#HokejOdNowa: Mocny początek i ambitna końcówka nie dały wygranej. Tabela
W meczu 23. kolejki Tauron Hokej Ligi Comarch Cracovia przegrała we własnej hali z Polonią Bytom 2:4. Kolejne mecze – w niedzielę w Tychach i we wtorek w Krakowie z GKS Katowice – bilety.cracovia-hokej.pl.
Comarch Cracovia – Polonia Bytom 2:4 (2:1, 0:2, 0:1)
- 1:0 – 10:38 – Taavi Tiala (Olli Valtola, Eetu Mäki) 5/5
- 1:1 – 16:04 – Andriej Bujalski (Miro Lehtimäki, Ernests Ošenieks) 5/5
- 2:1 – 19:46 – Eetu Mäki (Oskar Jaśkiewicz, Olli Valtola) 5/5
- 2:2 – 20:55 – Radosław Sawicki (Dmitrij Załamaj, Kamil Górny) 5/5
- 2:3 – 32:49 – Andriej Bujalski (Pawło Padakin, Christian Mroczkowski) 5/4
- 2:4 – 59:03 – Christian Mroczkowski 5/5, do pustej bramki
Cracovia: Lipiainen – Kruczek, Noworyta, Karjalainen, Montgomery, D. Kapica - Michalski, Wajda, Dziurdzia, Malasiński, Mocarski - Jaracz, Jaśkiewicz, Tiala, Valtola, Maki oraz Ślusarek, Gumińki, Janeczek.
Sędziowali: A. Nenko, M. Gąsienica-Makowski. Kary: 14 – 10 min. Widzów: 1120.
Po dwóch zwycięstwach z rzędu atmosfera wokół hokeistów Comarch Cracovii wyraźnie się poprawiła, a kibice liczyli na podtrzymanie dobrej passy. „Pasy” rzeczywiście weszły w mecz bardzo obiecująco i po pierwszej tercji zasłużenie prowadziły. Z upływem minut inicjatywa jednak coraz wyraźniej przechodziła na stronę rywali. Choć krakowianie mieli kilka dobrych fragmentów i ambitnie walczyli do końca, ponownie zapłacili wysoką cenę za błędy w obronie oraz niewykorzystane okazje w przewagach.
Pierwsza odsłona mogła budzić nadzieje. Taavi Tiala – wracający pod Wawel po latach – przypomniał się kibicom pięknym strzałem pod poprzeczkę po akcji z Valtolą. Drużyna złapała rytm, grała szybko i agresywnie, a przez długi czas wyglądała na lepiej zorganizowaną od Polonii. Gdy jednak Bujalski wykorzystał odbity przed Lipiainenem krążek, zrobiło się nerwowo. Na szczęście tuż przed przerwą Mäki zwieńczył kombinacyjną akcję całego ataku i Cracovia zeszła do szatni z prowadzeniem 2:1.
Ten dorobek stopniał niemal natychmiast po wznowieniu gry. Już w 55. sekundzie Sawicki dopadł do krążka przed bramką i wyrównał, otwierając trudny fragment spotkania dla gospodarzy. Cracovia zaczęła łapać kary – w pewnym momencie broniła się nawet w trójkę. Polonia zamknęła „Pasy” w tercji i choć Lipiainen długo utrzymywał drużynę w grze, przy kolejnej dobitce Bujalskiego był bezradny. Gol w przewadze dał gościom prowadzenie, którego nie oddali do końca.
Trzecia tercja to ogromny wysiłek krakowian. Dwukrotna przewaga, próby Kapicy, Tiali i Mäkiego – wszystko na nic. Polonia broniła się ofiarnie, a gdy Cracovia wycofała bramkarza, Mroczkowski przechwycił krążek i z dystansu przesądził losy meczu.
Po tym meczu Comarach Cracovia nadal zajmuje 8. miejsce w tabeli.
Kolejny mecz zespół trenera Krystiana Dziubińskiego rozegra w niedzielę w Tychach, a we wtorek w hali przy ul. Siedleckiego podejmować będzie GKS Katowice – bilety.cracovia-hokej.pl.
Stanisław Malec „Crac”
Komentarze
Zaloguj się lub załóż nowe konto.
Zaloguj się lub załóż nowe konto.