Trener Grzelak przed Górnikiem: Szybko wrócić na właściwe tory
Cracovia musi szybko otrząsnąć się po pucharowej wpadce ze Zniczem Pruszków. Już w niedzielę o godz. 14:45 „Pasy” zagrają przy Kałuży z Górnikiem Zabrze w meczu 7. kolejki PKO BP Ekstraklasy. – Musimy jak najszybciej zamknąć ten rozdział – mówi trener Bartosz Grzelak.
Po sześciu kolejkach Cracovia ma 8 punktów i zajmuje 10. miejsce. Sezon rozpoczęła od bezbramkowego remisu z Lechem Poznań, następnie przegrała u siebie z Pogonią Szczecin 0:2, a w trzeciej kolejce zremisowała 0:0 ze Śląskiem Wrocław. Później „Pasy” pokonały na własnym stadionie Raków Częstochowa 2:1 i Wieczystą Kraków 3:2, a w ostatniej kolejce przegrały w Radomiu z Radomiakiem 1:2. Bilans bramkowy Cracovii to 6:7.
Górnik ma za sobą bardzo intensywne lato. Zabrzanie rozpoczęli europejską rywalizację od eliminacji Ligi Mistrzów z Fenerbahçe, następnie trafili do kwalifikacji Ligi Europy, gdzie zmierzyli się z Ferencvárosem, a później w Lidze Konferencji z AS Monaco. W sześciu meczach nie odnieśli ani jednego zwycięstwa – dwa razy zremisowali i ponieśli cztery porażki. Europejska przygoda zakończyła się na eliminacjach, ale w lidze Górnik radzi sobie bardzo dobrze.
Po pięciu meczach Górnik ma 12 punktów i zajmuje trzecie miejsce w tabeli, ale ma jeszcze do rozegrania zaległe spotkanie z Koroną Kielce. Zabrzanie pokonali Śląsk 2:1, Radomiaka 3:1 i Wisłę Kraków 2:1. Przegrali natomiast u siebie z GKS-em Katowice 2:3. W czwartek, w zaległym meczu 5. kolejki, wygrali na wyjeździe z Rakowem Częstochowa 2:1. Ich bilans bramkowy to 11:7.
Dla Cracovii jednym z najważniejszych problemów pozostaje skuteczność. Zespół trenera Grzelaka jest chwalony za grę i łatwość kreowania sytuacji bramkowych, ale w sześciu meczach zdobył tylko sześć bramek. W piątek klub pozyskał jednak Lasse Nordasa. 24-letni norweski napastnik został wypożyczony z Luton Town do końca sezonu z opcją wykupu. Niewykluczone, że zadebiutuje już w niedzielę.
W ostatnich latach po meczach z Górnikiem przy Kałuży Cracovia miała powody do zadowolenia. W styczniu 2023 roku „Pasy” wygrały 2:0, a w maju 2024 roku rozbiły Zabrzan aż 5:0. We wrześniu ubiegłego roku spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Ostatnie starcie obu zespołów, rozegrane w kwietniu tego roku w Zabrzu, przyniosło natomiast zwycięstwo Górnikowi 3:0.
Niedzielny mecz będzie dla Cracovii okazją do szybkiej rehabilitacji po pucharowej porażce ze Zniczem. „Pasy” zremisowały w Pruszkowie 1:1, a następnie przegrały konkurs rzutów karnych i odpadły z Pucharu Polski. Po spotkaniu trener Bartosz Grzelak podkreślał, że zespół musi wziąć odpowiedzialność za wynik, ale nie może długo rozpamiętywać tego meczu. – Musimy jak najszybciej zamknąć ten rozdział, ale jednocześnie wziąć pełną odpowiedzialność za to, co się stało. Do najbliższego spotkania musimy wyjść ze znacznie większą agresją i determinacją, by szybko wrócić na właściwe tory.
Trener Cracovii zwrócił uwagę, że czasu na analizę spotkania ze Zniczem i przygotowanie do kolejnego meczu jest niewiele. – Oczywiście przeprowadzimy szczegółową analizę tego starcia, jednak mecz ligowy jest już w niedzielę, dlatego priorytetem jest szybka praca zarówno na płaszczyźnie taktycznej, jak i mentalnej – powiedział po meczu ze Zniczem.
Faworytem niedzielnego spotkania będzie Górnik Zabrze, który zajmuje trzecie miejsce w tabeli i prezentuje się w tym sezonie bardzo solidnie. Cracovię stać jednak na sprawienie niespodzianki, zwłaszcza że zagra przed własną publicznością. „Pasy” wygrały dwa ostatnie mecze przy Kałuży – z Rakowem Częstochowa 2:1 i Wieczystą Kraków 3:2. W niedzielę zagrają o trzecią wygraną z rzędu u siebie. Stawką będą nie tylko ligowe punkty, ale także odbudowanie zaufania kibiców po nieudanym pucharowym występie w Pruszkowie.
Stanisław Malec „Crac”
Komentarze
Zaloguj się lub załóż nowe konto.
Zaloguj się lub załóż nowe konto.