#PiszePstryka: Szansa na przełamanie. Czy plan Grzelaka wypali?

Grzelak-Natalia-1-natalia-kopeć

- Pozycja Bartosza Grzelaka w Cracovii nie jest już tak silna jak na starcie bieżącego sezonu. Bilans trenera w tej kampanii to 2 remisy, 2 zwycięstwa i 5 porażek. Do tego dochodzi przegrana w pierwszej rundzie rozgrywek Pucharu Polski z drugoligowym Zniczem Pruszków. Jaka przyszłość czeka Cracovię z polsko-szwedzkim szkoleniowcem na czele? – pisze na TerazPasyPL red. Natalia Kopeć .

Obiecujące początki

Sezon 2026/2027 Pasy rozpoczęły w Poznaniu. Mecz przyjaźni zakończył się wówczas bezbramkowym remisem, co w przypadku rywalizacji z aktualnym Mistrzem Polski mogło napawać optymizmem przed następnymi spotkaniami PKO Bank Polski Ekstraklasy. Bartosz Grzelak na pomeczowej konferencji prasowej pochwalił zespół za dobry „team spirit”, a także boiskową odwagę, której brakowało zawodnikom w pasiastych koszulkach na finiszu ubiegłej kampanii.

Druga kolejka to już domowy mecz z Pogonią Szczecin i pierwsza porażka szkoleniowca od czasu objęcia krakowskiego zespołu (0:2). Z wynikiem spotkania nie zgadzały się jednak statystyki, które wyraźnie przemawiały za gospodarzami. Większy procent posiadania piłki, liczba strzałów (w tym strzałów celnych) czy dośrodkowań. Spryt i boiskowa mądrość pozwoliła jednak Portowcom na szybki i skuteczny kontratak. Wystarczyło kilka kontaktów z piłką, by dwukrotnie umieścić ją w siatce i opuścić Kraków z kompletem punktów.

Grzelak-Natalia-1-natalia-kopeć

Kolejny mecz Cracovii, tym razem we Wrocławiu, zakończył się wynikiem 0:0. Według Bartosza Grzelaka plan gry został wykonany. Dobre wejścia w pole karne rywala nie poskutkowały jednak skuteczną finalizacją sytuacji bramkowych. Przez całe spotkanie Cracovia kontrolowała piłkę, co znajduje swoje potwierdzenie w statystykach. XG na poziomie 1.51, posiadanie piłki o wartości 56.2%. Do tego 365 celnych podań przy 250 po stronie gospodarzy. Pomimo dobrej gry Pasy wróciły do domu z jednym punktem.

Następne dwie kolejki to dorobek sześciu oczek na konto Najstarszego Klubu w Polsce. Najpierw zwycięstwo ze znajdującym się w fatalnym położeniu Rakowem Częstochowa, a później wyszarpany w doliczonym czasie gry triumf nad lokalną Wieczystą. W obu przypadkach wskaźnik oczekiwanych goli (xG) na wysokim poziomie 2.74 i 2.08.

Seria bolesnych porażek

Po pięciu kolejkach rozgrywek bilans Pasów wynosił jedną porażkę, dwa remisy i dwa zwycięstwa. Wydawało się, że Cracovia wchodzi na właściwe tory, zarówno przez pryzmat proponowanej gry, jak i wyników. Nic bardziej mylnego. Po obiecujących początkach krakowski zespół zanotował duży spadek formy i przez cztery kolejne spotkania w PKO Bank Polski Ekstraklasie nie zdobył ani jednego punktu. Do tego dochodzi klęska w Pucharze Polski z drugoligowym Zniczem Pruszków. W czym tkwi problem Cracovii Bartosza Grzelaka?

Pierwszym i oczywistym dziś aspektem, który drastycznie odbija się na końcowych rezultatach jest brak skuteczności w decydującej fazie akcji ofensywnych. Jako przykład może posłużyć chociażby mecz z Radomiakiem. Przy wskaźniku xG wynoszącym 2.02 i 18 strzałach (w tym 7 celnych) tylko raz udało się umieścić piłkę w siatce zawodnikom w pasiastych koszulkach. Zdaniem Bartosza Grzelaka kluczem do przełamania obrony rywali mogło być wówczas stwarzanie sobie jeszcze więcej sytuacji z lepszych pozycji strzeleckich.

Grzelak-2-natalia-kopeć

Żeby takie okazje wykreować, trzeba znaleźć się w polu karnym przeciwnika. Utrzymać sekwencję celnych podań, nie pozwolić na stratę, a także dołożyć od siebie coś mniej lub bardziej spektakularnego. Coś, co zaskoczyłoby lub zmusiło do błędu przedstawicieli drużyny przeciwnej. Gra Cracovii w środku pola wyglądała bardzo ociężale, czego fatalne skutki mogliśmy oglądać podczas wyjazdowego meczu w Płocku. Błędy zespołu w budowaniu ataku zaznaczył zresztą sam Grzelak, wskazując na zbyt częstą grę wszerz boiska, zamiast dynamicznych podań do przodu. Plan gry nie zawiódł, zawiodło jego wykonanie.

Nawet najskuteczniejsze ofensywne poczynania byłyby niczym bez fundamentu, jakim jest defensywa. Również na tym polu znajdują się w Cracovii elementy do poprawy, m.in. zażegnanie problemu przypadkowych rzutów karnych, które znacząco wpłynęły na perspektywę zespołu w ostatnim czasie. „Pod lupę” warto  wziąć także warsztat w zakresie kontroli nad spotkaniem oraz umiejętność wykorzystywania dobrych fragmentów gry. Zarówno w Radomiu, jak i w Katowicach, to Pasy pierwsze wychodziły na prowadzenie, by w ostatnich minutach meczu stracić bramkę na wagę porażki.

Grzelak-3-natalia-kopeć

Nadzieja na lepszy czas

Cracovia z dorobkiem 8 punktów zajmuje obecnie 13. pozycję w ligowej tabeli. Choć nie tak, ten sezon wyobrażali sobie kibice Pasów to wciąż nie jest za późno by zacząć odrabiać straty. Najbliższe spotkanie z Zagłębiem Lubin będzie kolejną okazją do przełamania się zespołu prowadzonego przez Bartosza Grzelaka. Być może dłuższy czas na przygotowania do następnego meczu, spowodowany przerwą reprezentacyjną będzie punktem zwrotnym dla krakowskiego klubu. Pewne jest, że szkoleniowca Cracovii czeka ważny egzamin i to nie estetyka, lecz skuteczność wykonania założonego planu zadecyduje o jego powodzeniu.  

Natalia Kopeć

Natalia Kopeć  - Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Od lat związana ze sportem, głównie z piłką nożną i skokami narciarskimi. W wolnych chwilach przemierza górskie szlaki, a w szczególności polskie Tatry. Ceni sobie adrenalinę, ale także spokojne chwile spędzone w gronie rodziny i przyjaciół. Nie wyobraża sobie życia bez dobrej kawy i ukochanej Cracovii.

Komentarze

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Powered by eZ Publish™ CMS Open Source Web Content Management. Copyright © 1999-2010 eZ Systems AS (except where otherwise noted). All rights reserved.