Konferencja prasowa po meczu Bełchatów - Cracovia 3:0

janas-platek-2008-11-07

Artur Płatek: - Zagraliśmy najlepszy mecz za mojej kadencji, ale to jest za mało, żeby zdobywać ligowe punkty.
Paweł Janas: - Nie wiem skąd się to bierze, że na naszym stadionie gramy tak nerwowo.

Artur Płatek, trener Cracovii

platek-artur-2008-11-07

- Pierwszą rzeczą jaką chcę zrobić to pogratulować trenerowi Janasowi wysokiego zwycięstwa. Co do meczu, to na pewno pierwsze minuty były bardzo nerwowe w naszym wykonaniu. Najpierw była jedna sytuacja GKS-u, a potem ta nieszczęsna 15 minuta od której wszystko się zaczęło. Rzut wolny, z mojej perspektywy był faul na Kłusie, ale sędzia pokazał faul w drugą stronę. Tracimy bramkę i zaczyna się dla nas mecz.

Od tego momentu do 80 minuty mój zespół - może to śmiesznie zabrzmieć, ale to był najlepszy występ tego zespołu od kiedy ja go prowadzę. Staraliśmy się grać, staraliśmy się kontrować i kontrolować sytuację na boisku. Staraliśmy się grać do przodu, ale nie na hurra, bo zdawaliśmy sobie sprawę, że druga bramka GKSu przekreśli nasze szanse na sukces.

Nasze ataki, raz lepsze, raz gorsze, przerodziły się w bramkę której niestety Pan sędzia nie uznał. Potem były bardziej falowe ataki, kiedy staraliśmy się zdobyć wyrównującą bramkę. Niestety nastąpiła akcja GKS-u i było 2:0. Gdzieś jeszcze w podświadomości przeszliśmy na trójkę obrońców... Wygrana GKSu zasłużona aczkolwiek za wysoka. To co powiedziałem zawodnikom w szatni to, to że na pewno zagraliśmy najlepszy mecz za mojej kadencji, ale to jest za mało, żeby zdobywać ligowe punkty.

- Panie trenerze, co się stało w 85 minucie? Sędzia wyrzucił Pana z ławki?

- Tak. Po kolejnym faulu powiedziałem sędziemu, że to jest skandal to co się tu dzisiaj dzieje i sędzia usunął mnie na trybuny.

- W pierwszej połowie Cracovia grała z jednym napastnikiem czając się do kontr. Kto miał biegać do tych piłek? Jaki był plan na pierwszą połowę? Początek był taki, że grał wyłącznie GKS. Mówi Pan, że to najlepszy mecz za Pana kadencji. Co było takiego dobrego w pierwszej połowie?

janas-platek-2008-11-07

- Na pierwszą część Pana pytania odpowiem w ten sposób: staraliśmy się rozegrać piłkę dokładnie do nogi, utrzymać ją i boki miały ruszać. W pierwszej połowie zagraliśmy słabo bokami. Na pewno Radwański nie może tego meczu zaliczyć do udanych, tak samo jak Darek Pawlusiński. To jedna rzecz... Kilka groźnych akcji przeprowadzonych było środkiem boiska. To jest na pewno plus. Jeżeli Pan zobaczy statystyki to w porównaniu ze statystykami z meczu z Jagiellonią to w dzisiejszym meczu oddaliśmy zdecydowanie więcej strzałów na bramkę.

- Ale z Jagiellonią graliście w dziesiątkę...

- A tu graliśmy w jedenastu.

- Trudno więc to porównywać.

- No tak.

- Jak oceni Pan występ Mateusza Klicha. To nowicjusz na boiskach Ekstraklasy...

- Na pewno jeśli chodzi o tego młodego człowieka to był to udany występ. Jestem zadowolony z jego postawy. Myślę, że niektórzy jego starsi koledzy powinni sobie wziąć do serca jak on walczył, jak mimo młodego wieku starał się wziąć odpowiedzialność na siebie. W takich sytuacjach stresowych w jakich my jesteśmy - na ostatnim miejscu w tabeli - taki młody człowiek bierze odpowiedzialność na siebie. Tylko go chwalić.

Paweł Janas, trener Bełchatowa

janas-pawel-2008-11-07

- Dziękuję Artur za gratulacje. Wygraliśmy 3:0, ale w naszej grze było dużo nerwowości. Nie wiem skąd się to bierze, że na naszym stadionie gramy tak nerwowo. Prowadziliśmy 1:0 i przestaliśmy grać. Była walka zamiast spokojnie grać i kontrolować. Ale dziękuję zespołowi, bo strzelił dzisiaj bramki nie tylko ze stałych fragmentów ale i z akcji. Strzelił 3 bramki czyli tyle ile we wszystkich dotychczasowych meczach strzeliliśmy. Przeciwnik postawił bardzo trudne warunki. Przed meczem ostrzegałem chłopaków, że to ile Cracovia ma punktów i na którym miejscu jest nie ma znaczenia. Cracovia rozegrała dobry mecz. Dobrze, że strzeliliśmy bramki i dziękuję chłopakom. (...)

Crac

Fot. Crac

Komentarze

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

...

Masz Maku racje, że dużo czasu potrzeba, aby przestawić zespół na to co chce osiągnąć Płatek, ale czy na pewno jest teraz na to dobry czas, aby zmieniać system z 4-4-2 na 4-5-1, zmieniać ustawienie itd.? Może trzeba było teraz zostać przy 4-4-2 i popracować nad organizacją gry i wyprowadzaniem kontr, akcjami ofensywnymi. Ostatnio w 4-4-2 z Polonią, Odrą i ŁKS-em wyglądało to w miarę przyzwoicie. A małą rewolucje może na przerwę trzeba było zostawić? A tu jedziemy na Jagiellonie zmieniony system na 4-5-1 przechodzący w 4-3-3, drużyna ustawiona wysoko, obrona gdzieś na 35-40 metrze i cholera błąd patałacha z chorągiewką, gość wychodzi sam na sam, Cabaj desperacko próbuje ratować sytuacje, abstrahując czy faulował czy nie, wyglądało to na faul, sędzia daje czerwoną i gramy od 4 minuty w dziesięciu głęboko cofnięci licząc na kontry. No niestety jak się tak wysoko ustawia drużynę i gramy na spalone to trzeba się liczyć z tym, że jakiś łajza w czarnym się może pomylić i będziemy mieli problem i tak się stało na nasze nieszczęście. I wychodzi na to, że trzeba było się przyczaić, ale nie za głęboko i liczyć na kontry, zwłaszcza, że Jagiellonia w ataku pozycyjnym była cieniutka i myślę, że byśmy wywieźli remis minimum. Z Bełchatowem za to przyczailiśmy się na początku, aż za bardzo, tym razem 4-5-1 wersja ultra-defensywna, bo później od 15 do tej 80 to faktycznie w miarę to wyglądało jak trochę wyżej wyszli, ale stworzyliśmy przez cały mecz 2 sytuacje bramkowe, jedną spartolił Witkowski, któremu niby Płatek wszystko wytłumaczył klarownie i elegancko nie to co Majewski, tylko, że jakoś lepiej nie gra z tego powodu, choć mam nadzieje, że zacznie już we wtorek. Druga po "błysku' Wasiluka wpakował sobie obrońca Bełchatowa do bramki, ale sędzia nie uznał, choć trzeba przyznać, że przeciw nam karnego mógł podyktować w I połowie, bo Polczak trochę ostro potraktował Nowaka przy wyskoku, bo ta druga sytuacja ta ręka to moim zdaniem żaden karny, przypadkowa, niezamierzona, Polczak był w ogóle tyłem do piłki, a ta mu się od ręki odbiła przez przypadek. Ale w sumie nasz mecz z Bełchatowem to był z serii tych słabych, a nie tych w miarę dobrych. Z Jagiellonią też cieniutko, tylko tu trzeba wziąć pod uwagę okoliczności. Drużyna nie gra nic lepiej, a nawet mi się wydaję jakby mniej agresywna jest i w ofensywie bardziej są zagubieni przez zmianę systemu, ale może z Arką wypali. Oby! Bo z Arką to mecz o tzw. 6 punktów, a ta nie gra praktycznie nic ostatnio, w Chorzowie zremisowali fartem, Ruch miał z 6 sytuacji na gola w tym praktycznie trzy100%! A Arka może z 2, w tym żadnej 100%. Jak my byśmy mieli w Chorzowie tyle szczęścia to też minimum byśmy tam zremisowali, jak nie wygrali 0-1.

Zaloguj aby komentować

filipiak out

....a dlaczego wielki doktor byl tak dlugo....wielki prezes wie najlepiej-a szalik prezEsie to ci moze zwisac i nigDy nie bedziesz PRawdziwym PASIAKIEM-...I ZADNYCH WZMOCNIEN TAZ NIE BEDZIE BO ZAL KASY...WOLE 3 LIGE NIZ TAKIEGO WIELKIEGO PREZESA!!!.....GDYBY MAJESKI SAM NIE ODSZEDL TP DALEJ BY TU PRACOWAL ....ZENADA-CZY WYGRYWASZ CZY NIE JA I TAK KOCHAM CIE W SERCU MOIM PASY I NA DOBRE I NA ZLE!!!

Zaloguj aby komentować

Dajcie na luz

Wiele osob na tym forum mowilo o kredycie zaufania dla nowego trenera,a zaczyna sie znowu krytyka w stylu "ja wiem kto ma grac,czemu ten a nie ten"
Prawda jest taka ze przegralismy wyzej niz powinnismy, 2 bramki byly wina tego ze sie odslonilismy,a ze robilismy to niemrawo to dlatego nic nie wpadlo. Wiadomo ze potrzebujemy punktow jak ryba wody,ale nic nie poprawimy narzekaniem. To co mowi platek moze sie wydac rzeczywiscie smieszne,ale tak naprawde nie jest i jesli ktos sie zna na futbolu to widzi do czego ten trener dazy. Po pierwsze on chce przestawic druzyne na zupelnie inny styl biegania,co w tej fazie rozgrywek nie jest mozliwe z tygodnia na tydzien.Na to niestety potrzeba miesiecy i najlepiej przygotowan zimowych. Na samym poczatku powiedzial znamienite slowa,ze pilkarze biegaja 2 razy wolniej niz w 2 bundeslidze i stad sie bierze nieporadnosc w ataku,brak wymiennosci pozycji,brak wychodzenia do pilki. Kolejna wazna rzecz,mowiac wprost odpierdolcie sie od mlodych:Klicha,Snadnego,Kaszuby,Dudzica,Wasiluka,Polczaka,Witkowskiego. Niektorzy maja po 18 lat i to prawda ze nie zbawia nas teraz,ale na ich miejscu starzy wyjadacze podobnie poustawiani i przygotowani zrobiliby to samo. Tak jak powiedzial trener,wychodzi mlody Klich i probuje brac na siebie odpowiedzialnosc w srodku w tak trudnej sytuacji,za co nalezy mu sie szacunek i poparcie.To znaczy ze te chlopaki oprocz umiejetnosci maja charakter. Witkowski jest po kontuzji,ale to jeden z lepiej wyszkolonych napastnikow w naszej druzynie,nadajacy sie do gry kombinacyjnej i z niego pozytek bedzie miec kiedys reprezentacja,jesli omina go kontuzje. Na zarzuty co do braku Dudzica,to powiem tak,temu chlopakowi brakuje techniki i zmyslu do gry kombinacyjnej.Jesli on nad tym popracuje to przy jego szybkosci mozemy miec niezlego szkrzydlowego,ale nie napadziora(niestety). On czasem gra jak jezdziec bez glowy,tzn wypuszcza pilke 5 metrow i biegnie,a to jest dobre na 3 lige. Generalnie porazka jest przykra i jestesmy nadal w dupie i to wielkiej dupie,ale apeluje do ludzi o rozsadek,dajcie spokoj trenerowi i zawodnikom,bo jak bedziemy na nich narzekac,to tymbardziej ci mlodzi beda pod presja,ktorej maja dosyc ze wzgledu na miejsce w tabeli. Tak jak mowil Wasiluk,on nie zwraca na docinki z trybun,ale na pewno w glebi ma dosc tego ze go ludzie opluwaja,a tak naprawde to tez zajebisty material na reprezentanta. Niech go obroni chociaz akcja wczorajszego meczu,kiedy zaklada obroncy siatke a potem wrzuca pilke w pole karne w sposob,ktorego nie powstydzilby sie klasowy skrzydlowy.Jego pilka byla mocna,trudna dla obroncow i stworzyla sytuacje bramkowa z niczego.Zaraz pewnie uslysze,ze jedna jaskolka wiosny nie czyni,ale najwyzszy czas spojrzec na sytuacje pozytywnie,bo bardziej negatywnie sie juz nie da. Trzeba to sobie jasno powiedziec,jestesmy w takiej sytuacji,ze gorzej byc nie moze,wiec byc moze jedynym przewrotnym rozwiazaniem jest zarazenie pilkarzy optymizmem,ze moze byc inaczej,ze potrafia zagrac,bo ja caly czas wierze,ze im sie uda. Szkoda tylko,kur.. jego mac, ze nie udalo sie wczoraj punktow zdobyc,ale rozpaczanie juz nam w niczym nie pomoze. Podsumowujac,cel wielu kibicow jakim bylo zwolnienie trenera zostal osiagniety,trzeba sobie teraz zmienic cel, na pomaganie tej druzynie ze wszystkich sil w zdobywaniu punktow. Nawet jak nie nastukamy ich teraz to zawsze jest druga runda,jednak nieco krotsza :/ A o wzmocnienia sie nie martwie,bo wierze ze Filipiak jest rozsadny i widzi,ze tej druzynie potrzeba troche swiezej krwi,tylko nikt nie bedzie kupowal zawodnikow teraz

Zaloguj aby komentować

...

Daj my panu Płatkowi popracować, sędzia też dzisiaj swoje zrobił ja uważam że Klich powinien grać bo ma na tyle umiejętności a jest alternatywą na środek pomocy, Majoros poza sparingami i treningami nie błyszczy niestety w meczach ligowych się spala, Radwański na pomocy to nie jest dla niego pozycja ale rozumiem trenera dlaczego tak go ustawił, bo poprostu nie ma kogo, mamy skład po doktorze gdzie na pozycjach Bojara i Gizy nie ma zastępców a to były nasze namocniejsze pozycje. Teraz trzeba poczekać do wiosny może ktoś przyjdzie i będzie wzmocnieniem tej drużuny wkońcu!

Zaloguj aby komentować

Dlaczego Milosević, Majoros czy Dudzic nie grali od 1-szej minuty?

Są bardziej doświadczeni i nie ma co się wypuszczać z juniorami.
Taki Klich to powinien wejść w 70-tej minucie przy 3-0 dla Cracovii a nie od 1-szej minuty.
No panowie przecież jak by nie było to jest ekstraklasa i przy takim Ujku czy Jarzembowskim to kilku naszych wyglądało jakby ktoś ich przez pomyłkę tam wstawił.Juniorzy powinni wchodzić do drużyny etapami a nie na hurraaa.
Radwański na pomocy?Czemu nie Dudzic czy Majoros?
Wielkie Brava dla Pawła Nowaka.
A reszta to kompromitacja.Obrona.Witkowski chodzi po boisku jakby co najmniej był Królem Strzelców 2008.
Polczak?Klasowy obrońca?2 karne i prawie samobuj.....
Ręce opadają.
Panowie do roboty bo inaczej 1-sza liga!!!!

Zaloguj aby komentować

Dlaczego Milosević, Majoros czy Dudzic nie grali od 1-szej minuty?

Są bardziej doświadczeni i nie ma co się wypuszczać z juniorami.
Taki Klich to powinien wejść w 70-tej minucie przy 3-0 dla Cracovii a nie od 1-szej minuty.
No panowie przecież jak by nie było to jest ekstraklasa i przy takim Ujku czy Jarzembowskim to kilku naszych wyglądało jakby ktoś ich przez pomyłkę tam wstawił.Juniorzy powinni wchodzić do drużyny etapami a nie na hurraaa.
Radwański na pomocy?Czemu nie Dudzic czy Majoros?
Wielkie Brava dla Pawła Nowaka.
A reszta to kompromitacja.Obrona.Witkowski chodzi po boisku jakby co najmniej był Królem Strzelców 2008.
Polczak?Klasowy obrońca?2 karne i prawie samobuj.....
Ręce opadają.
Panowie do roboty bo inaczej 1-sza liga!!!!

Zaloguj aby komentować

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Powered by eZ Publish™ CMS Open Source Web Content Management. Copyright © 1999-2010 eZ Systems AS (except where otherwise noted). All rights reserved.