[SKRÓT] Liga: Cracovia - Pogoń Szczecin 0:2 (0:0) - Tylko wynik nie ten...

cracovia-pogon

Liga: Cracovia - Pogoń Szczecin 0:2 (0:0)   
Koniec meczu:
poniedziałek, 03 sierpnia 2026 r., godz. 19:00
Stadion Cracovii

W tym miejscu oraz na naszym profilu fb.com/terazpasy  przekazywać będziemy najważniejsze informacje z meczu, a po jego zakończeniu zamieścimy relację z meczu oraz bezpośrednie transmisje z konferencji prasowej oraz pomeczowych wywiadów.Śledź przebieg tego meczu na fb.com/terazpasy :

.

Gdyby nie ten wynik...

Cracovia - Pogoń Szczecin 0:2 (0:0)

  • 0:1 - 46 min. - Borges
  • 0:2 - 90+4 min. - Mukairu

Cracovia : Madejski - Kakabadze (84 Piła), Henriksson (55 Burlet), Traore, Perković - Hasić, Al-Ammari, Klich (84 Śmiglewski), Selan (55 Minczew), Kameri - Zahiroleslam (67 Bogacz).

Pogoń : Cojocaru - Wahlqvist (60 Ali), Keramitsis, Szalai (79 Mendy), Borges - Curlinov (60 Juwara), Acosta, Dziczek, Wojciechowski (60 Ulvestad), Mukairu - Cuić (86 Ndiaye).

Sędziowie: Łukasz Kuźma (Białystok) oraz Marcin Boniek (Bydgoszcz), Piotr Podbielski (Białystok). 

Żółte kartki:  Kameri - Wahlqvist. Widzów: 11 023

 

W 2. kolejce PKO BP Ekstraklasy Cracovia zainaugurowała nowy sezon na własnym stadionie podejmując Pogoń Szczecin. Sześć poprzednich ligowych meczów zespołu trenera Grzelaka zakończyło się remisami i wszyscy oczekiwali przerwania tej passy. Tak też się stało, ale końcowy wynik zamiast radości przyniósł ogromne rozczarowanie. 

W porównaniu z poprzednim spotkaniem z Lechem Poznań (0:0) w wyjściowym składzie doszło do jednej zmiany – Dijon Kameri zastąpił Martina Mincheva.

Pierwszą dobrą akcję Cracovia stworzyła już w 3. minucie. Po rzucie rożnym Mateusz Klich dośrodkował w pole karne, a uderzenie Mauro Perkovicia odbiło się od Brahima Traore i przeleciało obok bramki.

W 20. minucie Pogoń wykonywała rzut wolny z okolic pola karnego Cracovii, ale mocne dośrodkowanie ponad bramkę wybił Kahveh Zahiroleslam. Chwilę później goście egzekwowali kilka rzutów rożnych z rzędu, jednak żadna z tych akcji nie przyniosła im gola.

Kilka minut później z około 13 metrów uderzał Churlinov, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. W końcówce pierwszej połowy Cracovia przejęła inicjatywę.

W 38. minucie z dystansu strzelał Dijon Kameri, jednak bramkarz Pogoni z trudem złapał piłkę. Pięć minut później Ajdin Hasić dośrodkował w pole karne, a uderzenie głową Beno Selana Cojocaru zdołał sparować. Kilkanaście sekund później Hasić sam zdecydował się na strzał, ale ponownie górą był bramkarz gości.

Druga połowa rozpoczęła się fatalnie dla Cracovii. Po wrzucie z autu piłka powędrowała na przeciwległą stronę boiska, Mukairu wygrał pojedynek jeden na jednego z Otarem Kakabadze, podał do Borgesa, który niepilnowany wbiegł w pole karne i precyzyjnym strzałem przy dalszym słupku dał Pogoni prowadzenie.

Podopieczni trenera Grzelaka posiadali inicjatywę i robili wszystko by doprowadzić do wyrównania. W 61. minucie, po dośrodkowaniu Martina Mincheva, w znakomitej okazji znalazł się Zahiroleslam, lecz jego strzał był zbyt lekki i Cojocaru bez problemów złapał piłkę.

Trzy minuty później wydawało się, że Cracovia doprowadziła do remisu. Dośrodkowanie Ajdina Hasicia wykorzystał Martin Minchev, który głową skierował piłkę do siatki. Radość gospodarzy była jednak przedwczesna, ponieważ Bułgar w momencie podania znajdował się na pozycji spalonej.

Bardzo dobrą okazję miał także Mateusz Klich w 75. minucie. Po jego uderzeniu głową piłka odbiła się od nóg bramkarza Pogoni, a następnie została wybita przez obrońców.

W doliczonym czasie gry, gdy Cracovia całą uwagę poświęciła próbom zdobycia bramki, Mukairu uciekł Perkoviciowi, znalazł się praktycznie sam na sam z Sebastianem Madejskim, minął bramkarza Cracovii i skierował piłkę do siatki, ustalając wynik spotkania na 2:0 dla Pogoni.

 

Cracovia przegrała inauguracyjny mecz sezonu przed własną publicznością. To ogromny zawód, który w naturalny sposób determinuje ocenę tego spotkania, postawy poszczególnych piłkarzy i pracy trenera. Niełatwo bowiem chwalić drużynę po przegranym meczu.

Niesprawiedliwe byłoby jednak wystawienie skrajnie krytycznej opinii wyłącznie na podstawie końcowego wyniku. Zanim Cracovia przegrała, pokazała, że potrafi grać w piłkę. Miała inicjatywę, konstruowała powtarzalne akcje, oddała kilkanaście strzałów (w tym siedem celnych) i w niemal każdej statystyce meczowej była lepsza od Pogoni.

Tyle że piłka nożna nie jest konkurencją na liczbę strzałów czy procent posiadania piłki. Wygrywa ten, kto strzela gole. Tymczasem Cracovia – podobnie jak tydzień temu w Poznaniu - kończy mecz bez zdobytej bramki. I właśnie skuteczność pod bramką rywala jest teraz największym wyzwaniem dla zespołu Bartosza Grzelaka.

Mieszko Pugowski, Stanisław Malec „Crac”

Zobacz skrót meczu:

 

Komentarze

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Tekst trenera Grzelaka "wiele rzeczy robiliśmy dobrze żeby nie przegrać"

To my wychodzimy na boisko żeby nie przegrać w tym sezonie ??Faktycznie tak to wyglądało.Ale z takim nastawieniem to my polecimy w Pi......u.

Zaloguj aby komentować

Wstyd

i kompromitacja

Zaloguj aby komentować

Transfery

Tragiczne.....wszyscy slabi

Zaloguj aby komentować

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Powered by eZ Publish™ CMS Open Source Web Content Management. Copyright © 1999-2010 eZ Systems AS (except where otherwise noted). All rights reserved.