[Terazpasy.TV] Po 2. kolejce T-ME: Cracovia w strefie spadkowej

tab-02

W poniedziałek rozegrano ostatni mecz 2. kolejki T-Mobile Ekstraklasy w którym Piast Gliwice zremisował na wyjeździe z Wisłą Kraków 1:1. Piast objął prowadzenie w 49 minucie, ale na niespełna kwadrans przed końcem meczu gospodarze doprowadzili do wyrównania.

Po 2. kolejce T-Mobile Ekstraklasy Cracovia pierwszy raz od dwóch lat znalazła się w strefie spadkowej. Ostatni raz miejsce zagrożone spadkiem Pasy zajmowały na koniec sezonu 2011/2012.

Następny mecz Cracovia rozegra w najbliższy piątek w Białymstoku z Jagiellonią.

Mecze 2. kolejki: 25-28.07.2014

Aktualna tabela: 

tab-02

Mecze 3. kolejka - 1-4.08.2014:

  • Jagiellonia Białystok - Cracovia 1 sierpnia, 18:00
  • Piast Gliwice - Lechia Gdańsk 1 sierpnia, 20:30
  • Korona Kielce - Pogoń Szczecin 2 sierpnia, 18:00
  • Legia Warszawa - Górnik Zabrze 2 sierpnia, 20:30
  • Podbeskidzie Bielsko-Biała - Ruch Chorzów 3 sierpnia, 15:30
  • Śląsk Wrocław - Zawisza Bydgoszcz 3 sierpnia, 15:30
  • Lech Poznań - Wisła Kraków 3 sierpnia, 18:00
  • Górnik Łęczna - GKS Bełchatów 4 sierpnia, 18:00

Komentarze

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Spokojnie

Widać dobrą grę i dobrą pracę. W miesiąc nie jest łatwo przestawić i nauczyć druzynę ale jest progres i jestem przekonany że za tym przyjdą wyniki. Stawowy dostał dwa lata a Podoliński jest dopiero 1,5 miesiąca. Poza tym układ gier jest ciężki, jeszcze Jagielonia jest wielką niewiadomą. Potem liczę na dobrą serię.

ZET

Weź nawet nie żartuj, że mieliby przegrać. Racjonalnie myśląc jest taka możliwość, ale pewne osoby zaczęły by się coraz głośniej niecierpliwić (wiadomo kto). Nie można do tego dopuścić, już czas żeby przynajmniej zremisować i spieprzać z tej strefy spadkowej żeby nie walczyć z Koroną, Ruchem, Piastem i Podbeskidziem o życie. Tylko może czas zawiesić eksperymenty z tymi farbowanymi defensywnymi pomocnikami, i dopóki nie będzie nowych zawodników wrócić do 4-3-3 albo 4-4-2. A w zasadzie na wyjazd to można nawet ich ustawić 5-4-1 albo 5-3-2 z Marciniakiem i Nykielem na cofniętych skrzydłach. I jechana z kontrami

Zaloguj aby komentować

Zaloguj aby komentować

Tabela

Hehe - tak patrząc nieco z boku to obydwa krakowskie kluby zaczęły dość słabo. Trzeba będzie spiąć poślady bo z Jagiellonią chyba łatwo nie będzie. Tak nawet myślę, że może być to cięższy mecz niż z Ległą.

Opson

Co prawda to prawda, szczęście też trzeba mieć i pisałem o tym. Jak np. Stawowy by miał w Miedzi tyle "szczęścia" co np. w Katowicach czy Łęcznej to chyba niby słowa Filipiaka, że będzie siedział skończony w swoim Sieprawiu mogą stać się faktem, przynajmniej na poziomie ekstraklasy i I ligi. Pisałem też kiedyś, że na tych wojenkach Stawowego z Filipiakiem, tym niedoszłym transferem Filipiaka, który zablokował Stawowego z Pasiecznym, bo od tego się zaczęły kwasy znów na linii prezes-trener, tymi wywiadami, a to Stawowego o braku stopera, a to Filipiaka o tym, że Stawowy nie chce współpracować przy transferach etc. etc. jeden i drugi może na tym wyjść źle. Tak jak poprzednio. Choć gdyby się historia miał powtórzyć to gorzej Stawowy, bo Filipiak postawi kompleks, jakoś mu się uda utrzymać zespół w ekstraklasie i może nawet sprzedać klub, powinien na tym nawet zarobić jeszcze jak będzie miał klub z taką bazą treningową, infrastrukturą w ogóle. A co do Podolińskiego jak po 4 kolejce nie będzie z 3 punktów to on będzie miał ciepło, góra do 6 kolejki dociągnąć może bez wygranej, po 6 poleci jak nie wygra choć jednego meczu, a jak przed 6 by nie zdobył jakiś 2 punktów minimum to może polecieć nawet przed 6 kolejką, a nawet przed 5. "Ula" wygrał pierwszy mecz i w ogóle zdobył pierwsze punkty w 7 meczu, ale już taką cierpliwością Filipiak nie wykaże się raczej nigdy. Choć ja myślę, że nie będzie żadnego Ulatowskiego bis, tak mi się przynajmniej wydaje, choć wykluczyć tego nie można.

Zaloguj aby komentować

Kibic1995

Szczęście Stawowego czy nie, jak widać trzeba je mieć. Kto go nie ma skończy jak Ulatowski, a spirala porażek powoli się nakręca. Trzeba wygrać albo z Jagą albo z Koroną, najlepiej jeszcze któryś mecz zremisować..... Za Ulatowskiego też mówiono że Cracovia nie ma szczęścia, a Saidi jakby wykorzystał połowę sytuacji które ma byłby królem strzelców. Przyszedł Szatałow i po niecałym miesiącu jego pracy okazało się że w 8 minut da się wyciągnąć mecz który przegrywaliśmy 0:2 na trzy punkty (tak, wiem że fuks - ale czasami po prostu trzeba wierzyć, rzucić się do gardła przeciwnikowi i to wystarczy). A po rewolucji kadrowej okazało się, że uratowaliśmy przegrany sezon. Kolejne dwa mecze to raczej ostatnie szanse Pana Roberta, w razie dalszych niepowodzeń wzrośnie o 500% zniecierpliwienie kibiców, Filipiaka, a drużyna wpadnie w negatywny korkociąg niepowodzeń. Problem Pana Roberta polega na tym, że Jagiellonia jest czwartą drużyną w tabeli - a jakby nie samobój Wasiluka miała by 6 pkt. Co by nie mówić, na tą chwilę to rywal z wysokiej półki dobrze przygotowany do sezonu........ Nie wiem czy nie było by rozsądnie zawiesić eksperymentu trzech obrońców z dwoma def. pomocnikami - i nie zagrać tego co grał Wojtek - czyli 4-3-3. Wynik jest teraz ważniejszy od wizji Pana trenera, eksperymenty zostawić na słabszych takich jak Korona

Zaloguj aby komentować

Opson

Jeju to mógł Stawowy w II rundzie grać tak jak w I i by wtedy Filipiak wywiadu nie dawał, bo jak była dobra gra i wyniki to zawsze cicho siedział (czy coś mówił w I rundzie? Nie.) I pewnie by Stawowy był dalej trenerem. A Zabrze w tamtym sezonie dostało od Lecha u siebie 0-3, a teraz zremisowali 1-1 i co z tego wynika? Może Zabrze jest lepsze niż było, a nie my gorsi jak sugerujesz? Przyznać trzeba, że Stawowy jako nieliczny trener w Cracovii miał dużo szczęścia, i za 1 kadencji i ostatnio i przy awansach do ekstraklasy i w ekstraklasie, szczęście też trzeba mieć. Ponoć gdy Napoleon wybierał spośród kandydatów na stanowisko oficerów, to się pytał czy mają szczęście. Nigdzie nie miał tyle farta co w Cracovii i dlatego też pewnie nigdzie nic nie osiągnął. Nawet w tamtym sezonie na początku ligi miał farta oprócz 1 meczu, bo w Poznaniu Saidi oddał ni to strzał ni dośrodkowanie, ani silny, ani precyzyjny, a Kotorowski zrobił nam prezent i remis. Z Chorzowem przegrywaliśmy i Dawid Nowak błysnął wręcz geniuszem i bo dwa razy pod koniec meczu zachował się po prostu genialnie, jak taki lis pola karnego doskoczył do odbitych piłek, skuteczność 100% i wygraliśmy. Ale w II rundzie już fart się skończył i jak źle zaczęliśmy tak źle kończyliśmy. I już ci kiedyś pisałem, że my w Zabrzu to wygraliśmy 3 razy w historii chyba i w ogóle na Dolnym Śląsku nam przeważnie źle idzie gdzie. Stawowy tez nie wygrywał wszystkiego w Zabrzu, tylko dopiero za 3 razem, bo za pierwszej kadencji dostał tam 2 razy. A na Jagiellonii będzie ciężko, bo Jagiellonia było nie było dobrze gra, wzmocnionej Lechii, która ma grać o miejsca pucharowe, w sumie udało się zremisować, a na Zawiszy Jagiellonia wygrała 1-3. I Jagiellonia jest przykładem na to, że można mieć rezultaty z obroną, która też robi błędy, ale trzeba skuteczny atak. I nam w sumie brakło w 1 kolejności skuteczności w ataku przy wyniku 1-0 w Zabrzu i 1-1 z Legią, bo jakbyśmy wtedy coś strzelili to byśmy pewnie tyle bramek też nie stracili. A 1,2,3 błędy w obronie zdarzają się chyba każdej obronie. Legii też się zdarzyły tylko my je nie wykorzystaliśmy, a Legia tak i taka jest różnica. Choć w tym względzie wiem, że myślimy podobnie. A w Białymstoku trzeba poprawić przede wszystkim skuteczność, bo obrona z Legią już grała ciut lepiej niż z Zabrzem, więc może zagra w Białymstoku jeszcze ciut lepiej. Piszę, że musimy poprawić skuteczność w pierwszej kolejności, bo sytuacje powinniśmy mieć, bo mieliśmy i w Zabrzu z i Legią, a obrona Jagiellonii nie jest jakaś super przecież np. Wasiluk, o którym mam lepsze zdanie niż większość kibiców Cracovii, może być według mnie przy regularnej grze lepszym obrońcą, ale raczej nie jest w tym momencie lepszy niż nasi obrońcy, no chyba, że się pomylono ostatnio jak u nas był. Reszta obrony Jagiellonii też nie jacyś super gracze, więc sytuacje powinniśmy mieć, a Jagiellonia na zero z tyłu też nie gra. Jakby nam się udało pierwszym bramkę strzelić to powinno być dobrze, bo jak na razie to Jagiellonia strzelała pierwsza w swoich meczach i im to wybitnie pomagało.

Zaloguj aby komentować

Sehtan

Takiego obrotu spraw się niestety spodziewaliśmy, i mamy bardzo cieplutko teraz. Wiadomo było że presja wyniku zawsze jest, ale teraz z Jagą i Koroną brak chociażby trzech punktów będzie już podchodził pod syndrom Ulatowskiego bis. Zresztą niektórzy z tego forum strzępili jęzory na Stawowego to mówili że za Ulatowskiego graliśmy piękne mecze, tylko przegrywaliśmy pechowo. Cóż teraz mogę powiedzieć...... dokładnie to samo. I muszę to jednak przypomnieć - Stawowy wygrał w Zabrzu, Stawowy przegrał z Legią jedną bramką, Stawowy wygrał w Białymstoku. Dwa pierwsze starcia na minus nowej drużyny, a jakie będzie trzecie to się przekonamy już za 3 dni....... Ale smród Rafałka Ulatowskiego powoli się roznosi nad nami

Zaloguj aby komentować

Zaloguj aby komentować

szansa w podziale na grupy!!!

Jak dobrze ze będzie podział na grupy i dzielone pkty to szansa na utrzymanie i wzmocnienia ....

Zaloguj aby komentować

Cracovia

JAK ZWYKLE !!!!

Zaloguj aby komentować

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Powered by eZ Publish™ CMS Open Source Web Content Management. Copyright © 1999-2010 eZ Systems AS (except where otherwise noted). All rights reserved.