Na 2 napastników!

Myślę, że my gramy też złym ustawieniem. My nie gramy ofensywnie 4-3-3 tak jak się mówi, między innymi w C+. My gramy cały czas defensywnym 4-5-1. Problemów jest kilka. Nie mamy w środku dobrej pomocy. Ktoś musi zagrać dobre piłki do osamotnionego napastnika, żeby ten tylko wykończył. Ktoś musi wchodzić do przodu z drugiej linii, żeby odciagnąć obrońców od napastnika, zrobić mu miejsce, zagrać mu, zamieszać coś albo samemu oddać groźny strzał jak jest okazja. A my mamy 3 zupełnie bezproduktywnych pomocników w środku. Budzińskiemu w ogóle mecz nie wyszedł, Radomski nie nadaje się do gry ofensywnej, Szeliga nie nadaje się na Ekstraklasę, nie umie podawać, nie umie strzelać. Szkoda było miejsca na boisku na Budzińskiego i Szeligę, te 2 pozycje były dla nas zupełnie bezproduktywne. Zostały nam skrzydła i wrzucanie piłek ze skrzydeł, ewentualnie wykopy na pałę z obrony albo od bramkarza. Problem w tym, że te piłki szły na pałę w puste pole, na połowę przeciwnika gdzie był osamotniony Biezen i nawet jak doszedł do piłki to nie miał do kogo zgrać bo nikt z drugiej linii tam nie pomagał. Jak rozszyfrować i zatrzymać Cracovię? Zablokować skrzydła i nie istniejemy i możemy sobie wykopywać piłkę, bo nasi piłkarze nie wiedzą co z piłką zrobić i jak zacząć akcję. Pustka na połowie przeciwnika, duży, pusty prostokąt opanowany przez obronę przeciwnika. Dlatego powinniśmy grać 4-4-2 ze skrzydłowymi, ale z 2 pomocnikami w środku. Po co nam tam 3 bezproduktywnych, którzy nie potrafią podać. Niech gra Radomski jako ten defensywny i próbować kogoś nowego, który by przynajmniej podał dokładnie, podciągnął do przodu (nie Bartczak, jest słaby, może Straus, może spróbować ze Struną?). Na bokach skrzydłowi tak jak teraz. A z przodu Matulevicius i Biezen. We dwójkę mogą coś pograć ze sobą. Jeden zaabsorbuje uwagę obrońców, a wtedy drugi ma więcej miejsca. Może Matulevicius zamiesza coś, a Biezen wykończy, może Biezen zgra głową do tamtego, może pograją coś razem. Wtedy jest dużo więcej możliwości rozgrywania akcji, a nie ciągle tylko to samo. Może ktoś się podłączy do nich z drugiej linii, do tego jest możliwość wrzutek ze skrzydeł, które też będą trochę odciążone. 4-4-2 daje nam dużo więcej korzyści, możliwości rozegrania akcji itd. szczególnie, że nie mamy dobrych środkowych pomocników i nie ma sensu tracić na nich 3 miejsca na placu gry. Lepiej szukać innych rozwiązań. Jeśli trener nie wyciągnie wniosków po tym meczu i uprze się na to 4-5-1 to może być bardzo cienko z nami...

Zgazam się z tą wypowiedzią w 100%

Tak właśnie jest i kto jak kto ale trenerzy powinni to widziec i reagowac Strauss dużo lepszy i od Budzińskiego i od Szeligi. Dojdzie jeszcze Struna i ci dwaj nie powinni miec miejsca w pierwszym składzie. Litwin bardzo dobry.

Zaloguj aby komentować

Zaloguj aby komentować

Powered by eZ Publish™ CMS Open Source Web Content Management. Copyright © 1999-2010 eZ Systems AS (except where otherwise noted). All rights reserved.