PS: Jeden w cenie sześciu

przeglad-sportowy

Nie zapłacą pół miliona euro za Ardijana Djokaja, bo w czerwcu kończy mu się kontrakt.

Nie udało mi się ściągnąć tej zimy tylko jednego zawodnika. To obcokrajowiec grający w Niemczech. Gdybym go miał, byłbym w stu procentach zadowolony z naszych zimowych zakupów - powiedział trener Cracovii Artur Płatek. Jego transferową zgryzotą jest Czarnogórzec Ardijan Djokaj.

Bardzo aktywni

Cracovia, zagrożona spadkiem z ekstraklasy, była bardzo aktywna na rynku transferowym. Hitem zimy było sprowadzenie Bartosza Ślusarskiego. On ma rozwiązać problemy Pasów w ataku. Kontrakty w Krakowie podpisali też Mariusz Sacha, Paweł Sasin, Maciej Murawski, Łukasz Mierzejewski i Damian Misan.

Co więcej, Cracovia za niewielką podwyżkę utrzymała najlepszego strzelca Dariusza Pawlusińskiego, a najpóźniej 1 lipca wzmocni ją jeszcze Jakub Grzegorzewski. - To raczej koniec naszych zimowych zakupów. Mówię "raczej", bo okienko jeszcze trwa - podkreślił wiceprezes Jakub Tabisz, który od listopada koordynował zbrojenia Pasów.

Jednak trener Artur Płatek nie odczuwa pełnej satysfakcji. Za najsłabiej obsadzoną uważa pozycję ofensywnego pomocnika. Funkcję reżysera gry z konieczności pełni rutyniarz Paweł Nowak, który przez całe życie był lewoskrzydłowym. 19-latek Mateusz Klich pokazał jesienią spore możliwości, ale w tym wieku musi mieć wahania formy. Dlatego trener Pasów namawia na występy w Krakowie 30-letniego Djokaja, którego doskonale zna z TuS Koblenz.

Kolega Szymka

Czarnogórzec nie ma nic przeciwko zamianie 2. Bundesligi na polską ekstraklasę, tym bardziej że za pół roku wygaśnie mu kontrakt w Koblencji, a 16. pozycja na półmetku rozgrywek oznacza dla TuS ciężką walkę o przetrwanie. I już byłby zawodnikiem Cracovii, gdyby nie zaporowa cena postawiona przez Niemców. Za Djokaja TuS chce aż 500 tysięcy euro. To stanowczo za dużo dla krakowian, przecież niewiele więcej kosztowało ich zatrudnienie 6 Polaków.

Działaczy Koblenz też można zrozumieć. W obliczu trudnej wiosny nie chcą pozbywać się doświadczonego zawodnika. Wiele więc wskazuje, że Pasy wrócą do tematu latem, gdy 30-letni rozgrywający z Bałkanów będzie wolny. - Djokaj bez problemu poradziłby sobie w naszej ekstraklasie - ocenił Mirosław Szymkowiak, który kolegował się z Czarnogórcem podczas wspólnej gry w Trabzonsporze. - To lewonożny chłopak, sprytny, dobry technicznie, z fajną kiwką i precyzyjną wrzutką. W Trabzonsporze grał na lewym skrzydle, ale widocznie potem zaczęło go ciągnąć do środka - dodał "Szymek". Zapytany o jego słabsze strony, odparł: - Ardijan jest chudy, więc unikał twardych starć. Brakowało mu gazu. Od gry fizycznej wolał kombinacyjną.

Djokaj od ponad roku gra w Koblenz, gdzie drugim trenerem był Płatek. Jesienią miał problemy zdrowotne (kontuzje pleców i łydki), więc zaliczył jedynie 7 meczów w TuS, strzelając jednego gola.

Jeśli Cracovii wystarczy determinacji, a ostatnio przecież miała jej dużo, to Djokaj prędzej czy później ubierze jednak koszulkę w biało-czerwone pasy.

Marek Gilarski - Przegląd Sportowy

Komentarze

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Powered by eZ Publish™ CMS Open Source Web Content Management. Copyright © 1999-2010 eZ Systems AS (except where otherwise noted). All rights reserved.