[NA ŻYWO] Liga: Cracovia - Korona Kielce 2:2 (1:1) - Zobacz skrót meczu

cracovia-korona

Liga: Cracovia - Korona Kielce 2:2 (1:1) 
Koniec meczu:
poniedziałek, 4 grudnia 2017, godz. 18:00
Stadion Cracovii

W tym miejscu oraz na naszym profilu fb.com/terazpasy  przekazywać będziemy najważniejsze informacje z meczu, a po jego zakończeniu zamieścimy relację z meczu oraz bezpośrednie transmisje z konferencji prasowej oraz pomeczowych wywiadów.Śledź przebieg tego meczu na fb.com/terazpasy :

.

1:0 - 9 min. - Javier Hernandez, sam na sam po podaniu Piątka

1:1 - 37 min. - Marcin Cebula, strzał z 10 metrów

2:1 - 47 min. - Krzysztof Piątek, strzał głową

2:2 - 48 min. - Radek Dejmek, głową po rzucie rożnym

Cracovia: Sandomierski – Diego, Helik, Malarczyk, Pestka – Deja, Dytiatiev (59 Covilo) – Wójcicki (80 Strózik), Hernandez, Wdowiak (59 Mihalik) – Piątek

Rezerwowi: Wilk, Siplak, Covilo, Zenjov, Mihalik, Dytiatiev, Strózik

Trener: Michał Probierz

Korona: Gostomski - Rymaniak, Kovacević, Dejmek, Kallaste (76 Burdenski), Kosakiewicz (46 Cvijanović), Żubrowski, Możdżeń, Cebula, Górski, Kaczarawa

Rezerwowi: Alomerović, Diaw, Argyris, Barry, Burdenski, Cvijanović, Soriano

Trener: Gino Lettieri

Sędzia: Paweł Raczkowski

Żółte kartki: Dytiatiev - Rymaniak, Kosakiewicz, Kovacević

Znakomicie rozpoczęło się to spotkanie dla Cracovii. Już w 9. minucie Piątek posłał prostopadłą piłkę do Hernandeza, który znalazł się sam na sam z Gostomskim i posłał piłkę do bramki. 1:0!

W 29. minucie indywidualną akcję Wdowiaka groźnym strzałem z 16 metrów zakończył Wójcicki, ale bramkarz gości świetnie interweniował.

W 37. minucie Korona doprowadziła do wyrównania. W polu karnym przedzierał się Kaczarawa. Po interwencji obrońców piłka trafiła na pod nogi nadbiegającego Cebuli, który strzałem z 10 metrów nie dał szans Sandomierskiemu. 1:1 .

Kilkadziesiąt sekund po wznowieniu gry po przerwie Cracovia po raz drugi w tym meczu objęła prowadzenie, gdy po dośrodkowaniu Drewniaka Krzysztof Piątek głową zdobył swoją dziewiątą bramkę dla Pasów w tym sezonie. 2:1.

Nie wybrzmiała jeszcze radość po strzelonej bramce, a już Korona doprowadziła do wyrównania. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Dejmek uderzył głową i piłka wylądowała w bramce Cracovii. 2:2.

W 59. minucie podwójna zmiana w Cracovii. Boisko opuścili Wdowiak i Dytiatiew, a ich miejsce zajęli Covilo i Mihalik.

W 80. minucie trzecia zmiana w Cracovii. Boisko opuścił Wójcicki, a jego miejsce zajął debiutujący w Ekstraklasie Sebastian Strózik.

Koniec meczu,

Zobacz skrót meczu Cracovia – Korona Kielce 2:2 (1:1)

Komentarze

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Eksperci internetowi bueheh

"Piłka w polu karnym nigdy nie wiadomo komu na głowę spadnie" - "ci którzy nie za dobrze znają się na piłce lepiej niech się powstrzymają od wypowiedzi"

Z tym Pestką to już nawet nie komentuje, bo abc obrońcy mówi jasno, żeby wypierdzielić piłkę w hektary w takiej sytuacji.

ZET

Pisałem, że Pestka ledwo co zaczął grać i ma 19 lat, więc błędy mogą mu się zdarzać, więc nie ma co go znów krytykować. Przy bramce Piątka ten najwyżej wyskoczył w odpowiedni momencie. Fakt, faktem i Piatkowi i Dejmkowi piłka spadła idealnie na głowę i to też trzeba mieć na uwadze. Nie wiem czy Sandomierski popełnił błąd czy nie, ale refleks słaby i trochę to kuriozalnie wygląda, że w drugim meczu pod rząd piłka idzie tam gdzie on stoi i w obu sytuacjach pada gol.

Zaloguj aby komentować

Kibic1995

Ja wiem że to było z rogu, Pisałem ogólnie że większa zawsze jest wina tego co dopuścił do dośrodkowania nie tyczyło się to tej bramki. Że był błąd zresztą kolejny Sandomirskiego też pisałem ten strzał był tak nisko że jakby się wyprostował to by głową wybił. Moim zdaniem chłopak nie ma refleksu który jest najważniejszy u bramkarza. Z rogu czy z akcji nigdy nie wiadomo jak i komu piłka na głowę siądzie, Fakt że przy rogu szukają miejsca przepychają się ciągną za koszulki itp. ale i tak ostatecznie nie wiadomo gdzie ta piłka spadnie. Przy Piątka bramce nie było tego cyrku jaki zawsze jest przy kornerze ale było przy nim dwóch z Korony w tym doświadczony i w tym sezonie wyjątkowo dobrze grający Rymaniak i był akurat przed Piątkiem od strony bramki i jakoś nie przeszkodził Piątkowi w zdobyciu bramki, dlaczego bo piłka mu idealnie siadła na głowie i oni nie mieli szansy mu przeszkodzić. Pestka też był w trudnej sytuacji bo Dejmek nabiegał na piłkę, Pestka próbował go tam przepychać nawet łapać może nie za dobrze to robił ale trzeba pamiętać że to chłopak który rozgrywa dopiero 7 lub 8-my mecz w ekstraklasie, musiał też uważać żeby nie zrobić karnego. Bardziej doświadczeni też często sobie w identycznej sytuacji nie radzili.

Zaloguj aby komentować

Kibic1995

Pestka gra dobrze może popełnił błąd powinien nie dopuścić do strzał. Sandomierski powinien obronić tak można gdybać szkoda żeśmy nie wygrali,jedno jest pewne konieczne dobre transfery,trzeba drużynę wzmocnić,tak mówił Strejlau do Probierza!

Zaloguj aby komentować

ZET

Tylko akurat to dośrodkowanie przy bramce Dejmka było z rogu. Tu nie dopuścić do dośrodkowania się nie da. Jak pisalem pod twoim postem do Kurczaka, Poldka i innych, jednak Pestka przegrał pojedynek o pozycję (powinien cały czas być przed nim) i dlatego Dejmek strzelił, bo jednak Pestka go obstawiał, a że w takiej sytuacji drużyna atakująca przy dobrym dośrodkowaniu ma przewagę to inna sprawa. Bramka Piątka była inna tam było dośrodkowanie z gry, a nie rogu, tam była o wiele większa dynamika. Przy rogu obrońcy mogą się ustawić itd. Choć uważam jak ty, że Pestka grał dobrze, błędy się zdarzają, a znów jakiś duży błąd to jednak nie był. Zresztą chwilę przed stratą 2 bramki on uratował nas przed stratą, tylko pech chciał, że był róg za kilka sekund i padła bramka po dośrodkowaniu z tego rogu. Ale fakt jest też taki, że przy tej bramce może i Pestka popełnił błąd, ale z drugiej strony piłka poszła tam gdzie stał Sandomierski (tak jak w poprzednim meczu) i nie była żadnego rykoszetu tym razem i piłka znów wpadła nad głową Sandomierskiego do bramki. Po poprzednim meczu wszyscy pisali, że nie wina Sandomierkiego, bo się piłka podbiła na nodze Helika, teraz też idzie strzał na niego, a tylko wszyscy piszą Pestka, Pestka. Tylko, że Pestka ma 19 lat i dopiero zaczyna grać, wiadomo, że błędy mu się zdarzać będą i nie ma co go krytykować. Idę o zakład, że jakby Wilk stał w bramce i poszedł strzał mu nad głową tak i wpadł do bramki to by było, Pestka i Wilk, Pestka i Wilk...

Zaloguj aby komentować

Powtórzę

jak się ktoś nie zna na piłce to niech się nie wypowiada! Wiadomo kogo się to tyczy. Dużo większa wina jest zawsze tego kto dopuszcza do centry czyli dośrodkowania. Bo później nikt nie wie gdzie i komu ta piłka pod nogi czy na głowę spadnie a napastnik w polu karnym zawsze może więcej niż obrońca bo jak on sfauluje to nikt nawet nie warknie ze złości a obrońcę jak zrobi karnego kibice mało co nie linczują! Poza tym napastnik zawsze jest zorientowany gdzie centrujący chce tą piłkę wrzucić i już tam się kieruje bo to jest trenowane na treningach. Oczywiście nie zawsze się to udaje ale czasem tak. Zostawmy już bramkę Dejmka a weźmy na przykład pod analizę bramkę Piątka. Piątek wiedział gdzie ta piłka będzie wrzucona, Malarczyk zrobił dwa kroki do tyłu żeby zostawić miejsce Piątkowi, Piątek po mimo asysty dwóch obrońców w tym Rymaniaka strzela głową (czy Rymaniak jest złym piłkarzem? a dał się ograć) Czy jakby piłka leciała 20 centymetrów w jedną, drugą stronę lub wyżej to piątek by to strzelił? z całą pewnością nie. Ale siadła tak a nie inaczej i takie nasze szczęście (dlatego nigdy nie wiadomo gdzie siadzie. Dokładnie tak samo było z Dejmkiem siadła mu idealnie i strzelił. Pestka jest dobrym piłkarzem grał bardzo dobrze, przebiegł chyba jak dobrze pamiętam 3-ci lub 4-ty dystans z Cracovii grając na obronie. Poza tym chłopak jest młody starsi choćby Helik czy Malarczyk zrobili więcej błędów niż Pestka choć ja ich też nie ganię bo uważam że ogólnie cała Cracovia zagrała dobry mecz. Piłka to gra błędów i zawsze takowe będą, byle tylko piłkarze się starali a wczoraj robili wszystko co mogli. Ja osobiście o zaangażowanie pretensji nie mam. Z Pestki Cracovia będzie miała większą pociechę jak z Kapustki.

Zaloguj aby komentować

Zaloguj aby komentować

zet

rener probierz powiedział ze to wina pestki

Zaloguj aby komentować

Do Kurczaka Poldka i innych

którzy mówią o winie Pestki. Gdzie widzieliście winę Pestki? bo moim zdaniem nigdzie jej nie było. Bądźcie obiektywni. Przy pierwszej bramce dla Korony nawet zaliczył asystę ale czy to była wina? z całą pewnością nie- wybił piłkę spod nogi napastnika który miał nie setkę ale dwu setkę że akurat spadła pod nogi Cebuli to już nie jego wina a raczej Diego bo zostawił wolnego piłkarza po swojej stronie. Nawiasem mówiąc Diego rozegrał bardzo dobry mecz no ale cóż błędy się każdemu zdarzają, nie był to jakiś wielbłąd ale zwyczajny błąd jakich w meczu wiele. Druga bramka dla Korony to nie był niczyj błąd chyba że Sandomirskiego choć z bliska i z głowy źle się broni jednak jak pisałem wcześniej refleks na bakier. Piłka w polu karnym nigdy nie wiadomo komu na głowę spadnie, niby co miał robić Pestka faulować? piłka Dejmkowi siadła na głowie idealnie, to tak jak przy bramce Piątka, jakie szanse miało dwóch obrońców Korony którzy byli tuż przy nim? żadne! To samo było przy drugiej bramce dla Korony. Pestka zagrał bardzo dobry mecz, jest młody a mimo to daje radę i to całkiem dobrze. Fizycznie nie ustępuje nikomu nawet bardziej doświadczonym Piłkarzom. Cracovia będzie miała z niego pożytek i ci którzy nie za dobrze znają się na piłce lepiej niech się powstrzymają od wypowiedzi tym bardziej o piłkarzach młodych którzy mają prawo do błędu choć w przypadku Pestki przy żadnej z bramek błędu nie widziałem. Natomiast Sandomirskiego oceniam już nie po raz pierwszy źle, brak refleksu to jego jako bramkarza największa wada.

ZET

Post niżej w złym miejscu napisałem...

Zaloguj aby komentować

ZET

Tylko akurat to dośrodkowanie przy bramce Dejmka było z rogu. Tu nie dopuścić do dośrodkowania się nie da. Jak pisalem pod twoim postem do Kurczaka, Poldka i innych, jednak Pestka przegrał pojedynek o pozycję (powinien cały czas być przed nim) i dlatego Dejmek strzelił, bo jednak Pestka go obstawiał, a że w takiej sytuacji drużyna atakująca przy dobrym dośrodkowaniu ma przewagę to inna sprawa. Bramka Piątka była inna tam było dośrodkowanie z gry, a nie rogu, tam była o wiele większa dynamika. Przy rogu obrońcy mogą się ustawić itd. Choć uważam jak ty, że Pestka grał dobrze, błędy się zdarzają, a znów jakiś duży błąd to jednak nie był. Zresztą chwilę przed stratą 2 bramki on uratował nas przed stratą, tylko pech chciał, że był róg za kilka sekund i padła bramka po dośrodkowaniu z tego rogu. Ale fakt jest też taki, że przy tej bramce może i Pestka popełnił błąd, ale z drugiej strony piłka poszła tam gdzie stał Sandomierski (tak jak w poprzednim meczu) i nie była żadnego rykoszetu tym razem i piłka znów wpadła nad głową Sandomierskiego do bramki. Po poprzednim meczu wszyscy pisali, że nie wina Sandomierkiego, bo się piłka podbiła na nodze Helika, teraz też idzie strzał na niego, a tylko wszyscy piszą Pestka, Pestka. Tylko, że Pestka ma 19 lat i dopiero zaczyna grać, wiadomo, że błędy mu się zdarzać będą i nie ma co go krytykować. Idę o zakład, że jakby Wilk stał w bramce i poszedł strzał mu nad głową tak i wpadł do bramki to by było, Pestka i Wilk, Pestka i Wilk...

Zaloguj aby komentować

ZET

Przy pierwszej bramce winy Pestki nie ma, zgadzam się z tobą, on to instynktownie dzióbnął spod nóg zawodnikowi Korony. Myślę, że to była prawidłowa reakcja obrońcy. Diego (który grał ogólnie dobrze, jak piszesz i chyba to on zaliczył asystę przy 2 bramce) też bym nie winił, że zostawił Cebulę, on poszedł by blokować ewentualny strzał Kaczarawy i był najbliżej, gdyby Pestka nie dzióbnął piłki to on jedyny miałby szansę na interwencję która by nas uratowała od straty bramki. Nie ma dobrej powtórki na skrócie, ale wydaje mi się, że było tak, że Rymaniak zagrał z autu do Kaczarwy ten poprowadził piłkę i zagrał do zawodnika Korony i to nie ten zawodnik zagrał z powrotem do Kaczarawy tylko piłka chyba poszła od Malarczyka, albo się od niego odbiła, albo ten tak niefortunnie interweniował, albo zawodnik Korony go nabił i piłka się tak obiła, że z powrotem znalazła się pod nogami Kaczarawy i ten wychodził sam na sam. Generalnie dużo przypadku w tej akcji, jedynie tam błąd mógł popełnić Malarczyk moim zdaniem, jeżeli ten zawodnik do którego zagrał Kaczarawa nie dotknął piłki i Malarczyk tak kiepsko interweniował. Choć jak pisałem nie ma dobrej powtórki, ale wydaję mi się na ponad 90%, że piłka poszła od Malarczyka z powrotem do Kaczarawy i nie odegrał mu kolega z drużyny. Kwestia czy to była zła interwencja Malarczyka, czy się od niego piłka tak obiła, bo zawodnik Korony go nabił.
Przy drugiej bramce wydaję się, że jednak Pestka przegrał pojedynek o pozycję i dlatego Dejmek strzelił, bo jednak Pestka go obstawiał. Choć uważam ja ty, że grał dobrze, chwilę przed stratą 2 bramki on uratował nas przed stratą, tylko pech chciał, że był róg za kilka sekund i padła bramka po dośrodkowaniu z tego rogu. Ale fakt też jest faktem przy tej bramce, że może i Pestka popełnił błąd, ale z drugiej strony piłka poszła tam gdzie stał Sandomierski (tak jak w poprzednim meczu) i nie była żadnego rykoszetu tym razem i piłka znów wpadła nad głową Sandomierskiego do bramki.

Zaloguj aby komentować

Zaloguj aby komentować

halo

Nie ma co drzeć szat punkt z tak grającą Koroną trzeba przyjąć i grać dalej do boju Pasy!

Zaloguj aby komentować

Powiem tyle oj Pestka Pestka!

Znów zajebałeś mecz (druga bramka to twoja wina)

Śnieg w oczy

Co wy z tym Pestką. Chłopak gra bardzo dobrze kolejny mecz, a tu wciąż narzekania.
Jeśli idzie o bramkę, to ja widziałem, że bramkarz puścił piłkę tuż nad głową między rękami (zamknął oczy?). 95% winy bramkarza. To, że nie było go w bramce przy 1:1 to też jego "zasługa". Nie wystarczy żeby bramkarz obronił ładnie jeden czy dwa strzały na mecz, to nie wystarczy na ekstraklasę. On jest ostatnią instancją.

Zaloguj aby komentować

Zaloguj aby komentować

punkty

nie wiem czy dzis zdobylismy 1 pkt czy stracilismy 2 jak dla mnie to 2 stracone

zdecydowanie stracone

tak jak i powtarzalne tracenie bezsensownych bramek, no ale to już standard. Postęp jest i nie ma się co nad jednostkami, grającymi w kratkę typu Malarczyk znęcać

Zaloguj aby komentować

Zaloguj aby komentować

Jak nie dziś to kiedy?

Do roboty!

Chyba

Jutro( nie chyba ,a na pewno)

Zaloguj aby komentować

Zaloguj aby komentować

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Powered by eZ Publish™ CMS Open Source Web Content Management. Copyright © 1999-2010 eZ Systems AS (except where otherwise noted). All rights reserved.