...na co, a Probierz z Michniewiczem siedzą i pierdzą w stołek z braku pracy. Pewnie jeden z nich zostanie za chwilę trenerem Lecha, ale może warto zastanowić się nad sprowadzeniem któregoś z nich do nas. Pasieka, niestety, jest na za miękki i daje sobą sterować. Nie sprzeciwi się Filipiakowi czy Tabiszowi. Liczyłem na 7 pktów w 3 meczach u siebie, ale z tego co widziałem ostatnio w meczu z Lechią, kiepsko to widzę. Pewnie ugramy łącznie 3 pkt.
P.S. Ciężka dola Pasiastego Kibica - czy my kiedyś doczekamy się psychicznego luzu na trybunach, czy z roku na rok człowiek będzie dygotał o byt w Ekstraklasie?
tomasz
HS
12:40 / 22.02.12
Przypomniał mi się tytuł, więc ci znalazłem nawet. http://futbolnet.pl/wiadomosci/caly-lenczyk-wywiad-bardzo-dlugi-ale-bardzo-ciekawy Lenczyk mówi, będąc w Śląsku o Pietrasiaku w 3 pytaniu od końca m.in. coś takiego: "Chciałem go ściągać do Cracovii, ale zderzyłem się tam właśnie na tej decyzji nie powiem z kim i załatwiono Arkadiusza Radomskiego z Holandii. Cztery lata starszego, ale z Holandii, a dyrektor sportowy grał w Holandii. Ale to już nie mój problem." I Lenczyk po odejściu z Cracovii sugerował nie tylko tam i tylko w tamtym wywiadzie, że odszedł przez Rząse, bo mieli inną wizję budowania klubu, innych zawodników chcieli itd.
Moim zdaniem Lenczyk by został gdyby nie miał drugiej rundy gorszej niż pierwszej. Ściągnięto mu w pierwszym okienku i drugim kogo chciał m.in. jego syna Matusiaka. A odszedł głównie przez Rząse i mówił to w prasie i ktos tu nawet kiedyś o tym pisał, a nawet nie wiem czy link do tego wywiadu nie dał.
Filipiak będzie sie zasłanił tabiszem to będzie jak jest i nic sie nie zmieni bo tabisz nie zatrudni ludzi trudnych czyli indwidalnośći i będziemy bronić utrzymania temat już był wałkowany i został przegrany tabisz robi swoje za takie pieniądze ludzie pokroju Leńczyka zmontowali by mocną ekipe lecz nie ma szans by pracowali u nas i mieli siłe przebicia
Jeśli tak byśmy nie wygrali meczu z Jagiellonią i np. zremisowali w takim stylu jak z Lechią to faktycznie do Probierza zadzwonić powinni. Od znajomego który oglądał mecz Korony i Jagiellonii, słyszalem, że Jagielonia zagrała padakę jak my czy Lechia, z tym, że tam najlepiej grał atak, a najgorzej obrona, czyli odwrotnie niż u nas, u nas im bardziej do przodu tym gorzej, a tam im bardziej do tyły to gorzej. Mówił, że jak byśmy zagrali w ataku tak jak po wejściu Matuleviciusa to Jagiellonia jest spokojnie do ogrania, zwlaszcza, że ich obrona robi błedy i do tego grali w Koronie otwarty futbol, a nie przyjechali się bronić jak Lechia u nas i liczyli, że fartem bramkę zdobędą, co im się udało. Yesion dobry skład, też bym taki ustawił. Straussowi należy się szansa, zwłaszcza, że Visniakovs po tym jak był najgorszy w meczu z Lechią nie powinien występować od początku w następnym, bo w innym razie to by było coś nie tak, że najgorszy poprzednio zawodnik wychodzi w 1 składzie, dla zasady powinien usiąść na choc by miał na boku pomocy zagrać obojetnie kto. Bo moim zdaniem był najgorszym naszym zawodnikiem, ani nic z przodu, a jeszcze miał udział przy stracie bramki, jego odpuszczenie Wiśniewskiego wywołało wręcz efekt domina przy tej bramce, Visniakovs odpuścił Wiśniewskiego Budziński musiał szybko podbiec przez to i się posypały błedy i w pewnym sensie ustawienie. Bo Visniakovs cały czas powinien próbować odebrać piłkę Wiśniewskiemu i wtedy jakby dobiegli tak do Budzińskiego, czy ten podbiegł do nich to Wiśniewski by musiał kiwnąć dwóch, a nie jednego, a przez Visniakovsa musiał kiwnąć tylko Budzińskiego zrobił to i później wszyscy wiedzą co było.
...
Kibic1995
12:56 / 22.02.12
Choć nie jestem za tym by zwalniać gościa po jednym meczu, ale jak drugi też będzie taki i 3 punktów nie będzie to trzeba się będzie mocno nad tym zastanowić chyba, by ktoś wstrząsnął tym towarzystwem. Ale jak Probierz by miał probozycje z Lecha i od nas to do nas nie przyjdzie.
Wiesz, sam się nie poukłada... Ja bym powiedział, że mamy lepszych ofensywnych piłkarzy niż obrońców, a z przodu w tym sezonie gramy kichę, totalną padaczkę. Bizona broni tylko ostatnia bramka i bramka z derbów, poza tym od dawna nic, nic i jedno wielkie nic. W ostatnim meczu zresztą poza golem totalnie niewidoczny. Czemu gra jeszcze w podstawowym składzie? Przecież gość nawet w sparingach jednego dobrego meczu nie zagrał. A ktoś go wystawia. Trudno w ostatnim meczu akurat zwalać tu na Pasiekę, bo z pustego nawet Salomon nie naleje.
Czy rządzą w szatni? Nie wiem, nie byłem. Mam tylko wrażenie, że raczej specjalnie nikt na tym nie panuje. Woli walki i determinacji też raczej nie widzę. A kiedy się motywować jak nie na mecz z lechią? Czy pomoże trener opierający się o słupek? Wątpię.
ble ble ble pasieka nie poukładał obrony bo są zdrowi i sami się poukładali za to atak jest zdrowy ale nie poukładany to co atak się nie może poukładać
Nie chcę być malkontentem, ale obserwując na bieżąco to, co się dzieje - na żywo na meczach, czytając relacje ze sparingów, śledząc prasę, fora i widząc to co się dzieje w drużynie, Pasieka to nie jest gość, z którym możemy coś osiągnąć.
Zgadzam się z przedmówcami, że gość jest po prostu za miękki. Drużyna nie jest słaba. To jest skład na czołówkę ligi. Wystarczyłoby ich poukładać i pewnie poustawiać odpowiednio w szatni i na treningach. Do tego potrzeba trenera z jajami, a nie "miętkiego" Pasieki, kumpla dla piłkarzy, który nawet w czasie meczu nie krzyknie, tylko stoi oparty o słupek. Jego jedyną zasługą jest w miarę poukładanie obrony, na której na początku sezonu wieszano psy (nie te z drugiej strony błoń ;) ), a teraz w zasadzie trudno cokolwiek zarzucić. Chociaż tu też nasuwa się pytanie na ile jest to zasługa Pasieki, a na ile zdrowych i grających Hoska, Nawotczyńskiego i przede wszystkim Suarta.
Może to krzywdzące, ale jestem zdania, że to, co ugrał, to był trochę fart. Jedyny faktycznie dobry mecz to był ten derbowy, a reszta? Fuks albo słabsza dyspozycja drużyny przeciwnej.
Tu potrzeba trenera, który krzyknie, poustawia te "gwiazdeczki". Probierz byłby dobry, co do Michniewicza absolutnie nie mam przekonania - dla mnie to pseudo-trener. Probierz - jakby mu się tylko dało warunki - raczej nie dałby sobie w kaszę dmuchać. Jak się komuś nie będzie podobało niech się pakuje. Chyba tylko taka "taktyka" może coś pomóc. Trener ma rządzić, a nie piłkarze. A odnośnie atmosfery - będą wyniki, w szatni będzie dobrze. Na odwrót jakoś tego nie widzę.
Komentujesz artykuł: [Terazpasy.TV] Trener Pasieka po Lechii, przed Jagiellonią
Zarząd czeka nie wiadomo...
Autor komentarza: (C) Fan
10:11 / 22.02.12
P.S. Ciężka dola Pasiastego Kibica - czy my kiedyś doczekamy się psychicznego luzu na trybunach, czy z roku na rok człowiek będzie dygotał o byt w Ekstraklasie?
tomasz
HS
12:40 / 22.02.12
Zaloguj aby komentować
tomasz
HS
12:26 / 22.02.12
Zaloguj aby komentować
dopuki
tomasz
12:17 / 22.02.12
Zaloguj aby komentować
Co racja to racja...
Kibic1995
11:54 / 22.02.12
...
Kibic1995
12:56 / 22.02.12
Zaloguj aby komentować
Zaloguj aby komentować
rr
Olo1906
11:39 / 22.02.12
Zaloguj aby komentować
tak tak już żądzą piłkarze nikogo się nie boją
rr
11:12 / 22.02.12
Zaloguj aby komentować
Z Pasieką nie będzie niestety dobrze
Olo1906
10:46 / 22.02.12
Zaloguj aby komentować
Zaloguj aby komentować