dziubińskiego rozegrają w niedzielę i we wtorek (18 i 20 stycznia) w Oświęcimiu. Kolejny mecz na własnym lodowisku hokejowa Cracovia rozegra w następny piątek (23 stycznia) – bilety.cracovia-hokej.pl.
Stanisław Malec „Crac”
Komentarze
Zaloguj się lub załóż nowe konto.
Zaloguj się lub załóż nowe konto.
