Liga: Cracovia – Lechia 0:1 (0:1) – Trzy debiuty, zero punktów – Zobacz skrót meczu

grafika1

grafika1

Liga: Cracovia - Lechia 0:1 (0:1)
Koniec meczu:
piątek, 9 września 2016, godz. 18:00
Stadion Cracovii
 

0:1 – 18 min. - Marco Paixao, strzał z 8. metrów

Cracovia: Sandomierski – Deleu, Polczak, Wołąkiewicz(26 Malarczyk), Brzyski (72 Piątek) – Covilo, Dąbrowski – Wójcicki, Budziński, Jendrisek (46 Wdowiak) – Szczepaniak

Rezerwowi: Stępniowski, Vestenicky, Cetnarski, Wdowiak, Steblecki, Malarczyk, Piątek

Trener: Jacek Zieliński

Lechia: Milinković – Wojtkowiak, Nunes, Maloca, Wawrzyniak (72 Janicki), Slavchev, Krasić, Wolski, F. Paixao, M. Paixao, Kuświk (23. Haraslin)

Rezerwowi: Podleśny, Kovacević, Stolarski, Chrapek, Haraslin, Wiśniewski, Janicki

Trener: Piotr Nowak

Sędzia: Jarosław Przybył

Żółta kartka: Maloca, F. Paixao

Zobacz skrót meczu Cracovia – Lechia Gdańsk 0:1 (0:1)

W porównaniu z poprzednim meczem ligowym z Pogonią (1:1) w wyjściowym składzie Cracovii nastąpiły dwie zmiany. Miejsce Mateusza Wdowiaka i Milana Dimuna zajęli Damian Dąbrowski i debiutujący w Cracovii Tomasz Brzyski.

Pierwsza groźną sytuację w tym spotkania stworzyła Cracovia w 10 minucie. Deleu przejął piłkę w 40 metrów przed bramkę Lechii i po efektownym rajdzie podał do Budzińskiego na linii pola karnego, ten strzelił ale piłka trafiła w słupek. Lechia natychmiast wyprowadziła kontrę zakończoną groźnym strzałem Krasića i świetną interwencją Sandomierskiego. Pięć minut później bramkarz Cracovii po raz drugi musiał interweniować po strzale głową Kuświka.

W 18. minucie Grzegorz Sandomierski był już bezradny, gdy po akcji lewą stroną boiska piłka trafiła do pozostawionego bez opieki Marco Falcao, który strzałem z 8 metrów umieścił piłkę w bramce Cracovii.

W 26. minucie po efektownej akcji Wójcickiego, Jendriska i Budzińskiego, ten ostatni strzelił z 14 metrów, ale piłka przeleciała tuż nad poprzeczką. Chwilę później kontuzjowanego Huberta Wołąkiewicza zmienił debiutujący w Cracovii Piotr Malarczyk.

W 32. minucie po dośrodkowaniu Wójcickiego piłkę na 12. metrze przejął Szczepaniak, ale uderzył w środek bramki i bramkarz gości złapał piłkę. Dwie minuty później Grzegorz Sandomierski uratował Cracovię przed utratą drugiej bramki broniąc strzał Marco Paixao z 5 metrów... W 37. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Dąbrowski, ale piłka przeleciała metr obok słupka. W 42. minucie z 25. metrów uderzył Budziński, ale bramkarz Lechii z trudem wybił piłkę na rzut rożny.

Przerwa. Wiele emocji dostarczyło pierwsze 45 minut gry. Piłkarze obu drużyn stworzyli sporo sytuacji bramkowych. Defensywa Pasów niestety nie ustrzegła się błędów. Gdyby nie świetna interwencja Sandomierskiego Lechia mogła prowadzić 2:0. Po stronie pecha można wpisać strzał w słupek Marcina Budzińskiego w 10 minucie meczu.

W przerwie meczu trener Zieliński dokonał jednej zmiany wprowadzając do gry Mateusza Wdowiaka, który zastąpił Erika Jendriska.

W 50. minucie efektowną akcję w polu karnym Lechii zakończył główką Covilo, ale piłkę zdążył zablokować obrońca. W 62. minucie po serii błędów w defensywie Cracovii z 16 metrów uderzył Savchev, ale Grzegorz Sandomierski pewnie interweniował.

W 72. minucie druga zmiana i trzeci debiut w Cracovii – Tomasza Brzyskiego zastąpił Krzysztof Piątek. Po tej zmianie miejsce na lewej obronie zajął Jakub Wójcicki.

Koniec meczu. Pierwsza porażka Pasów na własnym stadionie w tym sezonie...

cdn.

Komentarze

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Za wcześnie na zwalnianie...!!

Mecz wyglądał tak jak sytuacja w obydwóch drużynach.....
U nas nowi zawodnicy, którzy odbyli z drużyną 3 treningi (a Piątek 1 albo 2) a w lechii trzon zespołu się nie zmienił i mieli całą przerwę reprezentacyjną żeby się przygotować do tego meczu.
Indywidualnie nasi zawodnicy byli dużo lepsi-wygrywali dużo pojedynków 1 na 1(dryblingi,górne piłki,sprinty) i to dobrze wróży, natomiast mnożyły się błędy taktyczne, w ustawieniu krycia,płynności w przejściu z ataku do obrony i zrozumieniu- i tu lechia miała widoczną przewagę- ZESPOŁOWOŚĆ
Mecz był otwarty i wynik też. Obrona grała lepiej z Malarczykiem bo (to powinien widzieć trener) Wołąkiewicz co mecz ma takie zagrania, że zastanawiam się czy dobrą koszulkę ubrał(sory Hubert ale jeśli to czytasz to musisz popracować nad koncentracją).
Cracovia personalnie jest teraz mocna i potrzebuje się to wszystko dotrzeć i zgrać....no i trzeba cierpliwości i wiary a nie zwalniania czy wyzywania trenera, zawodników i każdego po kolei...w większości zespołów po transferach i dużych zmianach gdzie "na papierze" wyglądało wszystko jak w bajce były serie porażek i potrzeba było czasu żeby szły za tym wyniki....
Trenerowi i zawodnikom życzę cierpliwej owocnej pracy i dobrych wyników bo w Ekstaraklapie można z każdym przegrać i nie można nikogo zlekceważyć.....

Tylko Pasy
Pzdr

luperson81

Też myślę, że za wcześnie na zwalnianie i trener Zieliński powinien jeszcze dostać trochę czasu, ale widać, po grze i przygotowaniu zespołu, że super drużyna to przygotowana nie jest. Jak trener przychodził to Cracovia się przełamywała w różnych meczach, wygrywaliśmy gdzieś po iluś latach itd., co chwilę było słychać o czymś takim, a teraz to chyba Lechia po iluś latach wygrała u nas. Mam nadzieję, że gra, a zwłaszcza wyniki się poprawią w najbliższym czasie, bo inaczej będzie dylemat co robić. Choć nie ma w tej chwili co panikować.

Zaloguj aby komentować

Zaloguj aby komentować

Malarczyk najlepszy z nowych...

Malarczyk i Sandomierski najwyzsze oceny.

wlad

Pełna zgoda co do Twojej oceny. Dodałbym jeszcze Szczepaniaka który niestety w kilku sytuacjach był osamotniony......

Zaloguj aby komentować

Zaloguj aby komentować

meczyk

teraz mamy 2 mecze na wyjezdzie z ktorych raczej ciezko sie nam przywozi punkty podobno lechia miala byc na przelamanie tylko dla kogo nadschodza ciezkie terminy dla cracovii oby to sie nie skonczylo jakas rewolucja pozdro z holandii

....

Jak nasza gra tak będzie wyglądać to bezwzględnie dwie porazki

Zaloguj aby komentować

Zaloguj aby komentować

ELVIS

Odszczekuje to co pisałem odnośnie Jendriska. Odstawka konieczna, gość zagubiony, bez ikry, ogólnie masakra. Jeśli punktować minusy to mój idol Wołąkiewicz powinien wypierdalać w podskokach z tej drużyny - ile jeszcze bramek zapierdoli? Był taki kawałek chyba Kultu, że prawie... Prawie strzeliliśmy bramkę, prawie zremisowaliśmy a tak poważnie to się wszystko sypie. i nie chcę słuchać pierdolenia, że muszą się nowi dotrzeć. Niejeden mecz przegramy jeszcze na pewno, tylko punkty niemiłosiernie zmykają i o 8 może być b. trudno

moby dick

Jendriśek przede wszystkim jest ŻAŁOSNY technicznie. Chyba nawet nasz były kochany kapitan Sławek Szeliga był od Niego lepszy. Nie będziemy mieli sytuacji bramkowych bo sami Nasi rzadko do Jendriśka podają wiedząc, że zanim opanuje podanie to piłka musi się odbić kilkanaście razy. Jeżeli trener Zieliński wystawi Go na Areczkę to stracę do Trenera cały szacunek......Wiem, że nie ma coliczyć na punkty w Gdyni ale jeśli nie będziemy mieli kim straszyć z przodu to przyjaciele się rozhulają i nie unikniemy pogromu.....

Zaloguj aby komentować

Zaloguj aby komentować

Niestety ale dla mnie - Zielinski OUT

7 grzechów głównych:

1. Jedrisek nadal od pierwszej minuty to zwyczajny sabotaż
2. Przygotowanie fizyczne - od 60 minuty NIE ISTNIEJEMY, tak słabo grającej lechii nie byliśmy w stanie zagrozi w żaden sposób oprócz stałego fragmentu gry.
3. Steblecki który dal piękny sygnał w Szczecinie nawet nie powąchał murawy.
4. Szczepaniak nadal ustawiony w linii, gdzie grę ma jedynie w momencie gdy sobie ją sam przygotuje.
5. Brak skrzydeł, zarówno z lewej jak i prawej strony szczątkowe akcje, wszystko pchane na sile środkiem.
6. Niestety, może Budziński gra ładnie ale nie ma z jego gry pożytku dla drużyny, zagrywa w momencie gdy kolega już od kilku sekund siedzi na minie. Jak miał patelnie, strzelił w słupek a próby z dystansu gdzie właśnie trzeba było szukać gry już nawet nie chce mi się komentować.
7. Taktyka: Dzis zespól był ustawiony defensywnie czy ofensywnie? o co chodziło autorowi? Cala ofensywa stoi w linii a zagrać nie ma komu, napastnicy muszą cofać się po piłkę. Zagrania po linii można policzyć na palcach jednej ręki bo lechia widząc co się dzieje zagęszczała środek.

Jak nic się nie zmieni to będziemy się bić o życie, taki potencjał i kadra a dziś przegrana. Z przeciwnikiem który nic kompletnie nie pokazał poza byłym psiurkiem wykorzystującym błędy Naszego ustawienia w pierwszej połowie!! WSTYD!!

Racja

Wnioski słuszne o ile pan Trener wreszcie cos nie zmieni , zamiast trzymać się pupili typu Jendriszek, Wołąkiewicz. I dlaczego neguje Bejana. Może by tak nam wyjaśnił .

Zaloguj aby komentować

Zaloguj aby komentować

wzmocnienia

no to my sie wzmocnili

Zaloguj aby komentować

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Powered by eZ Publish™ CMS Open Source Web Content Management. Copyright © 1999-2010 eZ Systems AS (except where otherwise noted). All rights reserved.