List: Mieliśmy wszystko...

polk100

Mieliśmy wszystko, mogliśmy stać się mocnym ligowym zespołem, a zostaliśmy w tyle za innymi. Wszystko zaczęło się od momentu zwolnienia Stawowego, później było coraz większe dno - pisze kibic Cracovii - Rapacinho21.

filipiak-majewski-2006-10-03

Czarno to wszystko widzę... Przecież na wiosnę wszystko gramy na wyjazdach (pewnie w Kielcach) [ruszy budowa stadionu Cracovii - przyp. TP!]. Jak nie nazbieramy punktów tej jesieni to będzie bardzo ciężko się utrzymać.

2008-09-08-pe-cracovia-slask-u-3749_600

Zresztą nie wiem czy właśnie o spadek nie chodzi naszemu prezesowi. W sumie 2 lata nasz zespół będzie grać gdzieś poza Krakowem, więc nawet jeśli będzie grać dobrze to nie będzie miał dla kogo grać. Tylko szkoda, że wszystko dzieje się takim kosztem i przez to wylądujemy w I lidze, profesor Filipiak nie kupuje nowych zawodników, nie zmienia trenera, bo uważa że nie ma po co jak dopiero za 2 lata wrócimy na naszą Świętą Ziemię.

filipiak-janusz-trybuna-2008-09-08

Tylko problem jest taki, że tak grając to bylibyśmy zaledwie średniakiem na zapleczu ekstraklasy. Wątpię żeby cokolwiek mogło ruszyć Majewskiego ze stołka trenerskiego, a szkoda bo przecież teraz do wzięcia są Stawowy, Kasperczak, i na pewno jeszcze ktoś ciekawy by się znalazł.

stawowy-filipiak

W tamtym roku można było zatrudnić Michniewicza, nasz prezes powiedział wtedy, że jest słaby i dlatego zwolniono go z Lubina (czy coś w tym stylu), a jak widać w obecnym sezonie trener Arki nie przypadkowo uważany jest za jednego z lepszych szkoleniowców w Polsce.

Na Cracovię regularnie chodzę od jesieni 2002 roku, na pierwszym meczu Pasów i na pierwszym meczu w życiu byłem na jesieni 1998 roku. Jednak ze smutkiem muszę stwierdzić, że mam coraz mniej chęci na chodzenie na mecze, bo powiedzmy sobie szczerze ale ostatnio oglądamy totalną chałturę!

filipiakowie

Karnet mam co rundę od wiosny 2005 roku, czyli już 8 rundę z rzędu. Pamiętam jak pięknie grała Cracovia pod wodzą Stawowego, zawsze było na co popatrzeć, nawet jak przegrywaliśmy to graliśmy super, cała Polska się nas bała, cała Polska nas chwaliła za ładną dla oka, KRAKOWSKĄ piłkę.

A teraz? Wszyscy się z nas śmieją, gramy najgorzej w całej lidze, nawet jak przyjeżdża do nas Polonia Bytom to musimy drżeć o wynik.

polk100

Szkoda, że klub zaprzepaścił ogromną szansę jaką miał. Na mecze chodziło 10 tysięcy ludzi, na stadionie był doping, była niesamowita atmosfera, był świetny trener, byli dobrzy piłkarze, była najlepsza linia pomocy w lidze, była najładniejsza gra w Polsce, były efektowne zwycięstwa, wielu piłkarzy chciało wtedy grać w pasiastych koszulkach.

Mieliśmy wszystko, mogliśmy stać się mocnym ligowym zespołem, a zostaliśmy w tyle za innymi. Wszystko zaczęło się od momentu zwolnienia Stawowego, później było coraz większe dno.

Patrząc się wstecz możemy ze spokojem powiedzieć, że byliśmy świadkami tego jak w ciągu 3 lat zniszczyć to na co pracowano tak ciężko, jak w ciągu 3 lat zniszczyć drużynę, która grała bardzo dobrze, jak w ciągu 3 lat nie wykorzystać świetnej okazji do rozwoju, my zamiast pójść za ciosem zaczęliśmy się cofać.

Szkoda tych straconych lat bo teraz będzie potrzeba znowu czasu, aby wszystko móc odbudować.

Chodzi mi tylko jedna jeszcze myśl po głowie, co by się stało gdyby w 92 minucie w 2005 roku Amica nie strzeliłaby nam bramki na 3:2? Może bylibyśmy obecnie mistrzami Polski, a nie najsłabszym zespołem w lidze?

Rapacinho21

Fot. Biś, Uluśka, Crac

.

Od redakcji:

  • Powyższy tekst jest komentarzem do: Konferencja prasowa po meczu Ruch Chorzów - Cracovia 2:0 . Tekst zamieszczany w całości.
  • Artykuły i listy zamieszczane w Biuletynie niekoniecznie wyrażają poglądy redakcji Teraz Pasy!
  • Jeśli chciałbyś zabrać publicznie głos w tej lub innej sprawie interesującej dla kibiców Cracovii prześlij swój tekst na adres: redakcja/at/terazpasy.pl. Najciekawsze artykuły, listy i felietony opublikujemy. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do skracania nadesłanych tekstów.

Komentarze

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Fakt, wydaje się, że mecz z Amicą być punktem zwrotnym

Jakbyśmy wtedy zremisowali z tą Amicą i dostali się do UEFA to może gralibyśmy o czołowe lokaty, bo pewnie Filipiak by się znów podjarał i znalazły by się pieniądze, aby załatwić jakiś 2,3 czy 4 mniej czy bardziej doświadczonych ligowców, tak jak po awansie do II ligi znalazły się na (transfer, wysokie pensje) Węgrzyna, Bojarskiego, Drumlaka Olszewskiego czy Przytuły, a po awansie do I ligi na Citke, Moskałe, Wawrzyczka czy Wiśniewskeigo, ale choć wszystko układało się pod nas, wygrywaliśmy 2-0, a Płock zremisował u siebie, to frajersko przegraliśmy i Filipiak wydaje się już wtedy zmienił politykę. Odszedł ten co najwięcej zarabiał (tak podawano przynajmniej w mediach), czyli Węgrzyn (choć jakby nie odszedł wtedy do stało by się to za niedługo), było nie było lider drużyny, a przyszedł wtedy młody i perspektywiczny Karwan i to były chyba jedyne znaczące ruchy kadrowe wtedy jak dobrze pamiętam. I już drużyna od początku drugiego sezonu w ekstraklasie (sezon 2005/2006) grała słabiej niż w pierwszym sezonie w ekstraklasie po 20 latach. I już wtedy zaczęliśmy po fali sukcesów dołować. Już w pierwszej rundzie pod wodzą Stawowego, graliśmy słabiej, mniej było przekonywująch zwycięstw ( w sumie w pierwszej rundzie przekonujące tylko z Polonią i w miarę dobre z Arką oraz Płockiem, 16, 15 i 12 zespołem tamtego sezonu), a reszte wymęczone z Amicą 1-0, z Bechatowem 2-1 czy z Odrą 1-0. Ale mimo nie jakiejś super gry trzeba przyznać bilans dobry u siebie w pierwszej rundzie, 6 wygranych, 1 remis i 1 porażka. Ale gorzej zaczęliśmy grać na wyjazdach, choć poprzedni sezon 2004/2005 nie był też żadną rewelacją pod tym względem 4 mecze wygrane, 2 zremisowane, 7 przegranych na 13 wyzjazdów, bo wtedy była 14 zespołowa ekstraklasa. Punkty na wyjazdach już w pierwszej rundzie 2005/2006 praktycznie zdobywaliśmy jak mieliśmy farta, wymęczone 0-0 na Koronie, w Łęcznej na 1-1 Moskała z głowy w 90 minucie, w Amice 1-1 dzięki strzałowi rozpaczy Skrzyńskiego w 89 minucie i w Szczecinie 1-2, Moskała w 90 minucie, choć trzeba przyznać obiektywnie, że przynajmniej jeden karny się należał Pogoni przy 1-1, jak nie dwa. Bilans na wyjeździe w pierwszej rundzie 1 wygrana, 3 remisy i 5 porażek w tym 3 razy dostaliśmy niezłe lanie 3-0 na Wiśle i tyle samo w Zabrzu oraz 4-1 w Groclinie, oraz raz średnie 3-1 w Lubinie. A końcówkę rundy mieliśmy już w ogóle fatalną w ostatnich 4 meczach 3 porażki (na Wiśle, u siebie z Koroną i w Lubinie) oraz remis w Amice. W czasie przygotowań nie wygraliśmy chyba żadnego sparingu, choć 3/4 graliśmy jeszcze ze Stawowym. Jednak tak czy inaczej zwolnienie Stawowego było idiotyzmem, jakby na to nie patrzeć, choć powody Filipiak miał, miały być 2 obozy, chcieli 3 OK, umowa była, że dokładają się do samolotu (chodził o średnio ok. 1200-1300 zł na łebka, wiadomo ci co pewnie więcej zarabiali by zapłacili więcej, ci co mniej to mniej) i jest 3, zgodzili się najpierw, a poźniej przyszło co do czego i fochy. Trzeba było się nie zgadzać i ćwiczyć pod balonem, no ale za zimno im było, bo pod balonem tylko 15 stopni. I nie o to w tym poszło, że w gazetach zaczęli pisać, że się piłkarze w Cracovii do obozu dokładać będą, bo miesiąc wcześniej przed wybuchem tej afery sam się Filipiak jednemu dziennikarzowi na hokeju chwalił jakich on to ma fajnych piłkarzy i trenera, że sami się do 3 obozu dołożą z własnych pieniędzy, aby się on odbył, bo chcą się jeszcze lepiej przygotować, choć zaplanowane były tylko 2. I to w tej gazecie było mniej więcej tak napisane, dopiero po tym był ten 10-letni kontrakt, a później afera, kary, dymisja i zwolnienie. Filipiak nie chciał dać za wygraną dał kare Stawowemu, bo to z nim się umawiał, aby te pieniądze wyegzekwować, Stawowy kary nie chciał płacić nawet w ratach, tylko mówił, żeby sobie odbił z przyszłych premii za wygrane mecze, nikt nie chciał spuścić z tonu i wyszło jak wyszło. Choć jak już pisałem zwolnienie Stawowego było głupotą tak czy inaczej i jakby się na to nie patrzeć, drużyna była w dołku, były kontuzje w czasie obozu i by się wyjaśniło czy Stawowy był, aż tak dobry i drużyna wyszła by z dołku i by zaczęla grać jak w poprzednim sezonie czy po prostu wcześniej miał tylko swoje 5 minut i wycieczka w dół by trwała dalej. Ale Filipiak gorąca głowa, nie pomyślał, a widomo było, że jak drużyna będzie grać tak samo jak końcówka poprzedniej rundy to będzie na niego i następce Stawowego, więc można by powiedzieć, że strzelił sobie w stope, ale z drugiej strony jakby chciał się pozbyć czy zniszczyć Stawowego i tylko czekał na pretekst, jak to dużo wtedy osób pisało, jeżeli czekał wyrachowanie na jakiś moment to by wtedy tego nie zrobił, tylko poczekał na jakąś serie słabszych wyników, ona by na 100% wcześniej czy później przyszła, po prostu wszyscy w tej sprawie działali pod wpływem impulsu, Stawowy też miał kontrakt na 10 lat mógł powiedzieć, żeby mu tą karę rozłożyli w ratach na 10 lat, czyli tyle ile trwa kontrakt, jak dawali mu możliwość rat, placił by wtedy po ok. 150 zł miesięcznie. A po jakimś czasie by Filipiak pewnie zapomniał o tej karze. Z resztą idiotyczne są dla mnie zmiany trenerów w czasie sezonu, jak już zaczął sezon to niech skończy, bo później pójdzie coś nie tak i wszyscy zwalają na innych, a tak to czysta sprawa trenowałeś cały sezon jesteś za to odpowiedzialny. I nie wiadomo czy Michniewicz jest super, czy nie, Arka już rok temu w II lidze miała lepszy skład niż my w I, a teraz ma jeszcze mocniejszy, tam sprowadza się tylko doświadczonych graczy, jaka tam jest paka, kadrowo, gdy popatrzymy na nazwiska to pierwsza 5, tam nawet cienki trener mógłby mieć wyniki w miarę dobre. A my to niewiadomo, bo połowa składu to młodzi gracze, mogą coś zagrać, a nie muszą, a starsi to też nie jakieś gwiazdy, nawet nie byłe gwiazdy, takie średniaki mniej czy bardziej solidne. Wcześniej to był Węgrzyn czy Citko oni kiedyś gwiazdami ligi byli, a później niektórzy to tylko momentami byli blisko tego statusu jak Giza, Drumlak czy Bojarski, choć Giza ma jeszcze szanse gwiazdą zostać, bo Bojarski z Drumlakiem to raczej już nie. W tym momencie w Cracovii każdy trener mógłby słabo wypaść nawet najlepszy przy takiej polityce Filipiaka, gdzie chcę się zbudować coś głównie tanimi i młodymi piłkarzami, którzy nie mają jeszcze dużych wymagań finansowych. Filipiak liczy pewnie, że trafi mu się drugi Jańczyk czy Błaszczykowski i sprzeda go później za parę milionów euro i tak zarobi na transfery, aby ściągnąć droższych graczy. Przecież my ostatnio jakiś doświadczonych graczy sprowadziliśmy właśnie po awansie do II ligi, a póżniej przed pierwszym sezonem pierwszej i w trakcie tego sezonu, później już tylko głównie młodzi i głownie tani, oprócz może paru, dwóch młodych dość drogich (Polczak, Wasiluk) i 2-3 około w średnim wielu jak na piłkarza, ale oczywiście za friko. Musi ktoś wypalić i iść za dobrą kasę, żeby w transferach coś się ruszyło, albo młodzi muszą zacząć coś grać, bo jak nie to dalej będziemy średniakami lgi.

Zaloguj aby komentować

Cracovia ma obowiązek dążyć do Mistrzostwa i sukcesów !

Cracovia to legenda, główny założyciel PZPN-u, klub od którego wszyscy w Polsce uczyli się grać w futbol, najstarszy z obecnie istniejących w kraju.
Dlatego Cracovia ma obowiązek dążyć do Mistrzostwa i sukcesów również międzynarodowych !
Nie dajmy się poniżać i tłamsić komunistom i postkomunistycznej propagandzie, która przez lata niszczyła nasz klub umieszczając go w III-ciej lidze.
Wyzwólmy się z tych upokarzających okowów i dążmy do wzniesienia Cracovii na wyżyny bo tam jest miejsce klubu, któremu kibicował Jan Paweł II i Marszałek Piłsudski !
O Cracovii myślmy z wiarą i nadzieją bo czas najwyższy przywrócić jej na zawsze godną i pierwszoplanową pozycję !
Dlatego żadnego minimalizmu do którego próbował przyzwyczajać Cracovię PRL, tylko trzeba stawiać przed Nią najwyższe cele !

Zaloguj aby komentować

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Powered by eZ Publish™ CMS Open Source Web Content Management. Copyright © 1999-2010 eZ Systems AS (except where otherwise noted). All rights reserved.