#HokejOdNowa: Cracovia nokautuje lidera! Za tydzień play-off
W meczu 44. kolejki Tauron Hokej Ligi Comarch Cracovia wygrała wyjazdowy mecz z liderem Zagłębiem Sosnowiec. W niedzielę ostatni mecz rundy zasadniczej – Pasy grają w Krakowie z GKS Katowice.
Zagłębie Sosnowiec - Comarch Cracovia 0:4 (0:1, 0:2, 0:1)
- 0:1 - 15:49 - Henry Karjalainen (Eetu Mäki, Sean Montgomery) 5/4
- 0:2 - 26:53 - Olli Valtola (Henry Karjalainen, Maciej Kruczek) 5/5
- 0:3 - 27:53 - Damian Kapica (Fabian Kapica, Maciej Kruczek) 5/5
- 0:4 - 41:54 - Eetu Mäki (Henry Karjalainen, Patryk Wajda) 5/4
Cracovia: Lipiainen – Jaśkiewicz, Michalski, Tiala, Montgomery, D. Kapica – Wajda, Jaracz, Karjalainen, Valtola, Mocarski – Noworyta, Kruczek, Gumiński, Bezwiński, Maki - Mętel, Ślusarek, Dziurdzia, F. Kapica, Toussaint.
Sędziowali: P. Kasprzyk, W. Wrycza. Kary: 8 – 6 min. Widzów: 2833
Na tydzień przed fazą play-off hokejowa Cracovia rozbiła lidera Zagłębie Sosnowiec na jego lodzie i zrobiła to w sposób bezdyskusyjny. Jeśli ktoś jeszcze zastanawiał się, czy krakowianie mogą namieszać w decydującej fazie sezonu, dostał odpowiedź. Bardzo przekonującą.
Od pierwszych minut widać było, że krakowianie zagrają bez kompleksów i respektu dla lidera. Lipiainen szybko złapał rytm w bramce, a obrona grała twardo i prosto - bez fajerwerków, za to skutecznie. Gdy pojawiła się pierwsza przewaga, Cracovia uderzyła. W 16. minucie Henry Karjalainen wjechał między obrońców i huknął pod poprzeczkę na 1:0. Gol do szatni ustawił mecz mentalnie.
Druga tercja to fragment, w którym lider próbował zamknąć Pasy w tercji. Był napór, strzały z niebieskiej, zamieszania pod bramką, ale Lipiainen ani razu nie skapitulował. A Cracovia? Zrobiła to, co potrafi najlepiej - zabijała kontrą. Najpierw Valtola wykończył szybki wypad całej piątki, chwilę później bracia Kapicowie rozegrali akcję „na pamięć” i Damian podwyższył na 3:0. Dwa ciosy w minutę. Sosnowiec już się z tego nie podniósł.
Trzecia odsłona była kontrolą wydarzeń. Gospodarze jeszcze próbowali strzelać z dystansu, szukać dobitki, ale krakowianie grali dojrzale, spokojnie, bez chaosu. A gdy dostali kolejną przewagę, postawili kropkę nad i. Mäki dobił rywala na 4:0, a po analizie wideo gol został uznany. Od tego momentu było jasne, że to wielki wieczór Pasów.
Po tym meczu Comarch Cracovia zajmuje 8. miejsce w tabeli.
Ostatni mecz rundy zasadniczej Cracovia zagra w niedzielę w Krakowie z GKS Katowice – bilety.cracovia-hokej.pl.
Stanisław Malec „Crac”
Komentarze
Zaloguj się lub załóż nowe konto.
Zaloguj się lub załóż nowe konto.
