Sparing: Cracovia - İstanbul Başakşehir 3:1 (2:1) – Ładnie i skutecznie
Piłkarze Cracovii, przebywający na zgrupowaniu w Austrii, rozegrali w poniedziałek drugi mecz kontrolny, w którym pokonali 3:1 piąty zespół tureckiej ekstraklasy – İstanbul Başakşehir. Bramki dla Cracovii zdobyli Kahveh Zahiroleslam (dwie) i Mateusz Tabisz.
Cracovia - İstanbul Başakşehir 3:1 (2:1)
- 1:0 - 22. min – Kahveh Zahiroleslam
- 2:0 - 25. min – Kahveh Zahiroleslam
- 2:1 - 37. min – Bertuğ Yıldırım
- 3:1 - 75. min – Mateusz Tabisz
Cracovia: Madejski (46. Ravas) - Piła (61. Kakabadze), Henriksson (61. Baumgartner), Glik (61. Traore), Wilczek - Hasić (32. Skoczylas), Knap (61. Selan), Praszelik (61. Kameri), Klich (32. Dej), Minczew (46. Tabisz) - Zahiroleslam (61. Śmiglewski)
Skład, w jakim trener Bartosz Grzelak rozpoczął drugi tego lata sparing, zdecydowanie różnił się od zestawienia z poprzedniego meczu, w którym Cracovia przegrała 1:2 z cypryjskim Pafos FC. Na lewej obronie od początku spotkania zobaczyliśmy 19-letniego Jakuba Wilczka, w środku defensywy Glika i Henrikssona, a w ataku Zahiroleslama.
Mecz rozpoczął się od przewagi Cracovii. Podopieczni trenera Grzelaka starannie wyprowadzali piłkę spod własnej bramki, a na połowie rywala zakładali intensywny, wysoki pressing. Po kilku minutach rywale opanowali sytuację i gra toczyła się głównie na połowie Cracovii, która unikała „ratunkowych” wybić, starając się mimo pressingu rywala budować akcje od własnego bramkarza.
Gdy wydawało się, że rywale zdominują Cracovię, ta zdobyła w ciągu trzech minut dwa efektowne gole. Pierwszy padł w 22. minucie, gdy Ajdin Hasić przejął piłkę w środku pola i posłał prostopadłe podanie do Zahiroleslama. Ten wykorzystał niezdecydowanie dwójki obrońców i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Pierwszy strzał Amerykanina trafił w golkipera, ale zawodnik zdążył dobiec do odbitej piłki i z najbliższej odległości umieścił ją w bramce.
Trzy minuty później Mateusz Klich z własnej połowy posłał idealne, 40-metrowe podanie do wybiegającego w pole karne Dominika Piły. Ten mógł strzelać, ale podał do Zahiroleslama, który z bliska wślizgiem – mimo asysty obrońcy – po raz drugi wpisał się na listę strzelców.
W 32. minucie, przy stanie 2:0 dla Cracovii, z boiska zeszli Mateusz Klich i Ajdin Hasić, a ich miejsce zajęli młodzi zawodnicy z zespołu rezerw – Mateusz Skoczylas i Wiktor Dej.
W 37. minucie, po zbyt krótkim wybiciu piłki, Turcy przeprowadzili składną akcję prawą stroną, dośrodkowali w pole karne, a tam pozostawiony bez opieki Yıldırım uderzył mocno i precyzyjnie, nie dając Madejskiemu żadnych szans.
Turcy po zdobyciu kontaktowej bramki dążyli do wyrównania. Byli tego bliscy w 43. minucie, gdy jeden z zawodników po indywidualnym rajdzie uderzył z 12 metrów, ale Sebastian Madejski zdołał wybić piłkę na róg.
W przerwie meczu Madejskiego w bramce zastąpił Ravas, a Minczew został zmieniony przez Tabisza.
Przez pierwszy kwadrans drugiej połowy Turcy częściej utrzymywali się przy piłce i próbowali atakować, ale ich akcje rzadko kończyły się w polu karnym. Cracovia umiejętnie się broniła, nie dopuszczając do klarownych sytuacji i szukając okazji do kontrataków. W 59. minucie mogło być 3:1. Knap ambitnie ruszył do piłki, uprzedził obrońcę i uderzył z kilkunastu metrów, ale piłka trafiła w poprzeczkę.
W 60. minucie trener Grzelak przeprowadził kilka zmian. Zeszli Zahiroleslam, Henriksson, Piła, Praszelik, Glik i Knap. Ich miejsce zajęli Selan, Baumgartner, Kameri, Traore, Śmiglewski i Kakabadze.
W 67. minucie po fatalnym, indywidualnym błędzie Traore Turcy mieli idealną okazję do wyrównania, ale ich napastnik spudłował z 7 metrów, mając przed sobą tylko Ravasa.
W 75. minucie Cracovia zdobyła trzecią bramkę! Kameri wykorzystał błąd obrońców i tuż za linią środkową przejął piłkę. Popędził prawą stroną, a z wysokości pola karnego znakomicie podał do Tabisza, który przyjął piłkę, efektownie „położył” bramkarza na ziemi i spokojnie z 5 metrów umieścił ją w siatce.
W ostatnim kwadransie Turcy nadal mieli optyczną przewagę, starali się atakować, ale nie potrafili poważniej zagrozić bramce Cracovii.
Był to pod każdym względem bardzo dobry mecz zespołu trenera Bartosza Grzelaka, który w swoim siódmym spotkaniu (pięć remisów w lidze i porażka w sparingu) po raz pierwszy mógł cieszyć się ze zwycięstwa swojego zespołu.
W meczu zagrało 21 zawodników. Nie zagrali: Oskar Wójcik, Wiktor Bogacz, Bartosz Biedrzycki, Mauro Perković oraz dwaj młodzi bramkarze – Jakub Chrapusta i Konrad Cymerys. W Austrii nie ma także Amira Al-Ammariego, który przebywa na urlopie po udziale w Mistrzostwach Świata.
Trzeci i ostatni mecz w trakcie obozu w Austrii Cracovia rozegra w czwartek, 9 lipca, z FK Pardubice – 8. zespołem czeskiej ekstraklasy.
Stanisław Malec „Crac”
Zobacz także: Rywal Cracovii: İstanbul Başakşehir
Komentarze
Zaloguj się lub załóż nowe konto.
Zaloguj się lub załóż nowe konto.