Bez owijania w bawełnę

Trener Stefan Majewski zaprowadza nowe porządki w Cracovii. Zaczyna od nałożenia kagańca na zawodników. Mają mniej mówić, ewentualnie tylko o sobie, o swojej grze. Ani słowa więcej. A trener zapowiada dalsze kroki. Bo tak trzeba odczytać jego słowa: "do tej pory nie było różnych rzeczy".

Szkoda, że trener zaczyna od spraw drugorzędnych. Bo w Cracovii jest kilka spraw powiedziałbym priorytetowych, za które odpowiada trener. Ale kiedy grunt zaczyna się palić...

W Łodzi znowu w roli ofensywnego pomocnika wystąpił Jacek Wiśniewski. - Nigdy nie przypuszczałem, że Jackowi Wiśniewskiemu pod koniec kariery piłkarskiej przypadnie taka rola. Trójka Kłus, Baran, Wiśniewski ma predyspozycje do gry obronnej - mówił w Canal+ znający dobrze krakowską drużynę Kazimierz Węgrzyn.

Osobiście mam szacunek do tak doświadczonego zawodnika, jakim jest Wiśniewski, ale trudno sobie wyobrazić na dłuższą metę tego piłkarza w roli głównego rozgrywającego Cracovii. A młody Karol Kostrubała (z powodu urazu nie było go w Łodzi) takim zawodnikiem nie jest dzisiaj, może być, ale za rok, dwa.

Dlaczego gra na tej pozycji Wiśniewski? Bo trener Majewski nie znalazł godnego następcy Piotra Gizy, który nie pasował mu do koncepcji gry. Już zimą wiadome było, że Giza odejdzie z Cracovii. Dlaczego nie pozyskano na jego miejsce zawodnika o podobnych walorach? Przecież prezes Janusz Filipiak zapowiadał, że może przeznaczyć na transfery 3 miliony złotych.

Kolejny kamyczek do ogródka trenera. Dlaczego trzyma się kurczowo taktyki - gry trzema, a de facto pięcioma obrońcami? (bo taką rolę pełnią obaj skrzydłowi, w 80 procentach zaangażowani w grę obronną). Cały świat gra zmodyfikowanym systemem 4-4-2. Tak grają najlepsze zespoły świata? Czyżby trenerzy Mourinho, Wenger, Ferguson, Scolari mylili się?

Uważam, że o pewnych sprawach w Cracovii trzeba zacząć mówi otwartym tekstem. Nie ma nic gorszego jak owijanie w bawełnę. Bo to tylko zaciemnia obraz, nie pozwala wyciągnąć prawidłowych wniosków. I postawić trafnej diagnozy.

Komentarze

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Czas się zastanowic

Hm, wydaje się, że misja Stefana Majewskiego w Cracovii winna jak najszybciej dobiec końca. Nie zamierzam podważać kwalifikacji trenerskich ani wiedzy p. Majewskiego.
Uważam jednak., że podstawowym mankamentem tego szkoleniowca jest wyjątkowo trudny charakter, absolutny brak charyzmy i nieumiejętność przekonania zawodników do swoich koncepcji. Przestawienie drużyny grającej od kilku sezonów ofensywny, atrakcyjny i w widoczny sposób sprawiający przyjemność zawodnikom futbol ( choć nie pozbawiony mankamentów w obronie) na egzekwowaną z żelazną dyscypliną grę defensywną ,opartą na goniących kilometrami ?walczakach? z wyraźnym odsuwaniem na boczny tor zawodników technicznych, kreatywnych, potrafiących nie schematycznym zagraniem oszukać przeciwnika
(Giza, Bojarski) spowodowało, że drużyna gra nijaki, brzydki, bez wyrazu , polotu, a najgorsze że również bez wyników futbol.

Trener powinien być nauczycielem, przewodnikiem, a jeśli zajdzie potrzeba ? nawet starszym przyjacielem zawodników, potrafiącym wykorzystać ich naturalne skłonności i predyspozycje dla uatrakcyjnienia i poprawy efektywności gry drużyny. Powinien umieć w pewnym sensie ?porwać? ich za sobą, przekonać do swoich koncepcji i sprawić, że wyjdą na mecz zmotywowani pozytywnie.
Pan Majewski niestety tych cech nie posiada. To jest trener ?dowódca, bezwzględny, wymagający, ale, niestety, rzadko rozumiany przez zawodników i przez nich ( co jest najgorsze) NIE LUBIANY( pewnie dlatego zakazał im wypowiedzi prasowych). Oni się po prostu boją trenera, na mecz wychodzą pod strachem, a jego koncepcja gry jest wyraźnie przez zawodników nie akceptowana, stosowana pod przymusem, stąd często źle.
Takimi metodami można osiągnąć jakiś wynik, ale na krótki dystans ( stąd 4-te miejsce w ubiegłym sezonie), ale na dłuższy czas jest to nie do utrzymania ? stąd takie wyniki i taka gra, jak obecnie.
Stare przysłowie mówi : jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Jeśli trener nie ma i w najbliższym czasie nie będzie miał zawodników do swojej koncepcji, to musi ją zmodyfikować do posiadanych ludzi, a nie na siłę ich przestawiać, pozbywać się niepokornych, bo nic z tego nie wyjdzie i tez nie wychodzi.

Nie wiem, czy Pan Prezes Filipiak czytuje zamieszczane tu teksty, ale chyba czas najwyższy, aby ? jeśli chce , by jego ( i nasza) Cracovia była jedną z czołowych w Polsce, a zatem i dochodowych drużyn ? zastanowił się poważnie, czy nie podziękować Panu Majewskiemu za dotychczasowa pracę. Nie sądzę, aby ambicje Profesora Filipiaka zaspakajała drużyna z 9-go, 10-go miejsca w tabeli ( o rywalizacji z Wisłą nawet już nie wspominając).

Zaloguj aby komentować

to co mogą

Jak nie mają przyjemności z grania w piłkę to zawsze mogą np. zostać listonoszami. Robicie sobie jaja. Takie pieniądze zarabiają ... Ten tekst jest zgodny z teraz pasy. Teraz pasy przeciw pasom. Lament to podstawa mediów

Zaloguj aby komentować

Madrze gada !!

Tak .. wprowadzic dyktature i bedzie dobrze .. nie dziwie sie ze pilkarzom sie nie chce grac bo jaka to jest przyjemnosc z grania pod takimi rzadami ; /

Zaloguj aby komentować

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Powered by eZ Publish™ CMS Open Source Web Content Management. Copyright © 1999-2010 eZ Systems AS (except where otherwise noted). All rights reserved.